Wrocław: Poczta przy ul. Powstańców Śląskich przyjazna niepełnosprawnym? Czyżby?

Agata Grzelińska
Na górę prowadzi siedem wejść, ale wyłącznie schodami. Jedyna winda, którą można dostać się na galerię, jest w banku PKO. Można do niej wsiąść z parkingu. Tyle że dostępna jest tylko w czasie pracy placówki.
Na górę prowadzi siedem wejść, ale wyłącznie schodami. Jedyna winda, którą można dostać się na galerię, jest w banku PKO. Można do niej wsiąść z parkingu. Tyle że dostępna jest tylko w czasie pracy placówki. Pawel Relikowski / Polska Press
Poczta w tzw. galeriowcu przy ul. Powstańców Śląskich przyjazna niepełnosprawnym? - Aż się zagotowałam, gdy zobaczyłam na drzwiach poczty naklejkę z napisem „Poczta przyjazna niepełnosprawnym”. Owszem, wnętrze jest piękne i wygodne, a panie bardzo miłe, ale jak niepełnosprawny ma tu dotrzeć bez windy? - zastanawia się 83-letnia pani Maria Franciszczak. Faktycznie, osoba na wózku inwalidzkim na galerię samodzielnie raczej się nie dostanie. Wprawdzie na górę prowadzi siedem wejść, ale wyłącznie schodami. Jedyna winda, którą można dostać się na galerię, jest w banku PKO. Można do niej wsiąść z parkingu. Tyle że dostępna jest tylko w czasie pracy placówki.

Pani Maria Franciszczak ma 83 lata. Od czasu do czasu musi pójść na pocztę w tzw. galeriowcu przy ul. Powstańców Śląskich 40-64. Z powodu wysokich schodów jest to dla niej coraz trudniejsze.

- Żeby się tam dostać, trzeba pokonać wysokie schody, prawie 40 stopni. Dla starszych ludzi, takich jak ja, to jest spory wysiłek - mówi wrocławianka.

I wspomina, że jakiś czas temu omal nie padła z wrażenia. - Aż się zagotowałam, gdy zobaczyłam na drzwiach poczty naklejkę z napisem „Poczta przyjazna niepełnosprawnym”. Owszem, wnętrze jest piękne i wygodne, a panie bardzo miłe, ale jak niepełnosprawny ma tu dotrzeć bez windy?

Faktycznie, osoba na wózku inwalidzkim na galerię samodzielnie raczej się nie dostanie. Wprawdzie na górę prowadzi siedem wejść, ale wyłącznie schodami. Jedyna winda, którą można dostać się na galerię, jest w banku PKO. Można do niej wsiąść z parkingu. Tyle że dostępna jest tylko w czasie pracy placówki.

- Winda oddziału PKO przy ul. Powstańców Śląskich 60 we Wrocławiu jest dostępna nie tylko dla klientów banku. Klienci galerii handlowej mogą korzystać z niej w godz. 8 - 16.30 - potwierdza Grzegorz Culepa z Centrum Prasowego PKO Banku Polskiego.

Czy zarządca galeriowca, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa Wrocław-Południe, planuje zamontowanie windy albo podjazdu do galerii? Nie wiadomo. Nikt z zarządu nie znalazł wczoraj dla nas czasu. Sekretarka zapewniła, że prezes spółdzielni udzieli odpowiedzi mejlowo. Czekamy i wrócimy do sprawy.

Bartłomiej Skrzyński, rzecznik ds. osób niepełnosprawnych we wrocławskim magistracie, podkreśla, że w likwidowaniu barier architektonicznych najważniejsze są otwarte głowy i chęć porozumienia.

- Jeżeli wszystkie strony, czyli właściciele gruntów, inwestorzy, spółdzielnie, urzędnicy chcą dostrzec problem, to razem można wiele zmienić i tak się dzieje we Wrocławiu, gdzie jest już mnóstwo obiektów dostosowanych do potrzeb ludzi niepełnosprawnych. Wszystkie autobusy są niskopodłogowe, dba się o oznakowanie miejsc z kopertą na parkingach - mówi Bartłomiej Skrzyński.

Jako pozytywne przykłady wymienia stadion, lotnisko, szpilkostradę na Rynku, Afrykarium, bar Barbarę czy gmach Uniwersytetu Wrocławskiego. Wszędzie tam ludzie na wózkach mogą się poruszać bez problemów. - Oczywiście, nadal jest sporo do zrobienia. Dążymy do tego, by wymienić wszystkie tramwaje na niskopodłogowe. Przystosowania wymaga Stadion Olimpijski, na którym będą m.in. mecze żużlowe podczas The World Games w przyszłym roku - mówi miejski rzecznik ds. osób niepełnosprawnych. - Wciąż są w mieście chodniki z wysokimi krawężnikami, brakuje podjazdów w blokach, ale to się stopniowo zmienia.

Bartłomiej Skrzyński wspomina też, że niewidomi mają kłopot na niektórych przejściach dla pieszych. Np. na skrzyżowaniu al. Hallera z ul. Powstańców Śląskich nakłada się dźwięk kilku komunikatów i o świetle czerwonym i zielonym. - Ludziom niewidzącym trudno się zorientować, na którym przejściu jest światło czerwone, a na którym zielone. Mówią, że lepiej sprawdzają się klekotki, które są cichsze i słyszalne tylko przy danym przejściu - wyjaśnia rzecznik ds. osób niepełnosprawnych w magistracie.

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taktu, kultury osobistej
i umiejętności czytania ze zrozumieniem. Skomentowałam jedynie wypowiedź Elli, która kategorycznie narzuca starszej pani, o której godzinie starsza pani ma iść na pocztę. Jeżeli ja zadysponuję, że Ella ma robić zakupy w godzinach od 11:00 do 14:15, to Ella może się trochę zdenerwować, ale nie ma żadnych zahamowań w instruowaniu, kiedy należy iść na pocztę. I kto tu wypisuje brednie?
P
Pomyślałaś
Może o tym że po prostu nie ma chętnych do pracy tam? Dużo się ostatnio o tym trąbi...
P
Podpis
Jak nie życzy sobie, aby ktoś regulował jej tryb życia, to ma iść na pocztę/do sklepu/kina poza godzinami otwarcia powyższych?????
J
Ja
jest artykuł.
a
almac
Jeżeli do sprawnej, szybkiej obsługi są potrzebne czynne np. 4 okienka a są czynne np. 2 to nie wiem jakby były te panie miłe to szybkości obsługi to nie przyśpieszy... Po prostu trzeba zatrudnić dodatkowe osoby.
ż
że
nie trzy...
K
Krasnal Adamu
"Winda oddziału PKO przy ul. Powstańców Śląskich 60 we Wrocławiu jest dostępna nie tylko dla klientów banku. Klienci galerii handlowej mogą korzystać z niej w godz. 8 - 16.30".
A w jakich godzinach jest czynna poczta? Tego już redakcja nie potrafiła sprawdzić?
Ostatnie parę akapitów jest nie na temat.
L
Luk
i kto ma zapłacić za schody i gdzie niby miałyby zostać zbudowane ?
w
w tym wieku
przeważnie nie pracuje, ale chyba nie życzy sobie, żeby ktoś postronny regulował jej tryb życia i ustalał kiedy ma iść na pocztę, a kiedy do kina.
i
istnieje taka możliwość.
Składałam druczek, ale wymagało to jeszcze dwukrotnej interwencji na poczcie (też ze schodami), zanim poczta się nauczyła, że złożyłam dyspozycję.
c
częściowo blaszane,
częściowo betonowe, a w zimie pewnie oblodzone. Całe szczęście, że klimat się ociepla i zimy coraz marniejsze.
o
o byle czym,
ale o barierach i utrudnieniach dla osób niepełnosprawnych. Wejście do tej poczty to jedynie jeden z przykładów. Gdy tylko pełnosprawni wyjechali na wakacje, tabor tramwajowy zmienił się na korzyść tego przedpotopowego złomu i znów niepełnosprawni wciągają się do tramwajów na kolanach, czy jak tam kto może, z poziomu jezdni. Dyskusja na ten temat ucichła - widać uznano, że jak sprawę przegadano to już jest załatwiona.
a
a
Ostatnio dużo się buduje...bez podjazdów dla wózków czy wind.
a
ale w zakresie
odbioru przesyłek obowiązuje REJONIZACJA, więc trafiłeś tym argumentem jak kulą w płot. Jeżeli do tej pani przyjdzie list polecony, a listonoszowi nie zechce się sprawdzić, czy adresat jest w domu i wrzuci awizo do skrzynki, to wspinaczka schodowa jest zagwarantowana.
r
roro
Jak widać nie ma o czym pisać, to się pisze o byle czym :)
Ja na miejscu Pani Marii wdrapał się jeszcze raz po schodach i wypełnił druczek, aby listonosz wrzucał mi polecone do skrzynki (mozna o druczek poprosić listonosza)- jedna sprawa załatwiona. Jak Pani Maria chce wysyłać listy, to może je dawać listonoszowi, albo chodzić do Agencji w Sky Tower. Jak się chce to można sobie poradzić.
Dodaj ogłoszenie