Wrocław: O połowę mniej chorych na Covid-19 w szpitalu tymczasowym!

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
09.03.2021 wroclawszpital tymczasowy przy ulicy rakietowejo g 14 do szpitala trafili pierwsi pacjenciszpital tymczasowy koronawirus pacjent karetka rakietowa ulica chory covid-19 przyjeciegazeta wroclawskapawel relikowski / polskapress
09.03.2021 wroclawszpital tymczasowy przy ulicy rakietowejo g 14 do szpitala trafili pierwsi pacjenciszpital tymczasowy koronawirus pacjent karetka rakietowa ulica chory covid-19 przyjeciegazeta wroclawskapawel relikowski / polskapress Pawel Relikowski / Polskapress
Udostępnij:
W szpitalu tymczasowym przy ul. Rakietowej liczba chorych na COVID zdecydowanie zalicza tendencję spadkową. Równocześnie, podczas cotygodniowego spotkania profesorów USK o sytuacji covidowej we Wrocławiu, omówione zostały jednoznaczne badania - szczepionki chronią chorych po przeszczepach w 90 proc. O szczegółach przeczytasz poniżej.

Dokładnie tydzień temu (12 stycznia) w szpitalu tymczasowym przy ul. Rakietowej we Wrocławiu zajętych było 70 łóżek, dzisiaj natomiast pacjentów jest niemal dwa razy mniej – 38. Co więcej, żaden z zakażonych nie wymaga podłączenia do wentylacji mechanicznej. Warto zaznaczyć, że na miejscu dostępnych jest nadal 206 łóżek dla chorych na COVID.

- W szpitalu tymczasowym jest mniej przyjęć i stąd wynika mniejsza ilość osób. Czwarta fala powoli się wygasza i zmniejszyła się liczba pacjentów wymagających hospitalizacji w kolejnej fali. Natomiast obserwując wzrost zachorowań na COVID w kraju, a według dzisiejszych danych wynosi on 90 procent, patrzę na efekty piątej fali z przerażeniem - mówi Monika Kowalska, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Zmieniła się również sytuacja w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej. Mimo, że w porównaniu do zeszłego tygodnia zakażonych jest o 10 mniej (obecnie chorych na COVID-19 w USK jest 76, tydzień temu było ich 86), to niestety znacznie zwiększyła się liczba pacjentów pediatrycznych z COVID-19. 12 stycznia było ich 8, a 19 stycznia – 18. Na szczęście żadne z dzieci nie wymaga podłączenia do respiratora. W USK urządzenia potrzebuje jednak 12 dorosłych.

- Ilość pacjentów pediatrycznych rośnie ze względu na powrót dzieci do szkoły - dodaje Monika Kowalska.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym cały czas rośnie także liczba osób zaszczepionych. Tydzień temu było ich 367 334, teraz jest ich blisko o 2,5 tys. więcej (369 895), z czego ostatniej doby dawkę przyjęło 393 osób. Laboratorium USK wykonało od wtorku do środy (18-19 stycznia) 527 testów w kierunku SARS CoV-2, w tym 246 zleconych przez lekarzy POZ. 169 testów dało wynik dodatni.

Szczepionki chronią chorych po przeszczepach w 90 proc.

Podczas wtorkowego spotkania profesorów USK, poruszona została kwestia badań, prowadzonych w Klinice Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Dostarczyły one dowodów na skuteczność szczepień w grupie pacjentów szczególnie zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID-19. Są to chorzy po przeszczepach komórek krwiotwórczych szpiku w leczeniu białaczki.

- Podczas pierwszej fali pandemii obserwowaliśmy wysoką śmiertelność pacjentów po przeszczepach, którzy zachorowali na COVID-19 - mówi kierownik kliniki prof. Tomasz Wróbel. - Sięgała ona nawet 50 proc., ale wtedy jeszcze nie było szczepionki. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zaczęliśmy tych chorych szczepić. Zakażenia wciąż się zdarzają, ale nie są to już zakażenia tak ciężkie i tak śmiertelne, jak w tamtym okresie.

Pacjenci kliniki po przeszczepie komórek krwiotwórczych szpiku, po przyjęciu szczepionki przeciwko COVID-19 byli także dokładnie monitorowani pod kątem reakcji niepożądanych oraz uzyskanej odpowiedzi immunologicznej. Badaniem objęto blisko stu chorych. Wyniki są bardzo obiecujące:

- Odsetek reakcji niepożądanych w tej grupie pacjentów jest zbliżony do ogólnej populacji - ocenia prof. Anna Czyż z Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku USK. - Reakcje niepożądane się zdarzały, ale miały charakter łagodny lub umiarkowany i przemijający. Okazało się jednocześnie, że skuteczność szczepienia w rozumieniu odpowiedzi immunologicznej jest także podobna do tej notowanej w całej populacji. Wynosi bowiem ok. 90 proc., i to nawet u pacjentów po przeszczepie allogenicznym (nie z własnych komórek) przyjmujących leki immunosupresyjne.

Prof. Tomasz Wróbel zaapelował także do rodzin osób chorych hematologicznie, by się zaszczepiły, tworząc w ten sposób strefę ochronną dla swoich bliskich w ich środowisku.

– To wyraz odpowiedzialności za innych – podkreślił prof. Wróbel.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof
Co to będzie?
G
Gość
Wirus jest już w odwrocie
A
Adam
A ja cały czas czekam na te trupy na ulicach
G
Gość
Chachmęcą
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie