Wrocław: Ktoś oszpecił topole przy ul. Krakowskiej. Szukają sprawcy (ZDJĘCIA)

Malwina Gadawa, fot. Jarosław Jakubczak
Oszpecone topole przy ul. Krakowskiej
Oszpecone topole przy ul. Krakowskiej fot. Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
Nieznani sprawcy zniszczyli topole rosnące przy ulicy Krakowskiej 1, za restauracją McDonald's. Kilkunastu drzewom ktoś tak przyciął gałęzie, że tylko patrzeć jak uschną... Właścicielem terenu jest PKP. Koleje zapowiadają, że będą szukać odpowiedzialnych za to osób.

Zniszczono kilkanaście topól. Obcięto im wierzchołki i gałęzie. Nie wiadomo, kto dokonał wycinki. Właścicielem terenu, na którym rosną zniszczone drzewa jest PKP.

- Nie zlecaliśmy żadnych prac i nie wydawaliśmy też pozwoleń na wycinkę, nie wiemy kto zniszczył drzewa - mówi Bartłomiej Sarna, rzecznik PKP.

Sarna dodaje, że teren ten jest dzierżawiony prywatnej firmie, a PKP zrobi wszystko, żeby odpowiedzieć na pytanie, kto zniszczył topole.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 70

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
arborysta
O ile nie znajdą sprawcy a WSR dopilnuje sprawy, właściciel dostanie domiar co też nie jest 100 procentowe,ale trzyletni okres karencji zanim drzewo ewidentnie obumrze i naliczona kara zmusi poniekąd inwestorów,kogo zatrudniają. Zabiegi ogławiania to zmora w całym kraju. Drzewa są ewidentnie zniszczone i dopiero teraz będzie się tam rozwijało ukryte zagrożenie ponieważ ogólny stam drzewa bezpośrednio odzwierciedla jego korona właściwa a nie pędy regeneracyjne. Duże topole z wielu miejsc jak nadmieniono już dawno powinny być usunięte BARDZO dobrze że się ,zaczeło , patrzcie na ręce wykonawcom,zgłaszajcie wszystko.Straż Miejska jest od tego zwłaszcza, nie tylko od blokad i fotoradarów. I bądzcie nieustępliwi bo lubią zbywać:)
D
Duduś
Proceder odrąbywania drzewom koron trwa w całej Polsce. Prawdopodobnie chodzi o to ,żeby "liśćiów nie trza było sprzątać". Zabieg bardzo kosztowny,więc i pieniążki mogą odgrywać tu ważną rolę. A przecież z lekcji przyrody wiadomo, że drzewo bez korony tyle jest warte, co głowa bez rozumu !
k
kaś
są dendrolodzy, również wśród młodszych pokoleń. i o dziwo, bo to zawód z powołania. ale nie ma dla nich sensownej pracy i płacy, bo władze miasta traktują zieleń po macoszemu. może się zorganizują za kilkanaście lat, chociaż nie organizują się nawet z okazji ESK. póki co, najłatwiejszym do rozegrania rozwiązaniem jest faktycznie przymus nałożony na dewelopera. brawo!
s
skorek
A gdzie była Straż Miejska, i inne służby miejskie, nikt nic nie widział ? Tego nie robiono w nocy.
m
mietek
Pomijając sprawę topoli. Zieleń miejska we Wrocławiu znajduje się w agonii. Wycina się po kilkanaście tysięcy dużych drzew rocznie, nasadza od 1000-3000 małych. Od 2000 roku wycięto ponad 100 tys. drzew, robiąc z wycinki biznes. Paradoksalnie, Wrocław jest po Krakowie jednym najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie (metale ciężkie, PM10, GUS, 2012), ze szczątkowymi już ilościami zieleni. W ten sposób włodarze miasta fundują nam choroby cywilizacyjne i przedwczesną śmierć. PS. Do opieki nad zielenią miejską/parkami należy zatrudnić dendrologów i dyplomowanych ogrodników, tak jak to było przed wojną. PS. Wycinka w Obornikach Śląskich to ewidentny prokurator (większość drzew, młodych i zdrowych, rosnąca za rowami melioracyjnymi lub lub 4-5 m od skraju drogi - Niemcy nasadzają, my masowo wycinamy)
W
Wrolinka
Drzewa po ogłowieniu lub nadmiernym/niewłaściwym przycinaniu zamierają nawet kilka lat i wtedy zaczynają być zagrożeniem. O przygnębiającym widoku szkoda pisać. Nie ma pieniędzy na sprzątanie śmieci w mieście, wystarczy spojrzeć na to co zalega przy. ul Żabia Ścieżka, nad piękną Oławą między Geocentrum a szpitalem - wstyd! Tymczasem miasto i wielu zarządców nieruchomości wydaje nasze pieniądze na niszczenie zieleni, łamiąc prawo! Drzew nie wolno ogławiać. Nie usuwa się drzew chorych, suchych gałęzi, a masakruje zdrowe konary. Wystarczy popatrzeć na to jakie potworki po niby pielęgnacji rosną na terenie Zarządu Zieleni i wzdłuż ulicy Trzebnickiej pod ich oknami. Niedługo tak niszczone drzewa zaczną się rzeczywiście wywracać i wtedy wytnijmy wszystko. "Człowiek inżynierem przyrody" - skąd my to znamy?
.
a na lato ten sam dziennikarz będzie pisał jakie to piękne i krągłe korony mają te topole!!! Ludzie w łeb sie puknijcie topole rosną w kilkanaście lat ponad 20m szybka ukorzeniają sie przy tym mocno a do tego pień jest słaby i czeto pusty w środku. By drzewo rosło bujnie na boki właśnie w taki sposób sie je przycina. Droga redakcjo jeśli chcesz by dziennikarze pisali na różne tematy, to zatrudnijcie choć jednego redaktora z wiedzą ogólną!!! bo co artykuł, to się okazuje że bezmózgi jakieś piszą, lub przedszkolak, który uczy się dopiero budowy zdań w j. polskim, a o świecie i życiu to nie ma jeszcze bladego pojęcia!!! Taki tu poziom pseudo dziennikarze trzymają, i jeszcze kasę za to biorą, WSTYD REDAKCJO WSTYD!!!
z
zed
Niebezpieczne dla ludzi i nigdzie w Europie ich się nie sadzi, tylko wycina!!!
w
wit
tak samo z samochodem, jak pożycza komuś i spowoduje wypadek to leci z OC właściciela pojazdu a nie kierowcy! W przeciwnym wypadku zaczyna się szukanie winnego i spychologia stosowana!
z
zwierzyniec
obgryzła
m
mc2
Cóż za refleks.
t
te po drugiej stronie
drzewa były większe i łamały się już wcześniej, i jakoś nikt z "zieleni" się tym nie zainteresował. Dopiero jak w grudniu był huragan i powaliło jedno drzewo z korzeniami, to łaskawie je pocięli na kawałki. A potem jeszcze przez ponad 2 tyg. nikt się nie zajął usunięciem pnia z chodnika. Wniosek jest prosty: z drugiej strony centrum przy mniejszych drzewach poszło im dużo szybciej, mimo że nie zagrażały one ludziom, niż z usunięciem jednego ogromnego drzewa po stronie przeciwnej centrum. Z tego wynika, że ktoś miał w tym interes.
A
ADA
Jeżeli któś widział, co się wydarzyło z tymi topolami po drugiej stronie budynku ( tam gdzie jest wejście do biedronki) po "Ksawerym"to nie będzie miał wątpliwości dlaczego to zrobiono. !!!!! Drzewa były wyrwane z korzeniami i leżały na parkingu (wielkie tak samo jak te, które przycięto) nie chcielibyście wówczas wracać z zakupów PRAWDA?????!!!!!!!
L
Latos
W tym kraju jeszcze piwa tam nie leją.
b
brealsauer
Tak - tople jako drewno na sprzedaz. Gratuluje pomyslu biznesowego i zycze powodzenia. Ale najpierw... leki.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie