Wrocław na Netflix już za kilka dni! Jest data premiery wyczekiwanego serialu [ZDJĘCIA]

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
"Wielka Woda" to serial katastroficzny inspirowany powodzią, która nawiedziła Dolny Śląsk w 1997 r. Akcja toczy się głównie we Wrocławiu
"Wielka Woda" to serial katastroficzny inspirowany powodzią, która nawiedziła Dolny Śląsk w 1997 r. Akcja toczy się głównie we Wrocławiu mat. prasowe
Sześcioodcinkowy serial "Wielka Woda" inspirowany jest Powodzią Tysiąclecia, która nawiedziła Wrocław i jego okolice w 1997 r. Produkcja będzie miała premierę w popularnym na świecie serwisie Netflix, który ogłosił już konkretną datę.

Aby oddać jak najwierniej realia tragedii z 1997 r. pomysłodawczyni i producentka "Wielkiej Wody" Anna Kępińska, wraz z reżyserami Janem Holoubkiem i Bartłomiejem Ignaciukiem oraz scenarzystami - Kasprem Bajonem i Kingą Krzemińską, przeprowadziła badania, poszukiwania oraz rozmawiała z setkami powodzian i świadków. Dzięki pracy osób odpowiedzialnych za produkcję, udało stworzyć się dramat katastroficzny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.

- Nie opowiemy dziejów wszystkich uczestników tych wydarzeń, to niemożliwe. Zależało nam na powrocie do tamtego nastroju i emocji, ale jednak w gruncie rzeczy stworzeniu uniwersalnej historii o podejmowaniu trudnych decyzji, konflikcie pokoleń, jednostki z większością, wsi z miastem. O tym, że trzeba się zmierzyć ze swoimi "niezałatwionymi sprawami", nie da się od tego uciec. Ale też o niezwykłym pospolitym ruszeniu, chęci pomocy, solidarności i potrzebie działania. To było wyjątkowe. Z dnia na dzień zwykłą codzienność zastąpiła walka z żywiołem, a z tłumu wyłonili się zaufani liderzy. Powódź jest dla nas tylko tłem tej opowieści i katalizatorem zdarzeń - mówi Anna Kępińska.

Kilka zdań o filmie i data premiery na Netflixie

Do Wrocławia zbliża się ogromna fala powodziowa. Lokalne władze ściągają wykwalifikowaną hydrolożkę, aby uratować miasto. W tym samym czasie jeden z bohaterów wraca do rodzinnej wioski pod Wrocławiem i staje na czele zbuntowanych mieszkańców, którzy nie chcą dopuścić do wysadzenia wału przeciwpowodziowego. Władze podejmują trudną decyzję, która na zawsze zmieni życie głównych bohaterów i mieszkańców całego regionu.

W głównych rolach zobaczymy Agnieszkę Żulewską, Tomasza Schuchardta, Ireneusza Czopa, Annę Dymną, Jerzego Trelę,
Mirosława Kropielnickiego, Blankę Kot oraz Tomasza Kota.

Serial będzie dostępny w serwisie Netflix od 5 października 2022 r.

Zobacz oficjalny zwiastun:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 września, 19:07, Gość:

Zdrojewski robił sobie na wałach kampanię wyborczą zamiast z geodetami sprawdzić rzędne terenu. Przez to zaniechanie popłynęły niepotrzebnie miliony.

2 października, 17:05, Zalany:

Zdrojewski nie robił sobie kampanii, tylko był Prezydentem Wrocławia. Pierwszym prawdziwym Prezydentem miasta wolnego Wrocławia po wojnie. Prezydentem wybranym nie mianowanym. Nie robił kampanii, bo wtedy nie działało nic, jedyna prywatna telewizja TEDE, nadawała, ten kto miał prąd i telewizor mógł ją oglądać. Dzięki Tede kierowano obroną miasta. Wtedy państwo ani państwowe instytucje nie działały i tyle w temacie. Zdrojewski wspólnie z mieszkańcami bronił miasta a dzięki Tede można było koordynować działania. Nie było łączność takiej jak teraz, nie działały telefony, mało kto miał Centertela. A udało się. Wrocław wyrósł jak Feniks z popiołów.

Też jestem zdania,że Pan Zdrojewski był dobrym prezydentem.Myślę,że teraz sprawdził by się jeszcze lepiej.Ps.Łysy bierz kota na kolana i przed telewzior.

Z
Zalany
28 września, 19:07, Gość:

Zdrojewski robił sobie na wałach kampanię wyborczą zamiast z geodetami sprawdzić rzędne terenu. Przez to zaniechanie popłynęły niepotrzebnie miliony.

Zdrojewski nie robił sobie kampanii, tylko był Prezydentem Wrocławia. Pierwszym prawdziwym Prezydentem miasta wolnego Wrocławia po wojnie. Prezydentem wybranym nie mianowanym. Nie robił kampanii, bo wtedy nie działało nic, jedyna prywatna telewizja TEDE, nadawała, ten kto miał prąd i telewizor mógł ją oglądać. Dzięki Tede kierowano obroną miasta. Wtedy państwo ani państwowe instytucje nie działały i tyle w temacie. Zdrojewski wspólnie z mieszkańcami bronił miasta a dzięki Tede można było koordynować działania. Nie było łączność takiej jak teraz, nie działały telefony, mało kto miał Centertela. A udało się. Wrocław wyrósł jak Feniks z popiołów.

G
Gość
Czarni oczywiście must have. Nie oglądam netflixa, bo wg nich, Wikingowie nie podbili Ameryki, bo byli czarnymi homoseksualistami. Indianek nie zerżnęli i wyginęli w jednym pokoleniu.
G
Gość
Zdrojewski robił sobie na wałach kampanię wyborczą zamiast z geodetami sprawdzić rzędne terenu. Przez to zaniechanie popłynęły niepotrzebnie miliony.
G
Gość
Brak tylko Zdrojewskiego w garniturze w kajaku :) fotki były robione nie we Wrocławiu tylko gdzieś w Basenie , z tego co się dowiedziałem od taki Netflix w lipcu 1997 r. :)
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie