Wrocław: Pożar samochodu osobowego na ul. Legnickiej (ZDJĘCIA)

MAT, MH
fot. Marcin Hołubowicz
Udostępnij:
Przed godziną 16 na ulicy Legnickiej, na wysokości numeru 70 przy serwisie opon, zapalił się samochód osobowy. W pewnym momencie ogień pojawił się w komorze silnika auta lancia thema. Zauważyli to pracownicy pobliskiego serwisu. Ruszyli na pomoc kierowcy znajdującemu się w środku i poinformowali straż pożarną. Kierowcy nic poważnego się nie stało, ale zajęli się już nim ratownicy medyczni, którzy również przyjechali na miejsce. Pożar udało się niemal całkowicie ugasić przy pomocy gaśnic, ale gaszenie dokończyli już strażacy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kąśliwy
Może i pech ale biegł jak kot z pęcherzem ratować auto i poważnie złamał nogę. Warto było?
P
Przesadził z dawką wtrysku
Chciał 500 Nm od paru obrotów na krzyż i się doigrał.
x
xxx
Auto stało na parkingu baranie, klient zaparkował i wtedy auto się zapaliło. A alarm wszczął syn kolesia, który czekał na ojca w aucie zaparkowanym obok. Kierowca złamał nogę biegnąc z gaśnicą i zahaczył o łańcuch odgradzający parking od chodnika.
b
bbb
Po pierwsze Lancia Thesis, kierowca z polamana noga lezal na ziemi i czekal w bolu na pogotowie a straz jak przyjechala to tylko profilaktycznie "dogasila" i zajeli sie kierowca udzielajac mu pierwszej pomocy, chlopaki z Autoponu i Ludzie z pawilonu gasili i przynosili swoje gasnice. takie male sprostowanie
k
klocek
jak go fachowo umieszczali na noszach(taka plastikowa rynna) bo karetki nie było. Żaden nie usztywnił nogi tylko na siłę próbowali wsadzić go na te nosze, a gościu widać że mocno cierpi. Pełna fachowość.
w
wujex
nie dostosowal predkosci do panujacych warunkow
R
Rysiu
Taka była przyczyna?
A
Arepo
Myślę, że zdarzenie miało miejsce przy ulicy Legnickiej.
Przy okazji zagadka: ilu "dziennikarzy" potrzeba do napisania artykułu? Nie mniej niż dwóch, ale i tak nie można zagwarantować, że nie zostanie popełniony błąd...
n
nie przesadzaj
Jak nie wiesz, co było przyczyną tego, że przyjechali 20 minut po zapaleniu się samochodu, to nie wymyślaj cudów. Tak , powinni być na każdym skrzyżowaniu w odległości nie większej niż 500 m.
z
zed
Straż była dopiero po 20 minutach!!! Zdecydowanie za długo jak na standardy w mieście!!! Coś jest nie tak z dyslokacją jednostek! W godzinach szczytu Straż powinna wystawiać posterunki w różnych częściach miasta w celu szybszego dojazdu, tak jak to jest w Niemczech!!!
p
podpis
Thesis ! Jak można coś takiego napisać?
M
Monka
Rzeczywiście kierowcy nic poważnego sie nie stało (ironia) - poza złamaniem otwartym nogi :(. Biegł z gaśnicą i się wywrócił
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie