Wrocław: Proces o eksmisję Romów z Kamieńskiego (RELACJA,...

    Wrocław: Proces o eksmisję Romów z Kamieńskiego (RELACJA, ZDJĘCIA)

    Bartosz Józefiak, Przemysław Wronecki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław: Proces o eksmisję Romów z Kamieńskiego (RELACJA, ZDJĘCIA)
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©fot. Tomasz Hołod

    W piątek w sądzie okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces o eksmisję rumuńskich Romów zajmujących dzikie koczowisko przy ul. Kamieńskiego. Przypomnijmy, że od kilku lat w barakach przy tej ulicy, bez bieżącej wody, mieszka kilkadziesiąt osób, które do tej pory nie zalegalizowały pobytu w Polsce. Teren należy do gminy Wrocław, która chce się stamtąd pozbyć koczowników.
    PRZECZYTAJ RELACJĘ Z PIĄTKOWEGO PRZESŁUCHANIA:

    11.17
    Sędzia po spisaniu wszystkich dowodów przełożyła rozprawę na 10 stycznia, na godzinę 10. Dziś nie będzie więcej przesłuchań.

    11.12
    Sąd dopytuje o Alinę Gabor. Odpowiada Nina Gabor: nie ma jej dzisiaj. - Jest moja córka – wyjaśnia bezpośrednio do sądu, bez pomocy tłumacza.

    11.06
    Dwie młode osoby - chłopak i dziewczyna obserwujący sprawę - przyłożyli do szyby na sali sądowej transparent: „Koczowiska i mieszkania – wspólna sprawa”. Zostali wyprowadzeni na wniosek sądu przez policjantów.

    Godz. 10.57
    Pytania znów zadaje obrońca. - Jakie ma Pan wykształcenie? Czy umie Pan pisać i czytać. Alexnadru Ciurar odpowiada, że nie ma wykształcenia i nie umie pisać i czytać.

    Czy gdyby gmina Wrocław wskazała inne miejsce zamieszkania, czy przeprowadziłby się Pan tam?
    - Tak, tylko gdzie mamy iść, nie mamy innego miejsca

    Godz. 10.52
    Jakie prace mógłby Pan wykonywać? – zadaje pytanie pełnomocnik miasta? - Mógłbym pracować przy zwierzętach, przy koniach na przykład – przy czymkolwiek, byle była praca.

    Pełnomocnik miasta chce wiedzieć, gdzie pozwany pracował wcześniej. W odpowiedzi Pan Alexandru tłumaczy, że w Rumunii miał prace dorywcze, ale gdy się skończyły, przyjechali do Polski, bo tu jest lepiej. Gdyby nie było, nie przyjeżdżalibyśmy, nie męczyli dzieci.

    - Na czym polega to męczenie dzieci? – dopytuje pełnomocnik miasta.
    - My właśnie nie chcemy męczyć dzieci – odpowiada za pośrednictwem tłumacza Pan Alexandru.
    - Ale na czym to polega? – dopytuje dalej pełnomocnik miasta.
    - Chodzi o to, żeby dzieci się nie męczyły, chodziły normalnie do szkoły jak inne dzieci.
    - Czy wie Pan, że w sierpniu i wrześniu gmina Wrocław namawiała mieszkańców Koczowiska, by dzieci chodziły do szkoły?
    - Wiem – odpowiada Alexandru.
    - Dlaczego więc nie poszły do szkoły?
    - Nie posłaliśmy ich do szkoły, bo nie mamy ubrań i obuwia.

    Godz. 10.48
    Dalej pytania zadaje pełnomocnik. - Zeznał pan, że w Polsce przebywał Pan od trzech lat. Gdzie pan przebywał wcześniej?

    - Przez chwilę byłem w Zabrzu, jakieś 3 miesiące temu. Mieszkamy we Wrocławiu, tu ludzie są dobrzy i nam pomagają.
    - W jakich warunkach mieszka Pana rodzina w Zabrzu? – pyta pełnomocnik miasta.
    - Mniej więcej w takich samych, co ja – zeznaje Alexandru.
    - Pana małżonka przebywa w Polsce od 15 lat, Pan – od trzech. Kto się opiekował Pana rodziną w trakcie ich pobytu w Polsce, jak Pana nie było?
    - Myndra, jedna z córek.

    Ile Pan zarabia z żebractwa i zbieractwa złomu miesięcznie? - zadaje pytanie pełnomocnik miasta.
    - 100, 200, maksymalnie 500 zł.– tłumaczy Alexandru, i na dokładne pytania pełnomocnika miasta mówi, że chodzi o kwoty miesięczne. – Żona zarabia, 200 - 300 zł.

    - Czy próbował Pan podejmować prace tymczasowe na terenie Polski? Zadaje pytanie pełnomocnik miasta.
    – Próbowałem, ale ludzie boją się nas zatrudniać, bo nie mamy obywatelstwa. Chcielibyśmy iść do pracy, wcale nie podoba nam się żebractwo i zbieranie złomu, ale jesteśmy do tego zmuszeni, bo nie mamy z czego żyć.

    CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo