Wrocław: Ponad dwa lata czekania na kartę pobytu i zero informacji

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Wrocław: Ponad 2 lata czekania ka kartę pobytu i zero informacji
Wrocław: Ponad 2 lata czekania ka kartę pobytu i zero informacji Jaroslaw Jakubczak/ Polska Press
Na decyzję w sprawie kart pobytu dla cudzoziemców w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim czeka się rekordowo długo. Co gorsza, osoby zainteresowane często latami nie mają żadnej informacji na temat statusu swojego wniosku. A według przepisów, karta powinna być wydawana do 3 miesięcy od momentu złożenia kompletu dokumentów.

Ogromne kolejki od świtu, problemy z dostaniem się na spotkanie do inspektora, czy wielomiesięczne lub nawet wieloletnie oczekiwanie na decyzję - to w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim codzienność. Obcokrajowcy chcący legalnie pracować we Wrocławiu zderzają się ze ścianą - składają wniosek i całą wymaganą dokumentację, często z kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem, ale i tak dokument nie przychodzi na czas.

Oleg Dudinkin w Polsce mieszka i pracuje już prawie 5 i pół roku. Jest dyrektorem sprzedaży w dużej firmie, odpowiada za rynki zagraniczne, często podróżuje. Przez pierwsze trzy lata miał kartę pobytu. W sierpniu 2017 złożył wniosek na nowy dokument. W maju 2018 roku dostał pismo z prośbą o uzupełnienie braków i informacją, że przewidywany termin zakończenia postępowania administracyjnego w sprawie wydania zezwolenia na pobyt czasowy to 25 sierpnia 2018 roku. Od tej pory do dzisiaj nie otrzymał jednak karty pobytu. Nie ma też żadnej nowej informacji z urzędu, który także nie odpowiedział na szereg wysyłanych przez niego pism.

- Jakiś czas temu poszedłem nawet do urzędu, chciałem złapać na korytarzu dyrektora wydziału spraw obywatelskich i cudzoziemców, który ma takie uprawnienia, że może mi pomóc. Próbowałem z nim porozmawiać, ale zbył mnie i odesłał. Nie udało mi się także zdobyć numerka na oficjalną wizytę. Każdego dnia o 9 rano dodawanych jest ich kilka na kolejny dzień za miesiąc. Codziennie próbuje je zdobyć natomiast kilka tysięcy osób, które są w podobnej sytuacji, co ja, więc jest to prawie niemożliwe - opowiada Oleg Dudinkin.

Mężczyzna już trzykrotnie musiał wyjeżdżać na Ukrainę, żeby zrobić kolejne wizy. Za każdym razem trwa to około 3 tygodnie. Trzeba złożyć do polskiej ambasady paszporty (Ukraińcy według prawa mogą mieć dwa) i czekać około 10 dni roboczych na decyzję.

- Dla mnie to wyjątkowo uciążliwa sytuacja, ponieważ w swojej pracy muszę dużo podróżować, a w tym okresie jest to niemożliwe - dodaje Oleg Dudinkin.

W uzyskaniu jakichkolwiek informacji w sprawie karty pobytu mężczyźnie pomagała firma, w której jest zatrudniony. Jej prawnicy zwracali się do urzędu z pismami i wnioskami, ale one także pozostały bez odpowiedzi.

- Oleg Dudinkin jest jedną z najbardziej kluczowych osób w naszej firmie. Zarządza sprzedażą na poziomie około 15 mln euro rocznie i zespołem prawie 20 handlowców z 10 krajów. Międzynarodowe doświadczenie Olega i praca dla największych światowych korporacji była i jest dla nas niezmiernie cenna i wyjątkowa w skali Europy. Wybór Polski i Wrocławia jako miejsca swojego życia przez Olega powinien być dla nas radością i wyróżnieniem. Niestety, jest powodem do wstydu i troski o jego gotowość do dalszego wiązania swojej przyszłości z naszym krajem. Oby nie skończyło się tym, że podatki i składki społeczne Oleg będzie za chwile płacił w Czechach, Niemczech czy Hiszpanii, gdzie takie osoby jak Oleg przyjmuje się z otwartymi rękoma, a nie jak w Polsce rzuca się jedynie kłody pod nogi - mówi dyrektor ds. HR/administracji/prawnych SANHUA AWECO & SANHUA EMEA, Dariusz Krzemiński.

Osoby, które przebywają w Polsce powyżej pięciu lat i zdadzą oficjalny egzamin z języka polskiego, mogą starać się o uzyskanie statusu długoterminowego rezydenta Unii Europejskiej. Oleg Dudinkin, spełniwszy wszystkie kryteria, we wrześniu przesłał pocztą wniosek o rezydenturę. Spodziewał się jakiejkolwiek odpowiedzi, wezwania do urzędu, ale do dnia dzisiejszego w sprawie nie wydarzyło się nic.

Nasza redakcja także wysłała do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego pytania w opisywanej sprawie, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jednym z zarzutów Olega Dudinkina wobec instytucji jest to, że nie może uzyskać żadnej informacji odnośnie swojego wniosku. We wrześniu w mailu dotyczącym podobnego problemu innego obywatela Ukrainy, Sylwia Jurgiel, rzecznik DUW informowała, że "w celu dowiedzenia się o statusie sprawy każdy klient może zwrócić się z odpowiednim pismem do inspektora prowadzącego dane postępowanie (...) istnieje również możliwość dokonania rezerwacji internetowej do kierowników oddziałów legalizacji pobytów i pracy w wydziale spraw obywatelskich i cudzoziemców (...) zapoznania się z zebranymi w sprawie materiałami i dowodami oraz wypowiedzenia się co do nich oraz zgłoszonych żądań w siedzibie Urzędu".

Na piśmie, które przyszło w maju 2018 roku do Olega Dudinkina widnieje jednak całkowicie inna informacja.

"W niniejszej sprawie kontakt z niżej podpisanym inspektorem w siedzibie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu jest możliwy jedynie po uprzednim wezwaniu ze strony pracownika prowadzącego postępowanie. Informuję jednocześnie, że infolinia DUW oraz e-mail karta pobytu nie udziela informacji dotyczących indywidualnej sprawy."

Mężczyzna nie wie, co ma teraz robić. Obecne zezwolenie kończy mu się w sierpniu przyszłego roku. Nikt nie powie mu, czy do tej pory jego dokumenty będą gotowe. Choć w połowie ubiegłego roku uzupełnił wszystkie braki i według przepisów DUW ma od tego momentu 3 miesiące na wydanie decyzji, sprawa może potrwać jeszcze długo.

Przypadek Olega Dudinkina nie jest odosobniony. Wielokrotnie na portalu gazetawroclawska.pl pisaliśmy o podobnych historiach osób, które muszą albo z Polski wyjechać, albo pracować "na czarno", a niejednokrotnie mają już tutaj swoje życie, pracę, mieszkanie i rodzinę. W innych województwach zezwolenia wydawane są o wiele szybciej, niż na Dolnym Śląsku, a przede wszystkim we Wrocławiu, gdzie czeka się rekordowo długo.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 listopada, 23:22, Gość:

To co dzieje się w DUW to dramat. Osobiście zajmowałam się składaniem wniosków o pobyt i pracę. Dla 1 osoby jest mnóstwo dokumentów. Ogółem złożyłam dla ponad 150 osób dokumenty do Wrocławia i chyba tylko kilka osób dostało pozwolenia ( po ponad roku oczekiwań). Najbardziej żenujące jest to, że urząd daje termin 7 dni na dostarczenie dokumentów, bo w innym przypadku jest deportacja A sami się nie stosują do wytycznych. Mają 3 m-ce na wydanie decyzji A często, gęsto trzeba czekać ponad rok na jaką kolejek info z ich strony. Nie wiem co ci ludzie tam robią. Tragedia!!.

16 listopada, 23:33, Gość:

I słusznie urząd ma dbać o to żeby takie sprzedaje... Jak ty zatrzymać. Póki co tu jest jeszcze polska a liczba ukraincow stała się po prostu chora i zamiast dawać zezwolenia na pobyt urząd powinien zająć się deportacja tych co już są. To są już miliony ukraincow... I to jest paranoja

16 listopada, 23:45, Gość:

Ja wypowiedziałam się nt. swojej pracy. Dla mnie to było uciążliwe, bo musiałam nagle wszystko rzucać i kombinować brakujący dokument. Jestem szczęśliwa, że nie muszę się już tym zajmować. A co do Ukraińców to fakt- jest ich u nas plaga. Gdzie się nie obejrzę słyszę ukraiński.

16 listopada, 23:59, Gość:

A wiecie co jest najgorsze dla osoby, która składa dokumenty do urzędu? W lipcu 2016 musiałam złożyć dok. dla 18 osób na raz do Wrocławia. Info od przełożonego dostałam godz. przed zakończeniem pracy ( 15 godz) że dokumenty muszą być na 8 rano gotowe. Sleczalam nad tym do 23 godz. Rano " [wulgaryzm]" przychodzę i dowiaduje się, że z pośród 18 osób 12 zrezygnowało od tak. Masakra, sami nie wiedzą czego chcą. Najgorsze co może być to przygotowywanie dokumentów dla nich i pilnowanie kiedy im się kończy wiza. Przechlapane. Nigdy więcej nie chciałabym zajmować się cudzoziemcami. Droga przez mękę.

17 listopada 2019, 11:30, Hahaha:

Nic na to.nie poradzicie. Za ciency Jestescie. Mozecie sobie chcieć. Buhahahaha. Chciec to mozecie wypic piwko za 1,99 zjesc kaszanke i lulu biedacy!

Baran

G
Gość

Co wy pier...cie, przecież wszyscy Ukraińcy pracują. Pracują i na emerytów i na 500 . Każdy kraj UE tylko marze i zazdrości ze mógł by dostać tyle pracowników. Płacą składki ZUS, ale nikt z nich nie probierzy tych emerytur (nie dostaną obywatelstwa PL), bo za chwile wyjadą na zachód. A wy narzekacie. Czy wy na tyle głupie, czy to jest element propagandy

G
Gość
17 listopada, 22:38, Gość:

Niech składają wnioski do innego miasta w innym województwie, albo niech jadą do innego kraju np. Niemiec, dlaczego wszyscy tutaj przyjeżdżają do Wrocławia? W Polsce jest wiele miast gdzie potrzebni są pracownicy np . na wschodzie kraju dlaczego tam nie jadą ?

To nie wina urzędników że są zalewani tysiącami wniosków bo nigdy nie było takiej fali masowej imigracji (kilku milionów!) najwięcej imigrantów ekonomicznych w Polsce ze wszystkich krajów OECD!

Po prostu wstrzymać rejestracje nowych wniosków na terenie województwa dolnośląskiego. Ten region się już " zapchał "

Zarządza sprzedażą na poziomie około 15 mln euro rocznie i zespołem prawie 20 handlowców z 10 krajów. Międzynarodowe doświadczenie Olega i praca dla największych światowych korporacji była i jest dla nas niezmiernie cenna i wyjątkowa w skali Europy. Wybór Polski i Wrocławia jako miejsca swojego życia przez Olega powinien być dla nas radością i wyróżnieniem. Niestety, jest powodem do wstydu i troski o jego gotowość do dalszego wiązania swojej przyszłości z naszym krajem. Oby nie skończyło się tym, że podatki i składki społeczne Oleg będzie za chwile płacił w Czechach, Niemczech czy Hiszpanii, gdzie takie osoby jak Oleg przyjmuje się z otwartymi rękoma, a nie jak w Polsce rzuca się jedynie kłody pod nogi

G
Gość
17 listopada, 23:34, Kapral:

Facet zapłaciłby Polakom godnie i miałby pracowników a tak kombinuje jak koń pod górkę bo szuka tanich zza granicy.

Nawet nie przeczytałeś artykuł, trollu.

G
Gość
18 listopada, 10:36, Gość:

Tu pisze jedna, max dwie osoby. Słabo pracujecie, bo widać to. Ale z drugiej strony, poziom rozwoju umysłowego tych trolli nie pozwala liczyć na coś bardziej mądrego. Praca wasza jest marna...

18 listopada, 11:19, Gość:

policzył do dwóch i się ze sr ał

Masz coś do powiedzenia w temacie? Czy to jest zbyt ciężkie dla ciebie?

G
Gość
18 listopada, 10:36, Gość:

Tu pisze jedna, max dwie osoby. Słabo pracujecie, bo widać to. Ale z drugiej strony, poziom rozwoju umysłowego tych trolli nie pozwala liczyć na coś bardziej mądrego. Praca wasza jest marna...

policzył do dwóch i się ze sr ał

G
Gość

Skończcie pie r do lić, jak tak ciężko dostać kartę pobytu to skąd się we Wrocławiu 200 tysięcy ukraińców wzięło?

G
Gość
17 listopada, 23:34, Kapral:

Facet zapłaciłby Polakom godnie i miałby pracowników a tak kombinuje jak koń pod górkę bo szuka tanich zza granicy.

Nie trafiłeś z tematem :)

G
Gość

Tu pisze jedna, max dwie osoby. Słabo pracujecie, bo widać to. Ale z drugiej strony, poziom rozwoju umysłowego tych trolli nie pozwala liczyć na coś bardziej mądrego. Praca wasza jest marna...

K
Kapral

Facet zapłaciłby Polakom godnie i miałby pracowników a tak kombinuje jak koń pod górkę bo szuka tanich zza granicy.

G
Gość

Niech składają wnioski do innego miasta w innym województwie, albo niech jadą do innego kraju np. Niemiec, dlaczego wszyscy tutaj przyjeżdżają do Wrocławia? W Polsce jest wiele miast gdzie potrzebni są pracownicy np . na wschodzie kraju dlaczego tam nie jadą ?

To nie wina urzędników że są zalewani tysiącami wniosków bo nigdy nie było takiej fali masowej imigracji (kilku milionów!) najwięcej imigrantów ekonomicznych w Polsce ze wszystkich krajów OECD!

Po prostu wstrzymać rejestracje nowych wniosków na terenie województwa dolnośląskiego. Ten region się już " zapchał "

G
Gość
16 listopada, 20:00, baca_:

Wyglada, ze caly ten Wydzial d/s Cudzoziemcow praktycznie nic nie robi i nadaje sie do natychmiastowej wymiany, tzn do wywalenia i zatrudnienia zupelnie nowych ludzi, ktorzy beda powazniej traktowac swoje obowiazki . . . .No chyba, ze jest jakas ukryta instrukcja, by cudzoziemcom, zwlaszcza tym, ktorzy legalnie pracuja , obrzydzic zycie do maximum . . . . . .

Zdajesz sobie sprawę, ze oni pewnie te wnioski rozpoznają w kolejności wpływu? Patrząc na to ile ludzi tam czeka po numerek od 6 rano, ile tysięcy spraw wpływa dziennie, zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz

G
Gość

skarga na przewlekłość postępowania

G
Gość

bez przesady, ale musza być jakieś ograniczenia, nie mozemy wpuszczać masowo i bylekogo z za granicy.

a to że ich coraz więcej się pcha, to nie argument, mamy swoje bogactwo i swoją infrastrukturę i dobrobyt dla siebie ,a nie po to aby sie dzielić z tymi którzy go nie wypracowali, nie składali się na niego. a chca przyjechac na gotowe.

H
Hahaha
16 listopada, 23:22, Gość:

To co dzieje się w DUW to dramat. Osobiście zajmowałam się składaniem wniosków o pobyt i pracę. Dla 1 osoby jest mnóstwo dokumentów. Ogółem złożyłam dla ponad 150 osób dokumenty do Wrocławia i chyba tylko kilka osób dostało pozwolenia ( po ponad roku oczekiwań). Najbardziej żenujące jest to, że urząd daje termin 7 dni na dostarczenie dokumentów, bo w innym przypadku jest deportacja A sami się nie stosują do wytycznych. Mają 3 m-ce na wydanie decyzji A często, gęsto trzeba czekać ponad rok na jaką kolejek info z ich strony. Nie wiem co ci ludzie tam robią. Tragedia!!.

16 listopada, 23:33, Gość:

I słusznie urząd ma dbać o to żeby takie sprzedaje... Jak ty zatrzymać. Póki co tu jest jeszcze polska a liczba ukraincow stała się po prostu chora i zamiast dawać zezwolenia na pobyt urząd powinien zająć się deportacja tych co już są. To są już miliony ukraincow... I to jest paranoja

16 listopada, 23:45, Gość:

Ja wypowiedziałam się nt. swojej pracy. Dla mnie to było uciążliwe, bo musiałam nagle wszystko rzucać i kombinować brakujący dokument. Jestem szczęśliwa, że nie muszę się już tym zajmować. A co do Ukraińców to fakt- jest ich u nas plaga. Gdzie się nie obejrzę słyszę ukraiński.

16 listopada, 23:59, Gość:

A wiecie co jest najgorsze dla osoby, która składa dokumenty do urzędu? W lipcu 2016 musiałam złożyć dok. dla 18 osób na raz do Wrocławia. Info od przełożonego dostałam godz. przed zakończeniem pracy ( 15 godz) że dokumenty muszą być na 8 rano gotowe. Sleczalam nad tym do 23 godz. Rano " [wulgaryzm]" przychodzę i dowiaduje się, że z pośród 18 osób 12 zrezygnowało od tak. Masakra, sami nie wiedzą czego chcą. Najgorsze co może być to przygotowywanie dokumentów dla nich i pilnowanie kiedy im się kończy wiza. Przechlapane. Nigdy więcej nie chciałabym zajmować się cudzoziemcami. Droga przez mękę.

Nic na to.nie poradzicie. Za ciency Jestescie. Mozecie sobie chcieć. Buhahahaha. Chciec to mozecie wypic piwko za 1,99 zjesc kaszanke i lulu biedacy!

Dodaj ogłoszenie