Wrocław: NFZ chce płacić za poród w domu

Anna Szejda
Fot. Paweł Relikowski
Wrocławianki bardzo rzadko rodzą w domach. NFZ zamierza jednak płacić za takie porody.

Już dwie godziny po urodzeniu synka Magdalena Ferenc-Fras usiadła przy kuchennym stole i zjadła ugotowany przez męża rosół. Z perliczki, wzmacniający.

Filip przyszedł na świat w domu. Jest jednym z trzynaściorga dzieci, które odebrała w tym roku specjalizująca się w porodach domowych wrocławska położna Grażyna Bliger. Kolejny ma zaplanowany na grudzień. W całym 2009 roku takich maluchów było dziesięcioro.

- Domowych porodów nie jest dużo, ale z roku na rok ich liczba rośnie - twierdzi Bliger. Przeszkodą mogą być koszty. Kobieta, która decyduje się rodzić w domu, za wszystko płaci sama (około 2 tys. zł). Niewykluczone, że sytuacja zmieni się po wejściu w życie rozporządzenia ministra zdrowia, które zakłada, że od przyszłego roku takie porody będą refundowane przez NFZ.

Pani Grażyna nie była pewna, czy zmierzyć się z tak dużym wyzwaniem. - To wielka odpowiedzialność. Za dwa życia - mówi. Zachęciła ją dr Preeti Agrawal, prezes Fundacji Kobieta i Natura. Chodziło o to, by dać kobietom taką możliwość, skoro prawo na to zezwala. Jednak nie każda przyszła mama może rodzić w domu. Warunkiem jest dobry stan zdrowia jej i dziecka. - Badam pacjentki i analizuję wyniki, zanim zgodzę się na poród domowy - zapewnia położna.

Co na to lekarze? Prof. Mariusz Zimmer, wojewódzki konsultant ds. położnictwa i ginekologii, przyznaje, że nie jest orędownikiem domowych porodów. Bo poród to najtrudniejsza i najbardziej nieprzewidywalna droga w życiu człowieka.

Dr Janusz Malinowski, ordynator oddziału ginekologiczno--położniczego szpitala przy ul. Kamieńskiego, przyznaje natomiast, że nie podjąłby się przyjęcia dziecka w domu. - Bo tylko w szpitalu, dzięki sprzętowi medycznemu, można uniknąć tragedii w przypadku komplikacji.

Magdalena Ferenc-Fras nie żałuje, że rodziła w domu. - Mogłam wsłuchać się w ciało. Nikt mnie nie poganiał, nie kazał rodzić na leżąco, nie zabrał dziecka po porodzie. Gdy Filipek przyszedł na świat, położyłam go na piersi. Było nam dobrze.

Podyskutuj na forum:
Czy to dobrze, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie płacił za domowe porody?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ddd
PANI doktor Preeti Agraval, jełopie
a
aga
bardzo bardzo drogie na żądanie w kłodzku
N
Niniol
Poród w domu to ciekawa idea, tylko że wszystko jest ładnie i pięknie dopóki nie pojawią się komplikacje, które często są nie do przewidzenia. I co wtedy? Nic tylko się modlić żeby karetka szybko dojechała i dowiozła rodzącą i dziecko do szpitala. I to nie jest tylko czcze czarnowróżenie - proszę sobie poczytać jakie numery odchodziły np. w "profesjonalnej" lubińskiej Feminie.
A
Arbiter
Ciekawe co by te mamy co rodziły w domu powiedziały jak by potrzebna była pomoc lekarza oraz sprzętu specjalistycznego.... i czy Pan dr Preeti Agrawal by wtedy pomógł ?
Dodaj ogłoszenie