Wrocław: Plakatem w smog, a pieniędzmi w błoto

Marcin Walków
Pierwszy bilbord odsłonięto wczoraj na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza i Szanieckiego.
Pierwszy bilbord odsłonięto wczoraj na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza i Szanieckiego. Pawel Relikowski / Polska Press
- To pieniądze wydane w błoto - tak eksperci od reklamy mówią o sfinansowanych przez miasto plakatach mających zniechęcać wrocławian do palenia w piecach czym popadnie. W całym mieście pojawi się 41 bilbordów i 36 citylightów. Miasto zapłaci za nie około 33 tys. zł. Problem w tym, że zdaniem fachowców, plakat jest bez sensu, bo nie wiadomo o co w nim chodzi. - Nowoczesny język emotikon, jakim się posługuje plakat, może przemówi do młodych ludzi, ale przecież to nie oni palą śmieci w piecach. Ci, którzy to robią, czyli głównie osoby starsze, tego plakatu nie zrozumieją - uważa prof. Michael Fleischer, przewodniczący jury festiwalu najgorszych reklam „Chamlety”.

Finansowaną przez miasto kampanię wymyślili ekolodzy z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. Tłumaczą, że kampania ma na celu "obudzenie świadomości oraz zmobilizowanie wrocławian do działania poprawiającego jakość powietrza, którym oddychamy".
To "działanie poprawiające jakość powietrza", to przede wszystkim powstrzymanie się od spalania śmieci w piecach, termomodernizacja budynków, wymiana starych pieców węglowych na nowocześniejsze. Jak podkreślają przedstawiciele Dolnośląskiego Alarmu Smogowego, to "największa w Polsce outdoorowa kampania informacyjna dotycząca niskiej emisji". Pierwszy bilbord odsłonięto wczoraj na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Szanieckiego.

ZOBACZ: Straż miejska sprawdzi, czym palisz w piecu!

Rzecz w tym, że zdaniem ekspertów w dziedzinie reklamy i medioznawstwa, plakat nie spełni swojego zadania. Równie dobrze może się kojarzyć z kampanią zapobiegania wypadkom na drogach albo instalowania czujników ostrzegających przed czadem w mieszkaniu. Bo kierowca, pieszy czy rowerzysta widzi plakat tylko krótką chwilę, która nie pozwoli na odczytanie przesłania. Przez tak krótki czas nawet główne hasło nie rzuca się w oczy.

- Plakat jest bez sensu, bo niczego nie tłumaczy. Zrobili go ludzie, którzy dobrze wiedzą, o co w tym temacie chodzi, ale nam już tego nie powiedzieli. Smog nadal kojarzy się ze spalinami aut i fabrykami. Plakat nie pokazuje jasno, że przyczyna leży gdzie indziej - podkreśla prof. Michael Fleischer, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Uniwersytetu SWPS i przewodniczący jury festiwalu najgorszych reklam „Chamlety”. - Nowoczesny język emotikon, jakim się posługuje plakat, może przemówi do młodych ludzi, ale przecież to nie oni palą śmieci w piecach. Ci, którzy to robią, czyli głównie osoby starsze, tego plakatu nie zrozumieją.

Podobnego zdania jest Wiesław Gałązka, ekspert ds. wizerunku z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. - Reklama, także ta społeczna, to jest przynęta, która ma smakować rybie, a nie wędkarzowi. Dla większości ludzi potrzebny jest prosty przekaz. Tak, jak w reklamie margaryny, która pokazuje, jak posmarować nią kromkę chleba. Tekst i obraz powinny zobrazować przede wszystkim, jak bardzo szkodliwe jest spalenie śmieci w piecu. Ale tu tego nie widać - wyjaśnia medioznawca.

