Wrocław: Nietypowa obrączka na szyi łabędzia? (LIST)

ZOE

"Jeździłem wczoraj rowerem po naszym lesie w podwrocławskich Kotowicach. Kiedy robiłem zdjęcia nad jeziorem Dziewiczym (tu w okolicy mówi się na niego Junkers, gdyż według starych opowiadań podczas II wojny światowej wylądował w tym jeziorze samolot niemiecki o tej właśnie nazwie), podpłynął do mnie łabędź, który na szyi miał coś w rodzaju... butelki? Czy może to jest coś w rodzaju znacznika tych ptaków co ma miejsce w przypadku gołębi pocztowych? Sami w ogóle zobaczcie i w razie potrzeby poinformujcie odpowiednie osoby,organy żeby temu ptakowi pomoc" - pisze do naszej redakcji Dariusz Jarosławski.

Zdjęcie i list naszego Internauty przekazaliśmy specjalistom, którzy uspokajają:
- To całkowicie normalne. Ornitolodzy w różny sposób znakują ptaki, to jeden ze sposobów - wyjaśnia Tomasz Maszkało ze Studenckiego Koła Naukowego Ornitologów na Uniwersytecie Wrocławskim. I dodaje: - Obroża na szyję, jeśli się ją dobrze założy (a zakładam, że osoba która się tym zajmuje, zna się na tym), nie wyrządzi ptakowi krzywdy. Takie obroże zakładane są po to, by w łatwy sposób odczytywać informacje o tym, gdzie dany ptak się w danym momencie znajduje, gdzie zimował, gdzie przebywał podczas migracji, ile lat żył. Łabędzie są duże, obroże są dobrze widoczne nawet gołym okiem, co daje ogromne możliwości w "odczytach". Jeśli się takiego ptaka zobaczy i odczyta taką obrożę, można wysłać taką informacje do stacji badawczej PAN w Gdańsku i wtedy oni odsyłają całą historię ptaka: gdzie i przez kogo został zaobrączkowany itp.

Otrzymaliśmy również wyjaśnienie od Małgorzaty Pietkiewicz, która również należy do tego samego SKN Ornitologów: - Taka obroża nie zagraża zdrowiu ptaka. Jest umieszczona tak, że ptak może bez problemu oddychać i przełykać pokarm. Zakłada się je w celu umożliwienia zidentyfikowania oznakowanego ptaka z większej odległości, przez osoby obserwujące ptaki.

Małgorzata Pietkiewicz odezwała się do nas ponownie z kolejną porcją ciekawych informacji, które uzyskała w stacji badawczej PAN w Gdańsku. Oto one:

"Udało mi się zdobyć informację sfotografowanym łabędziu od Pani Marii Wieloch z Gdańska. Ptak został zaobrączkowany 04.02.2010 na rzece Nysa Kłodzka w Nysie, woj opolskie, jako ptak dorosły. Przebywał w stadzie 60 innych łabędzi niemych. Latem 2010 przebywał na stawie Jamnik Dziki, w Dolinie Baryczy, a zimę 2010/11 spędził znowu w Nysie".

Małgorzata Pietkiewicz dodaje też, gdzie należy wysyłać informację o spotkanych ptakach z obrączkami i obrożami czy też znalezionych obrączkach (http://www.stornit.gda.pl/start.html). - To jest ważne szczególnie teraz, gdy zbliża się zima i wiele ptaków zgromadzi się w mieście szukając łatwego pożywienia - podkreśla.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
myslący!

g***** jesteś i tyle... prostaku jeden!

f
fisherman

na jaja taką opaskę założył i mocno zacisnął ... wielkie mi obserwacje łabędzi na co to i po co to komu, niech żyją w spokoju

k
kudarek@gmx.de

Jak można takie cos ptakowi założyć na szyję to ingerencja w przyrodę. To ,że znakujemy samoloty można jeszcze zrozumieć ale ptaki to przesada myśle ,że pomysłodawcy powinno sie podobną obroże zafundować żeby takie glupoty nie przychodziły mu do głowy, bo pewnie jeszcze nagrodę głupek za to skasował. NIewidoczna obrączka jest do zaakceptowania ale coś takiego ,brak jeszcze tylko reklamy "Orange" na plecach.

j
ja

.... to rzeczywiscie nie daleko na junkers jest, tak wiec ptaki te maja duze terytorium ;)
Zastanawia mnie gdzie ten ptak do tychczas juz byl?
Moze redakcja ''wyswietli'' miejsca i czas w ktorych bywal ten osobnik, a ja i Pani Alina narysujemy sobie trase jego podrozy ? :)

A
Alina z Ołtaszyna

Od lata było pięć takich, wczoraj jednego brakło. Jak widać, nic się nie stało złego

Dodaj ogłoszenie