Wrocław: Łatwa kasa na skrzyżowaniu (FILM)

Marcin Torz
Przez kilka godzin myłem szyby aut we Wrocławiu. Żadnej reakcji policji nie doczekałem się
Przez kilka godzin myłem szyby aut we Wrocławiu. Żadnej reakcji policji nie doczekałem się Janusz Wójtowicz
Skrzyżowanie al. Hallera z Powstańców Ślaskich, Milenijnej z Legnicką, pl. Jana Pawła II, pl. Grunwaldzki, parkingi przy marketach na Bielanach Wrocławskich. Wszędzie tam - gdy jest ciepło - można spotkać nastolatków, którzy myją szyby w samochodach. Nie dość, że lawirując między ruszającymi autami stwarzają niebezpieczeństwo, to bywają agresywni. Zwłaszcza wtedy, gdy jakiś kierowca nie chce skorzystać z ich usług, nie ma ochoty płacić.

- Tydzień temu koło Magnolii jeden z nich po prostu napluł mi na szybę - opowiada Eryk Nowak, kierowca z Brochowa. - Stało się to w momencie, gdy grzecznie powiedziałem, że nie życzę sobie mycia.

Postanowiłem spojrzeć na problem z drugiej strony i wyszedłem na ulicę z myjką. Zaczepiałem kierowców stojących na skrzyżowaniu Zachodniej i Legnickiej. Większość reagowała agresywnie.

- Wypier... stąd, bo ci przyj... - krzyknął do mnie mężczyzna z czarnego bmw. Inni włączali wycieraczki albo psikali płynem. Zdarzali się jednak i i tacy, którzy płacili za usługę i byli zadowoleni. Ponieważ nie byłem nachalny, zarobiłem jedynie kilka złotych. Łatwo jednak zrozumieć chłopców myjących szyby. Kusi ich łatwy zarobek.

- 50 złotych dziennie? Chyba sobie jaja robisz. Dwie stówki można zarobić bez większego problemu - wyjaśnili mi dwaj chłopcy, którzy myli szyby na skrzyżowaniu Hallera i Powstańców Śląskich. Czy byliby gotowi podzielić się zarobkiem?

- Straciłem pracę i muszę zarobić trochę grosza - tłumaczyłem, by zyskać ich zaufanie. - Pewnie. Nie ma problemu. Chcesz myjkę? - odpowiedzieli bez zastanowienia. Z ich relacji wynika, że nie mają żadnego szefa, nikomu nie muszą oddawać części zarobionych pieniędzy. Są za to rewiry. Jesteś na jednym skrzyżowaniu, to się go trzymasz. Nie można przenosić się co chwila gdzie indziej, bo tam działają już inne grupy i nie chcą u siebie konkurencji. Zapytałem, czy policja sprawia im kłopoty.

- Tak, ale nie zawsze. Często jest tak, że radiowóz przejeżdża i nic. Jak się zatrzymuje, to trzeba uciekać - opowiadali. Policja tłumaczy, że próbuje przeganiać nastolatków ze skrzyżowań, ale oni wciąż wracają.

- Od września ubiegłego roku interweniowaliśmy w takich sytuacjach 437 razy - mówi Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy dolnośląskiej policji. Dodaje, że w kilku ostatnich miesiącach wlepiono 35 mandatów i skierowano 12 wniosków do sądu grodzkiego. To ostatnie jest możliwe, jeśli myjący szyby są pełnoletni. Większość ma jednak 14-17 lat.

- Nie zawsze pochodzą z Wrocławia. Często z Wałbrzycha czy Kłodzka - dodaje Petrykowski. - Informujemy o tym rodziców, ale to nie odnosi skutku. Wiedzą, czym zajmują się synowie, te pieniądze często zasilają domowy budżet. Policja obiecuje, że patrole będą częściej pojawiać się na skrzyżowaniach, by zniechęcić nastolatków do mycia szyb.

Jak zapewnił nas szef miejskiej komendy Mirosław Potocki, policjanci będą pojawiali się nie tylko w oznakowanych radiowozach, ale i po cywilnemu, by złapać chłopców na gorącym uczynku (od lutego złapali jedynie 22).

- Apelujemy do kierowców, żeby nie płacili. Jeśli chłopcy dostają pieniądze, to wciąż będą pojawiać się skrzyżowaniach - kończy Petrykowski.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mj

pomimo protestu marzą po szybach i żądają sobie 20 zł -mnie sie taki trafił jak nie dostał zagroził że szybe wybije

g
grosik

łatwa kasa dla myjących samobójców i dla całej reszty "opiekunów" ... ;)

w
wieszcz

Z mieszanymi uczuciami podchodzę do opisanego zjawiska. Z jednej strony fajnie, że chłopcy w czasie wakacji trochę sobie zarobią myjąc szyby w autach. Czasem, tam gdzie się nie przelewa, wesprą też rodziców. Z drugiej zaś - stwarzają poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Przede wszystkim dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że nie płacą podatków ani składek na ubezpieczenie od wcale niemałych dochodów. A to już poważniejsza sprawa jeśli ktoś z takiego procederu uczyni sobie stałe źródło dochodu. Dziwię się zatem, że do walki z tym procederem nie włączono służb skarbowych. Zastanawiam się, na ile pomocny może być monitoring miasta? Jednak myślę, że nawet gdyby był w tych miejscach, to we Wrocławiu nie umiano by tego wykorzystać. Na poparcie moich wątpliwości niech służy fakt, że w centrum miasta (np. pl. Solny, ul. G. Zapolskiej) pełno jest wskazywaczy wolnych miejsc parkingowych; oczywiście za odpłatnością. W Białymstoku sobie z tym poradzono. Posypały się kary za kierowanie ruchem drogowym bez uprawnień i koniec. Ale co dobre u jakichś tam sledzików to nie u nas, ludzi Zachodu.

b
breslauer55

To wina wyłącznie policjantów i strażników miejskich którzy tolerują tych małych i dużych głupków miotających się pomiędzy autami. Spowalniają przejazd, stwarzają zagrożenie wypadkowe, są chamscy i agresywni. Ciekawe dlaczego służby to tolerują ???!!! Piszcie skargi na bezczynność policjantów i strażników to skończą z tym procederem w tydzień.

w
wrc

jak w tytule. pamiętacie tego ochroniarza z magnolii co przyj...ł jednemu z tych sku...eli? WŁAŚNIE TAK POWINNO SIĘ Z NIMI OBCHODZIĆ.

Z
Zmal

Są w zmowie i tez czerpią z tego zyski. KD zabrania wchodzenia na jezdnie w miejscu niedozwolonym.

b
bomba

te chłopaki wyskakują na ulicę zanim jeszcze pojawia się czerwone światło stopu dla kierowców. głośno o tym się zrobi dopiero jak ktoś w takiego wjedzie i zrobi krzywdę.. przecież to szalenie niebezpieczne! dzieciak nie widzi w tym swej odpowiedzialności, kierowca nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, że akurat to skrzyżowanie jest okupowane przez myjki, więc nie wie że zaraz któryś wyleci na ulicę. osobiście zapłaciłam raz - 40 gr. i nigdy więcej - rozumiem że to praca jak każda inna, ale jak nie każda - nie podlega opodatkowaniu i nie powinna być akceptowana dla dzieciaków 10letnich!

M
Myjka

Dopiero jak kierowca potraci takiego typka to prokurator będzie pytał... a czy się widziało?, jak szybko się jechało> i dokąd..... jak długo...... czy auto było sprawne, co tu jest grane?????

p
pingpong

jest rynek, ktoś chce płacić to ja nie kumam, fakt nachalność to część tego zawodu i zbyt duza stawrza problem, ale ja się zastanawiam jak to jest.. pewnie policji to nie odpowiada bo nie dostaje doli... oj przepraszam, dostaje. Założę się że chłopaki zaraz tą kasę wydają w polskich sklepach, i VAT placą i może dochodowego nie, ale to i tak lepsze niż zapomoga... dla ich rodziców. ja radzę, narazie tylko radzę. Proszę zostawić tych przyszłym ludzi interesu. Przecież oni nie kradaną. Jak się będzie utrudniać takim chłopcom pracę to zaczną kraść, bo już kasę poczuli... a tak to za kilka lata założą myjnię, albo i nawet coś większego i państwo sobie zarobi na nich jeszcze więcej, na ich pracy!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3