Wrocław: Pas dla rowerów na Braniborskiej prowadzi donikąd

Przemysław Wronecki
Rowerzyści narzekają na nowo wymalowane pasy dla rowerów na ul. Braniborskiej i fragmencie Strzegomskiej. Przekonują, że nowe ułatwienie - choć w dużej części przydatne - prowadzi donikąd.

- To spore ułatwienie nie muszę teraz jeździć po chodniku, jak jadę do pracy po ul. Braniborskiej. Jednak problem pojawia się na pl. Orląt Lwowskich, gdzie rowerzyści nie mają żadnych ułatwień i muszą się przeciskać między samochodami - wyjaśnia Jakub Marciniak, który na dwóch kółkach codziennie dojeżdża do pracy do Rynku.

Zdaniem rowerowych aktywistów to kolejny przykład na to, że we Wrocławiu powstaje sporo inwestycji jednak nie tworzą one spójnego systemu. - Pomyślmy, że jadąc Braniborską chcemy dojechać do ścisłego centrum. Może to okazać dość niebezpieczne - przekonuje Radosław Lesisz z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej. Bo za skrzyżowaniem z ul. Nabycińską cykliści nie mają wydzielonego żadnego fragmentu jezdni. Wielu z nich dalej jedzie już po chodniku zamiast po jezdni, bo boją się zderzenia z pędzącymi autami.

- Sporym wyzwaniem jest w godzinach szczytu przejechanie z pl. Orląt Lwowskich na Podwale, by dostać się później na Promenadę Staromiejską i do centrum. By to zrobić, trzeba ze skrajnego pasa przejechać dwa do skrętu w prawo i dopiero znajdziemy się na pasie do jazdy na wprost. Jest to dość niebezpieczny manewr - zauważa Lesisz.

Cykliści zwracają uwagę, że niedawno pl. Orląt Lwowskich przechodził remont. Jednak wtedy zaplanowano tylko stworzenie kilku śluz na skrzyżowaniach i jednego przejazdu rowerowego na Podwalu obok kładki. Rowerzyści zastanawiają się dlaczego nie przygotowano kolejnych ułatwień.

Urzędnicy bronią się, że na placu nie ma za bardzo miejsca na to, by stworzyć pasy dla rowerów. Zapewniają, że zrobili takie ułatwienia, jakie tylko było można. - Na tym odcinku nie ma gdzie wyznaczyć pasów rowerowych. Celem remontu była poprawa stanu nawierzchni i poszerzenie jej tak, by na całym odcinku były przynajmniej dwa pasy dla aut. Dla rowerzystów zrobiliśmy śluzy rowerowe - wyjaśnia Katarzyna Kasprzak z Wydziału Inżynierii Miejskiej w wrocławskim magistracie.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 75

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Przepisowy Rowerzysta

Jeżdżąc w ten sposób, łamiesz przepisy KRD i psujesz opinię innym rowerzystom. Jedź albo przepisowo, albo wcale.

P
Przepisowy Rowerzysta

Ad. nr. 2-Skoro chce skręcić, dlaczego nie sygnalizuje manewru zmiany pasa ręką?

P
Przepisowy Rowerzysta

Co do jasnej cholery na pasie dla rowerów robią rolkarze, skoro są pieszymi i powinni się poruszać po chodniku?!

x
xxx

Słusznie. To jeszcze jeden argument dla rowerzysty by jeszcze bardziej uważać: jeśli ktoś nie płaci OC mimo drakońskich kar za jego brak, to w przypadku wypadku nie ma co marzyć o odszkodowaniu. Pewnie komornik nie byłby w stanie nic ściągnąć a w kolejce po pieniądze pierwsze i tak jest Państwo.

f
ftff

ok 250 tys. samochodów w Polsce nie ma ważnego OC... co Pan na to?

a
atomek

Na chodnik, czy na płot, czy gdzieś w bok? Zaczyna się i końćzy na jezdni, czyli można legalnie wjechać i zjechać? O co znowu chodzi?

T
TaZ Mann

Proawdzi na ulice a gdzie ma prowadzić

x
xxx

"zdjęcie nr 2: A może chce skręcić w lewo i zmienia pas? Swoją drogą, kiedy kierowcy zrozumieją, że jak nie mogą wyprzedzić zgodnie z przepisami to się nie wyprzedza, a nie wyprzedza się na chama spychając innych? Nie byłby współwinny wypadku, bo to kierowca wyprzedzając łamie przepisy, ponieważ wyprzedza nie mając do tego warunków."

W tym wypadku to rowerzysta wpycha się na część wydzieloną dla samochodów. Linia ciągła.