Projekt bilbordu wyłoniono w konkursie "Plakatem w smog". Przedstawiciele Dolnośląskiego Alarmu Smogowego podkreślają, że w komisji zasiadał m.in. artysta grafik Andrzej Pągowski.
Także urzędnicy z magistratu bronią plakatu. - Zdecydowaliśmy się na ten plakat, bo wizualnie i tematycznie odpowiadał naszym założeniom. Nie był to wybór łatwy, bo niska emisja nie powstaje wyłącznie na skutek działalności osób starszych - mówi Beata Flank, kierownik projektu KAWKA w Urzędzie Miejskim Wrocławia, która również zasiadała w komisji. Podkreśla, że z myślą o osobach starszych planowane są inne działania w ramach kampanii. - Będą cykliczne spotkania z mieszkańcami, seniorami, seminaria z ekspertami. Wszystko to razem ma uświadomić jak najszerszej grupie wrocławian, jak szkodliwe jest spalanie śmieci i niska emisja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malagosa
Z drugiej strony ten plakat może skłaniać do myślenia i dyskusji - o tym że jest bez sensu. Może ktoś będzie wiedział co to za znaczki i się popisywał znajomością języka współczesnej młodziezówki .
Może też podyskutuje jakaś kobiecina miedzy gotowaniem, myciem garów, praniem i myciem podłogi, która nie mieszka w wygodnym bloku z ogrzewaniem, tylko zimnym starym domu z piecem węglowym.
m
malagosa
Coś takiego słyszał w radiu i to przemawia do mnie na tyle, że owijam twarz szalikiem i nie obchodzi mnie że inni wdychają sobie tą mgłę radośnie.
F
Fila
Ja znam gościa co dostał 1 tonę węgla z opieki i chce ją sprzedać aby mieć na napitkę a w piecu pali byle czym
v
violadagamba
"Dla większości ludzi potrzebny jest prosty przekaz. Tak, jak w reklamie margaryny, która pokazuje, jak posmarować nią kromkę chleba. "

Super, panie "ekspercie" i "autorytecie", to już wiem dlaczego poziom większości reklam w PL jest żenująco niski - bo z góry założono, że społeczeństwo polskie jest tragicznie głupie, a głupcom trzeba wszystko tłumaczyć jak krowie na rowie. Czy tak jaśnie oświecony z wyżyn uniwersyteckich przemawiający panie Gałązka?
.
że znam osoby, które dostawały dotację finansową z opieki społecznej, właśnie na węgiel. Jednak nawet bryłka czarnego złota nie trafiła do ich pieców, a pieniążki i tak się rozeszły - można było kupić lepsze tanie wino.
:-)
A zapłacił magistrat.
a
aga
Ale odkrycie Ameryki. wiadomo gimbaza i studenciaki oponami w piecu nie palą. Zazwyczaj w ogóle nie palą w piecu.
K
KRZ
To i tak będą mieć to gdzieś. Mentalności taki plakat nie zmieni, dalej będą palić oponami, śmieciami i najgorszym węglem.
s
sdvc
!
j
j23
Bieda zabija a nie smog.
Jak by ludzie mieli na węgiel to nie paliliby tym co przytargają ze śmietnika.
Te pieniądze za plakat i całą akcję lepiej byłoby przeznaczyć na zakup węgla dla najbiedniejszych.
K
Krzysiu
Debilem nie jesteś to ktoś chce z ciebie zrobić debila.
Z
Zdzich
Proponuję malować łeb na czerwono ludziom z takimi komunistycznymi poglądami jak twoje.
S
Student2
Smog nas zabija - tak jest napisane i takie jest zapewne przesłanie plakatu. Czego nie rozumiesz?

Schematycznie pokazano domek z kominem, z którego wydobywa się dym.
Dym jest podpisany: "DRAŻNIĄCY PROBLEM".
S
Student NR 2
Smog nas zabija - tak jest napisane i takie jest zapewne przesłanie plakatu. Czego nie rozumiesz?

Schematycznie pokazano domek z kominem, z którego wydobywa się dym.
Dym jest podpisany: "DRAŻNIĄCY PROBLEM".
S
Student
Mam 20 lat. Nie rozumiem plakatu. Jestem debilem?
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie