Wrocław. Owczarek zagryzł na śmierć maleńkiego szpica. Będą konsekwencje dla właścicielki?

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
We wtorek (30 marca) na osiedlu Gaj przy ulicy Orzechowej puszczony luzem owczarek niemiecki na śmierć zagryzł szpica miniaturowego pani Natalii.

"Byłam ze swoim pieskiem na spacerze, był na smyczy. Nagle rzucił się na niego owczarek niemiecki długowłosy, puszczony luzem. Jego właścicielka, starsza pani, miała smycz w ręce. Byłam w szoku, pociągnęłam swojego psa do siebie. Mickey, bo tak miał na imię mój pies, jednak się nie ruszał. Pojechałam od razu do weterynarza. W lecznicy powiedziano mi, że ma skręcone i przesunięte kręgi oraz pęknięte płuco. Nawet, gdyby przeżył dwie ciężkie operacje (najpierw na płuco, potem na kręgi), to już by nie chodził. Nie chciałam, żeby się męczył. Poza tym, koszt jednej operacji wynosiłby 10 tysięcy złotych. Nie miałabym takich środków. Byłam zmuszona go uśpić. A Mickey miał dopiero 7 miesięcy" - mówi zrozpaczona Natalia Skwira.

Pani Natalia od razu dała ogłoszenia - chce znaleźć właścicielkę agresywnego owczarka, by poniosła ona konsekwencje.

"Rozmawiałam z panem, który, będąc wczoraj na poczcie, rozmawiał z właścicielką pewnego owczarka. Miała przy nim pochwalić się, że jej pies zabawił się dzisiaj z jakimś małym psiakiem jak szmacianą lalką. Ten pan, gdy skojarzył ogłoszenie i tę sytuację, skontaktował się ze mną" - dodaje Natalia Skwira.

Pani Natalia zgłosiła już sprawę na policję. Problem w tym, że nie wie, kim jest ani gdzie mieszka właścicielka owczarka. Zaraz po zdarzeniu zajęła się swoim psem.

"Każdy zobowiązany jest do trzymania psa na smyczy. Nietrzymanie psa na smyczy podlega karze ograniczenia wolności, karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany z art 77 kodeksu wykroczeń - mówi Aleksandra Rodecka z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - "Każdą sytuację trzeba rozpatrywać indywidualnie."

Pani Natalia prosi o kontakt wszystkich świadków zdarzenia na adres: e-mail natalia.skwira11@wp.pl lub numer telefonu: 502 188 703.

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Duże psy nie lubią małych piesków, ale to nie znaczy że właściciele psów mają prawo do ich spuszczania ze smyczy.

Mam owczarka niemieckiego, który jest psem asystującym osobie niepełnosprawnej ma prawo do chodzenia bez smyczy i kagańca.

Gdy jestem z nim na spacerze i zobaczę innych właścicieli psów natychmiast swojego przypinam do wózka inwalidzkiego.

To człowiek odpowiada za swojego pupila, nawet najlepiej szkolony pies może w jakiejś sytuacji nie znanej człowiekowi zaatakować inne zwierzę czy też człowieka.

Mam psy prawie od 50 lat i z doświadczenia wiem, że zaufanie do swojego psa nawet szkolonego musi być ograniczone.

a
af

Trzymam kciuki za namierzenie parszywej "miłośniczki" zwierząt.

G
Gość
1 kwietnia, 10:44, Gość:

Tym się kończy miłość do zwierzątek. Mojemu wolno wszystko.

Lepsza do zwierzątek niż do bachorów. Pewien Adolf też był kiedyś dzieciątkiem, zwierzę wojny nie wywoła.

G
Gość

Tym się kończy miłość do zwierzątek. Mojemu wolno wszystko.

G
Gość

Miała przy nim pochwalić się, że jej pies zabawił się dzisiaj z jakimś małym psiakiem jak szmacianą lalką. Masakra, oby nie została bezkarna i nie mam na myśli 1000zł. mandatu.

Dodaj ogłoszenie