Wrocław: Pod prąd na objeździe Curie-Skłodowskiej. Kierowcy wciąż mają tam problem (FILM)

red.
Coraz więcej kierowców traci nerwy w korkach na objeździe remontowanej ul. Curie-Skłodowskiej. Z jednej strony prowadzący nie wiedzą, gdzie trzeba skręcić i tamują przejazd, z drugiej trafiają się tacy, którzy poczynają sobie zbyt odważnie - np. jadą pod prąd, niczym się nie przejmują. Nasz Czytelnik nagrał "wyczyny" takiego szofera na jednokierunkowym odcinku Wybrzeża Wyspiańskiego. Zobaczcie film.

Ostatnio pisaliście o agresywnym kierowcy na objeździe Curie-Skłodowskiej - pisze do nas Czytelnik. Przekazuję Wam film z kolejnym "mistrzem kierownicy", którzy urządził sobie jazdę pod prąd na jednokierunkowym fragmencie Wybrzeża Wyspiańskiego. Stworzył tym samym realne zagrożenie w ruchu - pisze kierowca.

CZYTAJ WIĘCEJ i ZOBACZ FILM: Agresywny kierowca na objeździe Curie-Skłodowskiej

Przypominamy organizację ruchu na objeździe remontowanej ul. Curie-Skłodowskiej:

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pasażer
Jak widać zamkniętą ulicę, to patrzy się na ŻÓŁTE LINIE, a nie czeka aż "zaczernią" białe. Tak trudno zwolnić do 50km/h i spojrzeć na znaki?
s
snap
kto by pomyslal,ze jak jest zmiana organizacji ruchu to mozna pojechac pod prad :)
G
Gość
nie tylko słoik nie zna przepisow ale i miejscowi tez. Polak, Polakowi równy
.
Naucz się wsioku de-wu-er-owy, że jeździ się według znaków, a nie mapek w gazetce. Pewnie jesteś jednym z tych kretynów, którzy pokierowani dżi-pi-es-em z biedronki wjeżdżają do jeziora...
h
he he
Ale tak naprawdę to mieszkam na Łukasiewicza i wiem, że każdy przyjezdny musi przynajmniej raz wycofywać przeklinając miasto.
G
Gość
Potem taki imbecyl się pcha pod prąd, bo nie chciało mu się zwrócić uwagi co mówią te kolorowe znaczki, na słupkach, przy drodze.
h
he he
Powoduje te problemy idiotyczna grafika, którą widzimy w artykule. Co oznacza znak zakazu wjazdu na dole? Czy ulica Łukasiewicza je w całości przejezdna? A właściwie obie ulice? Bo niby można obiema dojechać do końca i zaparkować. Co się zmieniło na Pesteura? Publikujecie jakieś dziwne mapki zamiast ruszyć jakiegoś darmowego stażystę aby opisał to szczegółowo. Tych pasów na jezdni za chwilę nie będzie widać a gazeta nie wysila się na to aby zrobić lepszą grafikę zamiast kopiować bzdury.
R
Realista
..a jakis debil, bo na znaki nie patrzy. Tyle w temacie, jak jade do jakiegos miasta 1-szy raz to patrze na znaki i jest luz. Jak ktoś jest debilem i gps z telefonu jest wyrocznia to pozdro 600!
k
kierowca
Sam byłem zdezorientowany jadąc w deszczu i wieczorem. Namalowano nowe linie, nie zaczerniono nieaktualnych, nie oddzielono np na moście, pasów wystającymi elementami. Ludzie jadą niepewnie ,co irytuje "mądrali" którzy już znają objazd.To spowalnia ruch. Proste sprawdzone metody wciąż obce naszym drogowcom.
Z
Zdruzgotany
Zapamietałeś rejestracje auta albo marke i kolor?
Dodaj ogłoszenie