Wrocław: Można kupić bilet MPK przez komórkę, ale to nie proste

Przemysław Wronecki
Maciej Dudzik
Udostępnij:
We wrocławskich tramwajach i autobusach można już płacić za przejazd przez telefon. Miało być jednak nowocześnie i wygodnie. Tymczasem - jak sprawdziliśmy wczoraj - nie dość, że procedura zakupu jest długa i skomplikowana, to jeszcze - zupełnie nieopłacalna.

W skrajnych przypadkach na jednorazowy bilet, kosztujący w kiosku 2,40 zł, przez komórkę wydamy nawet 7,32 zł.

- To nowa usługa, która pozwala nam kupić bilet w sytuacji kryzysowej - twierdzi Mariusz Przybylski z Mennicy Polskiej, odpowiedzialnej za wprowadzenie systemu. - Skorzystać z niej można w momencie, kiedy np. nie ma w pobliżu automatu z biletami czy nie będziemy mieli przy sobie pieniędzy - wymienia.

Ale w praktyce czasu na zakup biletu przez telefon trzeba dużo więcej niż normalnie. Przed pierwszym zakupem musimy bowiem ściągnąć na naszą komórkę specjalny program. Jego zainstalowanie i rejestracja w systemie może zająć nawet do 20 minut. Na szczęście program wystarczy zainstalować tylko raz.

Sam zakup biletu zajmuje około 3 minut. W przypadku biletów jednorazowych pojawiają się jednak kolejne "schody": konieczne jest wpisanie numeru bocznego pojazdu, którym chcemy jechać. Trzeba to zrobić natychmiast po tym, jak wejdziemy do środka. Musimy mieć już wówczas w telefonie wspomniany wcześniej program. - Jego instalowanie dopiero w trakcie jazdy będzie traktowane tak, jak jazda bez biletu - ostrzega rzecznik MPK Janusz Krzeszowski.

Kontrolerowi pokażemy później na wyświetlaczu swojego telefonu specjalny kod obrazkowy, w którym zaszyfrowane będą dane biletu. Pracownicy MPK sprawdzą je za pomocą czytników do plastikowych biletów Urbancard.

Dlaczego wszystko to jest tak skomplikowane? Bo konieczne było wykorzystanie rozbudowanego systemu. - Po pierwsze, usługa musiała być dostępna w jak największej liczbie sieci, po drugie działa na prawie 95 proc. telefonów. Po trzecie, daje możliwość kupowania różnych biletów czy np. przesyłania miedzy użytkownikami pieniędzy - mówi Przybylski.

Kupując bilet przez telefon musimy nie tylko uzbroić się w cierpliwość, ale i pogodzić z wyższą opłatą

Niestety, kupując bilet przez telefon musimy nie tylko uzbroić się w cierpliwość, ale i pogodzić z wyższą opłatą. Wcześniej trzeba bowiem zasilić nasze konto w systemie. Jeśli zrobimy to przelewem, zapłacimy tylko za jego zrealizowanie (chyba że nasz bank nie pobiera opłat). Gorzej, gdy zasilamy konto esem-esem. Za jego wysłanie zapłacimy 3,66 zł, ale na nasze konto trafią tylko 3 zł (za pierwszym razem) oraz tylko 1,50 zł (za każdym następnym). Resztę pochłoną prowizje.
Podobny system działa w Poznaniu. O wiele łatwiej jest za to w Pradze. Tutaj wystarczy wysłanie zwykłego esemesa. - Zwrotna wiadomość jest naszym biletem - opisuje Jan Charwat z Praskiego Przedsiębiorstwa Transportu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

n
noja
W przypadku kontroli, zamiast kary poprostu kupujemy bilet przez aplikacje i po strachu
n
noja
W przypadku kontroli, zamiast kary poprostu kupujemy bilet przez aplikacje i po strachu
n
noja
W przypadku kontroli, zamiast kary poprostu kupujemy bilet przez aplikacje i po strachu
c
czacza
Czym zasilamy konto ? Esem-esem ? Oj, panie dziennikarzu !
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie