Wrocław: Na Grabiszyńskiej nowe szyny, przystanek i przejście. Za prawie 4 miliony złotych

Przemysław Wronecki
Przystanek na ulicy Grabiszyńskiej przy cmentarzu
Przystanek na ulicy Grabiszyńskiej przy cmentarzu fot. Przemysław Wronecki
Za prawie 4 mln zł Zakład Sieci i Zasilania chce wybudować nowy przystanek i przejście dla pieszych na wysokości południowej bramy cmentarza Grabiszyńskiego oraz wymienić 200-metrowy odcinek torów od pętli na Oporowie. ZSiZ jako jedyna firma stanęła do przetargu rozpisanego przez Wrocławskie Inwestycje.

Za wykonanie nowego przystanku, przejścia dla pieszych przy południowej bramie cmentarza Grabiszyńskiego oraz wymianę 200-metrowego odcinka torów przy pętli na Oporowie, Zakład Sieci i Zasilania chce 3,85 mln zł. Wciągu najbliższych dwóch tygodni powinniśmy dowiedzieć się, czy przetarg nie zostanie unieważniony.

Jeżeli Wrocławskie Inwestycje powierzą to zadanie ZSiZ, to jeszcze w lutym mogłyby ruszyć prace projektowe. Same roboty najprawdopodobniej zaczną się dopiero w trakcie wakacji. Najprawdopodobniej, podczas remontu, nie będą mogły tędy jeździć tramwaje. Na zakończenie przebudowy wykonawca ma czas do września tego roku.

Jak przekonują mieszkańcy, takie przejście się przyda, bo dotąd trzeba było przechodzić przez torowisko w niedozwolonym miejscu, albo nadrobić sporo drogi, by przejść przepisowo. Zostanie tu również zainstalowana sygnalizacja świetlna, która będzie wzbudzana na przycisk. W ramach inwestycji powstanie również dojazd do Pomnika Wspólnej Pamięci.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
agraf
A gdzie tam jest miejsce na handel? Wchodziłeś kiedyś tą bramą w weekend? Całość jest zastawiona samochodami. Owszem, kilku handlarzy rozkłada się przy chodnikach mocno utrudniając przejście.
R
Roman Diesel
A skyscrapercity to nie jest żadne oficjalne źródło. W tym roku pętla z pewnością nie będzie przebudowywana, bo przecież to oczywiste, że takie dwie inwestycje zostałyby skoordynowane i puszczone w ramach jednego przetargu lub dwóch osobnych ale w tym samym czasie.
o
orys
Aleś wymyślił. A nie przyszło Ci do głowy, że tą bramą na cmentarz nikt nie wchodzi, bo nie ma tam jak dojechać, a nikt nie handluje pod tą bramą, bo nikt tamtędy nie chodzi i że jak się to zmieni, to się pojawi i handel, i klienci i dla wielu osób (szczególnie starszych) będzie wygodniej?
O
Oporowianin
@ Vers. Zgoda, można te sytuacje potraktować równoważnie. Ale tylko pod warunkiem, że założymy, iż Szczecin jest tylko po to, aby dostać się do Niemiec. Bo ta pętla jest tylko po to, aby dostać się na Oporów.
Ta pętla nie jest "na Oporowie", ale nazywa się "Oporów", bo służy do komunikacji z tym osiedlem.
s
sfc
Przez "właściwy Grabiszynek" rozumiałem zabudowaną część osiedla. Tak samo rozumiem "właściwy Oporów". Otóż "właściwy Oporów" jest oddalony o kilkadziesiąt, może 100 metrów od pętli. Właściwy "Grabiszynek" (nie licząc kilku domostw przy Grabiszyńskiej po południowej stronie cmentarza), jest pół kilometra dalej (a właściwie wcześniej).
W
Wrocławianin
Co to znaczy "od właściwego Grabiszynka" ? przecież teren pętli tramwajowej to też Grabiszynek, a nie żaden teren pomiędzy dzielnicami. Kolega Vers najlepiej to wytłumaczył. Więc stwierdzenie pętla "na Oporowie" jest kompletnie nie trafione.
O
Oporowianin
Przystanek i przejście nie ma nic wspólnego z "mieszkańcami". Zaprojektowano je kilka lat temu jako część założenia "Pomnika wspólnej pamięci" i czekały do tej pory, aż rozpocznie się remont tego odcinka torów.

Czy ten przystanek jest potrzebny? Ile osób wybiera się w podróż tramwajem, aby zobaczyć ten pomnik? Czy nie mogą podjechać 250 metrów dalej i zwiedzić przy okazji wzgórze z pomnikiem żołnierzy polskich, a dalej urokliwy cmentarzyk żołnierzy włoskich z I W.Ś.?

Do południowej bramy cmentarza też raczej mało kto się wybierze. Nawet starsze osoby, którym może być stąd bliżej, raczej wysiądą przy bramie głównej z dwóch powodów: 1) tam skupia się właściwie cała oferta handlowa; 2) nie muszą przekraczać jezdni.

Wniosek: ten przystanek jest po to, żeby udowodnić, że jesteśmy tak tolerancyjny i pamiętamy o wielokulturowych korzeniach Wrocławia, że nawet jeździmy tramwajem, żeby na ten temat podumać. A że kosztuje to nas najpierw 4 bańki na budowę, potem kilkadziesiąt tysięcy rocznie na utrzymanie, wreszcie trudną do wyliczenia stratę związaną z czasem oczekiwania mieszkańców (pasażerów zbior-komu na pustym przystanku i kierowców na nieużywanym przejściu z sygnalizacją), to tylko podkreśla naszą ofiarę na ołtarzu tolerancji.
V
Vers
Zgoda, pętla nazywa się Oporów, jest w sąsiedztwie Oporowa ale nie znajduje się na Oporowie. To tak jakbyśmy napisali miasto Szczecin w Niemczech.
s
sfc
Może dlatego pętla nazywa się Oporów, bo korzystają z niej właściwie wyłącznie osoby chcące dostać lub wydostać się z tego osiedla? Linia tramwajowa kończy się na na Ślęzy, bo nie starczyło pieniędzy na most, ale przecież od właściwego Grabiszynka pętlę oddziela park/cmentarz, a Oporów zaczyna się ledwie kilkadziesiąt metrów dalej.

Zatem choć nazwa pętli nie jest formalnie poprawna, to funkcjonalnie - jak najbardziej. A w przypadku komunikacji miejskiej to drugie kryterium jest zdecydowanie ważniejsze.
W
Wrocławianin
Jaka pętla "na Oporowie" ? Oporów zaczyna się dopiero za rzeką. A pętla położona jest na Grabiszynku.
W
Wrocławianin
Jaka pętla "na Oporowie" ? Oporów zaczyna się dopiero za rzeką. A pętla położona jest na Grabiszynku.
N
Normalny
Wystarczy poszukać na skyscrapercity.com
G
Gośc
Na odcinku od Hallera do Stalowej zaledwie 7 świateł - co daje to zdecydowanie za mało.
Proponuję jeszcze coś dołożyć.

Całe szczęście, że nikt nie pomyślał o "zielonej fali" na tych światłach - dzięki mnogości świateł i brak fali temu dwujezdniowa, szeroka ulica ciągle się korkuje.

Dziękujemy planistom !
s
sfc
"Jak przekonują mieszkańcy..." Jacy mieszkańcy? Czy Gazeta mogłaby podać choć jeden przykład? Czy autor w ogóle się tam pofatygował? Tam nikt nie mieszka! Kto idzie na cmentarz przez środek Parku Grabiszyńskiego?!! Skąd? Owszem przechodzi tam sporo osób, ale wyłącznie przez jakieś 3-4 dni w roku, w okolicach 1 listopada. Wtedy ludzie parkujący na placu przed wzgórzem żołnierza, rzeczywiście muszą przechodzić na dziko. Z tym, że przejście dla pieszych jest bez znaczenia, bo wtedy ten odcinek Grabiszyńskiej jest wtedy wyłączony z ruchu.
z
zed
Coraz więcej ludzi coraz więcej nowych budynków i domów za które zgarnięto kupę milionów a komunikacja gorsza niż przed wojną!
Dodaj ogłoszenie