"zdjęcie nr 3. ... więc musisz wpierw udowodnić, że z powodu słuchawek jest ona gorsza niż u kierowcy samochodu, który jedzie w zamkniętym, hałasującym blaszanym pudle..."

Nic nie muszę udowadniać. Rowerzyści powinni dbać o swe życie bez względu na to ile kierowca słyszy (wiem że są tacy co włączają radio samochodowe na pełną moc, z basami ...- ale czy muszę zrobić to samo i zginąć?)

"zdjęcie nr 4. Nakazu nie ma, jak ktoś nie chce nosić kasku to ma do tego prawo. I tak naprawdę to będzie jego problem w razie wypadku. Nawet jak wprowadzisz nakaz to i tak większość będzie jeździła na kaskach za 20zł z supermarketu..."

Po pierwsze to nie jest tylko problem rowerzysty. Za jego leczenie płaci NFZ czyli my wszyscy.
Ponadto, to że nie ma nakazu nie oznacza, że nie należy zachowywać się z elementarnym rozsądkiem.

"zdjęcia nr 2. A ja proponuje by kierowcy samochodów nie korzystali z braniborskiej, bo są tam pasy dla pieszych i wysepki a ich wrodzona nieumiejętność przestrzegania przepisów i jeżdżenia jak pan na włościach oraz wyprzedanie gdy nie mają do tego warunków zagraża bezpieczeństwu innych użytkowników dróg jadących w tamtym miejscy zgodnie z przepisami. Dlatego nie powinni tamtędy jeździć..."

Kierowca ryzykuje mandat, rowerzysta życie.
I tyle w temacie.

A
AAA

dobrze gada, polać mu.

r
rowerzysta

Nie zgadzam się. Chcesz żyć - jedź po jezdni, jak człowiek, z autami. Praktykuję od wielu lat. Na ulicy jestem pełnoprawnym użytkownikiem drogi, z którym każdy się liczy, nawet jeżeli czasem nieuprzejmie się wydrze cholera wie czemu. Czasami zdarzają się sytuacje stresowe, takie same jakie się zdarzają gdy kieruję samochodem. A kultura jazdy kierowców, mówcie co chcecie ale jako rowerzysta przejeżdżający grube tysiące km rocznie mogę to stwierdzić, poprawia się z roku na rok. Jazda tymi ścieżeczkami to proszenie się o wypadek. I niech nikt mi nie wmawia, że one są budowane dla wygody rowerzystów. One są budowane tak jak wszystko w tym mieście, żeby wyrzucić kogo się da z jezdni i wpisać dodatkowe kilometry do reklamowej gazetki. Dlatego słowo "korzystać" ze ścieżki brzmi co najmniej głupio.

A oczy dookoła głowy powinien mieć każdy użytkownik dróg. Jak nie jest w stanie obserwować co się dzieje naokoło i ogarnąć paru przepisów to widać nie powinien samodzielnie się przemieszczać. W ogóle to straszny idiotyzm, że dowód osobisty upoważnia do poruszania się po drogach na rowerze/motorowerze, gdy ktoś nawet nie wie kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu i staje jak ten idiota patrząc co się dzieje.

PS: Jeszcze kilka słów odnośnie słuchawek. Nie jeżdżę z nimi, ale kiedyś często jeździłem z dokanałówkami pod kaskiem. Wpływ na bezpieczeństwo właściwie żaden. I tak przy szumie wiatru właściwie nie słychać co się dzieje za tobą. Na klakson, który powinien ostrzegać o niebezpieczeństwie i tak nikt już nie zwraca uwagi bo ludzie trąbią bez przerwy bez żadnego powodu. Nie demonizowałbym słuchawek.

M
Marco

zdjęcie nr 2: A może chce skręcić w lewo i zmienia pas? Swoją drogą, kiedy kierowcy zrozumieją, że jak nie mogą wyprzedzić zgodnie z przepisami to się nie wyprzedza, a nie wyprzedza się na chama spychając innych? Nie byłby współwinny wypadku, bo to kierowca wyprzedzając łamie przepisy, ponieważ wyprzedza nie mając do tego warunków.

zdjęcie nr 3. Rozumiem, że każdy kierowca jak dojeżdża do skrzyżowania to radio wyłącza w samochodzie? Podobnie CB radio i inne wynalazki. Przecież to rozprasza uwagę. Nie wiem co to są "cywilizowane kraje" ale pleciesz bzdury. Kierowca samochodu też jeżeli tylko włączył radio, zestaw słuchawkowy, wentylację, klimatyzację i tak dalej też zawsze będzie winny wypadku bo "ograniczył możliwość ich unikania"? Percepcja rowerzysty i tak jest lepsza od kierowcy samochodu(pomijam ty doświadczenie i tak dalej) więc musisz wpierw udowodnić, że z powodu słuchawek jest ona gorsza niż u kierowcy samochodu, który jedzie w zamkniętym, hałasującym blaszanym pudle...

