Wrocław ma swojego ogrodnika miejskiego

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska

Wideo

Małgorzata Bartyna-Zielińska, urbanista i pracownik Biura Rozwoju Wrocławia, to nowy ogrodnik miejski.

W czwartek Wrocław ogłosił, iż ma ogrodnika miejskiego. Jest nim Małgorzata Bartyna-Zielińska, która od 10 lat pracuje w Biurze Rozwoju Wrocławia.

- Moim zadaniem będzie koordynacja wszystkich podmiotów zajmujący się zielenią w mieście oraz tworzenie wspólnej wizji spójnej ze studium - przyznała dziś Barytna-Zielińska i dodała, że zamierza działać lokalnie i korzystać z pomysłów mieszkańców na zazielenienie miasta. - Uważam, że mieszkańcy mają dużo ciekawych pomysłów - podkreślała.

Ogrodnik miejski chce w pierwszej kolejności zająć się parkami kieszonkowymi, czyli małymi terenami zielonymi, które powstaną m.in na Ołbinie. Bartyna-Zielińska zamierza także regularnie spotykać z organizacjami pozarządowymi, które chcą wpływać na zieleń w mieście

Zadaniem ogrodnik miejskiej będzie także koordynacji wszystkich 21 jednostek zajmujących się zielenią w mieście, tj. Zarząd Zieleni Miejskiej, Inwestycje Miejskie czy komórka odpowiedzialna za tereny zielone w biurze miejskiego konserwatora zabytków.

- Już rozglądam się za studiami podyplomowymi, które dadzą mi większą wiedzę związaną z zielenią - mówi otwarcie Małgorzata Bartyna-Zielińska, zaś Agnieszka Cybulska-Małycha, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju podkreśla, że od samego początku urząd szukał osoby, która ma doświadczenie planistyczne, architektoniczne bądź botaniczne. - Ogrodnik miejski ma spełniać funkcje pośrednika między mieszkańcami a urzędnikami. Z licznych zapytań wpływający do urzędu wynikało, że taka osoba w mieście jest potrzebna.

Cybulska-Małycha dodaje także, że ogrodnik miejski nie musi znać się na każdym chwaście, ale przede wszystkim powinien wiedzieć, gdzie jaka zieleń powinna się pojawić.

Komentarze 32

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wrocławianiN
Deweloperzy chcą zawsze wycisnąć jak najwięcej z terenu, który kupili. Brak prawdziwego urbanisty miejskiego i odpowiednich przepisów powoduje ten obecny bałagan. Popatrzcie na nieciekawe bo standardowe ogólnopolskie bloki-klocki z czasów PRL. Np we Wrocławiu teren między ulicami Grabiszyńska-Oporowska i plac Srebrny-Stalowa. Ile tam dużej zieleni miedzy blokami. Blok od bloku dzieli kilkadziesiąt metrów zieleni.
T
Tomek
drzewach, krzewach, bylinach, trawach ozdobnych?

Czy ta Pani ma wiedzę pozwalającą zweryfikować swoich pracowników np. wydających zgodę na posadzenie drzew, które np. w mieście nie wytrzymają zasolenia gleby, wysokości wód gruntowych itp.?
Czy ta Pani ma wiedzę np. jakich roślin nie można sadzić razem?
W
Wrockus
pracownik naukowy Katedry Geografii Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Opolskiego, Małgorzata Bartyna-Zielińska, Sekretarz Towarzystwa Urbanistów Polskich Oddział Wrocław,
E
Eemm
Znów wstawiłeś znajomka, kiedy to się skończy, będziesz siedział do końca swoich dni z czarnym fallusem w tyłku.
T
Tomek
jakie Pani ma wykształcenie kierunkowe; jakie ma Pani doświadczenie w ogrodnictwie lub architekturze krajobrazu?
p.s. kiedy odbył się konkurs na stanowisko? jakie były wymagania

gdzie jest NIK? Prokuratura?
t
taki
Misiewicz w spódnicy...
t
to są
kompetencje Zarządu Zieleni Miejskiej ! Kto zezwolił na wydawanie pieniędzy podatników na ten etat?
k
kola
Uważam, że mieszkańcy mają dużo ciekawych pomysłów - podkreślała.
- Już rozglądam się za studiami podyplomowymi, które dadzą mi większą wiedzę związaną z zielenią
Bo brak wiedzy o zieleni - chyba w oczach
W
Wro
Przeczytała coś w internecie, jakiś artykuł i już specjalistka. Każdy sposób jest dobry na obdarowanie pociotków publiczną kasą.
:D
Ale przeczytaj ostatnie zdanie artykułu: "ogrodnik miejski nie musi znać się na każdym chwaście". :D
B
Bolo
Asystent po Uniwersytecie Przyrodniczym wskazany, skoro ogrodnik dopiero pójdzie na studia podyplomowe z zieleni :P
G
Gościu
Przecież piszą wyraźnie, że Pani Ogrodnik dopiero pójdzie na studia, bo potrzebuje większej wiedzy o zieleni. Skąd ma wiedzieć, które drzewa należy wyciąć? Chociaż nie - piszą, że nie zna się na "chwastach", a nie na zieleni.
b
buba
no i jeszcze toaletowy.
O
OlO
Tak jak napisali: 21 jednostek zajmuje się zielenią, a ogrodnik będzie 22 jednostką. Przydałby się jeszcze ktoś do koordynacji studiów ogrodnika :)
R
Rollo
Czyli będzie dostawać pensję za to, że w tym czasie będzie przyuczać się do zawodu. Fajnie :)
Dodaj ogłoszenie