Wrocław: Niska kara dla kolei za spóźniające się pociągi

Magdalena Kozioł
W 2009 roku spóźnionych było w sumie 7500 pociągów
W 2009 roku spóźnionych było w sumie 7500 pociągów Michał Pawlik
Ponad 250 tys. zł kary zapłacą Przewozy Regionalne we Wrocławiu za spóźnienia pociągów w ubiegłym roku. Taką decyzję podjął właśnie zarząd województwa dolnośląskiego.

Okazuje się, że tylko w pierwszym półroczu 2009 r. niezgodnie z rozkładem jazdy kursowało ponad 3,5 tys. składów, zaś między czerwcem a grudniem - już ponad 4 tys. Średnio za jedno spóźnienie kolej zapłaci więc zaledwie 33 złote.

W urzędzie marszałkowskim przekonują, że liczba spóźnień i tak nie była duża. - To jest tylko około 6 proc. wszystkich pociągów, które wyjeżdżały na tory - ocenia Agnieszka Zakęś, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

Do pasażerów podróżujących koleją nie przemawia argumentacja, że opóźnień było mało. Zwłaszcza do tych, którzy do Wrocławia dojeżdżają do pracy lub szkoły.

- W lecie i zimie to jest koszmar. Czasem nie ma nawet informacji, jak wielkie będzie to opóźnienie i czy pociąg przyjedzie czy nie - mówi Monika Kowalczyk, która kilka razy w tygodniu służbowo podróżuje z Brzegu do Wrocławia.

To finansowe obciążenie ma zdyscyplinować Przewozy Regionalne do lepszej pracy

Okazuje się jednak, że kolej nie płaci za wszystkie spóźniające się pociągi. Kary naliczane są tylko za "poślizg" powyżej 10 minut. Krótsze opóźnienia są tolerowane. Tak wynika z umowy, podpisanej przez urząd marszałkowski z Przewozami Regionalnymi.

- To finansowe obciążenie ma zdyscyplinować Przewozy Regionalne do lepszej pracy - podkreśla dyrektor Zakęś. Dodaje, że dwa lata temu zapłaciły one ponad 300 tys. zł.

Czy za rok spółka znów zapłaci karę? Statystyki za 2010 r., a zwłaszcza za zimowe miesiące, na pewno nie będą optymistyczne. Ogromne opóźnienia pociągów spowodowane były m.in. popękanymi 11 podporami pod wiaduktami kolejowymi nad ulicami: Zielińskiego, Zaporoską i placem Rozjezdnym, a także problemami a taborem. Tylko w styczniu Przewozy Regionalne musiały odwołać kilkanaście zepsutych składów, a utrzymujący się śnieg i mróz spowodował opóźnienia niemal każdego pociągu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mjz122

Bo chyba nie pasażerom? Urzędowi Wojewódzkiemu, z którego później dostają dotację?

R
RMW

Marek, TLK to rzeczywiście Przewozy Regionalne...

m
marek

Spóźnienia na PKP to norma, w piątek wracałem ze stolicy-pociąg TLK był opóźniony 40 minut.

Dodaj ogłoszenie