zdjęcie nr 4. Nakazu nie ma, jak ktoś nie chce nosić kasku to ma do tego prawo. I tak naprawdę to będzie jego problem w razie wypadku. Nawet jak wprowadzisz nakaz to i tak większość będzie jeździła na kaskach za 20zł z supermarketu...

zdjęcia nr 2. A ja proponuje by kierowcy samochodów nie korzystali z braniborskiej, bo są tam pasy dla pieszych i wysepki a ich wrodzona nieumiejętność przestrzegania przepisów i jeżdżenia jak pan na włościach oraz wyprzedanie gdy nie mają do tego warunków zagraża bezpieczeństwu innych użytkowników dróg jadących w tamtym miejscy zgodnie z przepisami. Dlatego nie powinni tamtędy jeździć...

W
Wesoły Romek

Poproszę panów redaktorów o jakiś artykulik. Może być pod tytułem "Od pucybuta do milionera i z powrotem czyli co tam panie u tzw. wiceprezydenta". Gdzie pracuje nasz wspananiały budowniczy stadionu i nie tylko? Można też parę ploteczek. Albo przeciek co tam będzie w kolejnym odcinku sagi sądowej: co powie Czuma a co Góralski na to. Można też o wczasach naszego ulubieńca. Gdzie był? Barbados czy tradycyjnie na Zanzibar? Czy pojechal na tydzień czy na całe 2 miesiące?

x
xxx

Patrząc na te obrazki trudno się dziwić skąd tylu zabitych rowerzystów:

zdjęcie nr 1: ulica placem zabaw,

zdjęcie nr 2: rowerzysta jadący przy krawędzi - ciałem wystaje poza białą linię. Szerokość pasa dla samochodów jest bardzo mała i nawet osobowy mija go w takiej sytuacji "na gazetę". Pomijając fakt że to on byłby współwinnym wypadku, brak instynktu samozachowawczego.

zdjęcie nr 3: rowerzysta przejeżdżający przez skrzyżowanie ze słuchawkami na uszach. Jak się ma "zachowanie szczególnej ostrożności" do ogłuszenia się? W cywilizowanych krajach w takiej sytuacji sąd od razu orzeka współwinę rowerzysty w zdarzeniach drogowych -- bo świadomie ograniczył swą możliwość unikania wypadków.

zdjęcie nr 4: co prawda nie ma przymusu prawnego noszenia kasków, ale nie zwalnia to z myślenia o swoim życiu i
zdrowiu. Urazy czaszki to najgroźniejsze obrażenia rowerzystów. Jeśli kierowcy są tacy źli, jeśli ścieżki są takie niebezpieczne (dziury na których można się przewrócić, tory tramwajowe) to dlaczego nie zrobić minimum dla swego bezpieczeństwa?

zdjęcie nr 2: każdemu rowerzyście radziłbym się zastanowić przed korzystaniem z Braniborskiej. Są tam pasy dla pieszych i wysepki. Miejsce wymarzone jako "czarny punkt" dla kolizji rowerzystów z samochodami. Szerokość jest nienormatywna i nawet nie ma znaku ostrzegającego o zwężeniu jezdni.

Chcesz żyć? Nie siadaj na rower we Wrocławiu. A jak już musisz ryzykować, to miej oczy dookoła głowy i pamiętaj że wszędzie możesz być zabity.

r
row

i tak jest i tak będzie. Zamiast poprawić sytuację rowerów w mieście, mimo wytyczania tras dla cyklistów, co bardzo ładnie wygląda na mapach miasta w magistracie, praktycznie stwarza się nowe zagrożenia dla wszystkich na ulicach. Pomijając Braniborską i tamten rejon, przejedźcie się rowerem Olszewskiego do Grunwaldu. Największe atrakcje napotkacie przy moście zwierzynieckim. Pas rowerowy wjeżdża na połowę pasa dla samochodów, po czym nagle się kończy na wprost filaru mostu. nic dalej nie ma, ani na ulicy - bo jest zwężenie na moście, ani na chodniku - bo piesi. Po tych przykładach widać, że ten, kto się tym zajmuje na pewno po nim się nie porusza. Pozdrawiam tych, którzy o tym decydują zza biurka, nie myśląc o bezpieczeństwie, tylko o bzdurnych ambicjach i oczywiście o premiach za ich wykonanie.

n
nie opłaca się.

.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3