Wrocław: Ksiądz uczy języka migowego w kościele

Malwina Gadawa
- Nie wszyscy mogą usłyszeć kazanie głoszone podczas mszy świętej. Osoby głuchonieme często nie mają takiej szansy. Żyją w izolacji. A mało jest kapłanów potrafiących się z nimi porozumieć - mówi ks. Tomasz Filinowicz, diecezjalny duszpasterz głuchoniemych i niewidomych w archidiecezji wrocławskiej. Ks. Filinowicz dodaje, że osób głuchoniemych lub niedosłyszących w archidiecezji jest około dwóch tysięcy.

Dlatego właśnie zorganizowano letni kurs migowy we wrocławskim seminarium duchownym. Uczestniczy w nim 17 osób, w tym sześć świeckich. To przeważnie klerycy i księża, którzy chcą w ten sposób przygotować się do pracy w duszpasterstwie z osobami głuchoniemymi. Są także katecheci i pracownicy ośrodków dla osób niesłyszących.

Zajęcia potrwają do końca lipca. Organizatorem jest ks. Grzegorz Sokalski, duszpasterz niesłyszących diecezji gliwickiej. Na zajęciach można opanować znaki języka migowego, niezbędne w codziennej komunikacji z niesłyszącymi. Księża i klerycy poznają także znaki, niezbędne do odprawiania mszy świętej i tłumaczenia tekstów liturgicznych na język migowy. Ważna jest dla nich umiejętność sprawowania sakramentów w języku migowym.

Ks. Filinowicz wspomina, że kiedy biskup mianował go diecezjalnym duszpasterzem głuchoniemych, powiedział, że tak naprawdę nie ma nikogo innego, kto mógłby objąć tę funkcję. Tylko on wtedy w diecezji, oprócz dwóch osób, znał język migowy.

Niewielu księży zna język migowy. We wrocławskiej diecezji można ich policzyć na palcach jednej ręki, niewiele więcej jest w całym województwie. Dlatego z roku na roku przybywa chętnych, także osób świeckich, którzy chcą brać udział w letnim kursie. Wiele osób wraca nawet za rok na kurs, żeby doskonalić umiejętności. W ciągu 12 lat kurs ukończyło i poznało podstawy migania ponad 200 osób.

- Osoby głuchonieme często żyją w izolacji i potrzebują kontaktu z innymi. Znajomość języka migowego na pewno pomaga w komunikacji i sprzyja integracji - mówi ks. Tomasz Filinowicz. Sam nauczył się tego języka przez przypadek. Dwutygodniowe zajęcia podczas wakacji miały być dla niego tylko przygodą. Okazało się jednak, że zaważyły o jego dalszym losie. Co ciekawe, ksiądz twierdzi, że nie ma talentu do nauki języków obcych, ale w tym przypadku nauka szła mu zadziwiająco dobrze. Po dwóch tygodniach nauczył się ponad 500 znaków oraz liter. Mówi, że to takie minimum, dzięki któremu można się porozumieć z głuchoniemymi.

W niedzielę o godz 9.30 i 11 ks. Filinowicz odprawia msze święte w kaplicy dla głuchoniemych, w kościele Matki Boskiej na Piasku we Wrocławiu.

W obu mszach uczestniczy zwykle około 150 osób. Ksiądz Filinowicz przyznaje, że słyszący uczestnicy mszy świętej dla głuchoniemych mogą czuć się na niej dziwnie. Dla nich ta cisza w kościele, w którym nie ma śpiewu, organisty jest niezwykła. Nie wszyscy wierni odpowiadają na zawołania księdza. Odprawiając mszę, kapłan musi jednocześnie mówić i migać. Katarzyna Borkowska z dolnośląskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych potwierdza, że zdecydowanie za mało jest osób, które znają język migowy. Przy ich związku jest tylko czterech tłumaczy, a jeżeli pięć osób potrzebuje pomocy, to już jest problem.

Dlatego pani Borkowska cieszy się, że są organizowane takie kursy. - Każda inicjatywa, która sprzyja nauce języka migowego, jest dla nas bardzo cenna - mówi Borkowska. Dodaje, że sytuacja w ostatnich latach zmieniła się na lepsze. Przybyło np. osób migających w urzędach. Ale dalej nie wszystkie instytucje mają świadomość tego, że jest ustawa regulująca prawagłuchoniemych. Gdy głuchoniemy przyjdzie np. do urzędu, to urząd ma mu zapewnić tłumaczenie.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

i
is

Taaak - wspominajmy ś.p. Księdza Błaszczyka, to On był prekursorem Liturgii w j.migowym. To On na Piasku postawił pierwszy konfesjonał dla niesłyszących. To On pierwszy odprawiał Mszę św. migając. I wreszcie to On postawił na Piasku pierwszą w polsce szopkę ruchomą. Bajtlem byłam, chodziłam do Ksiedza na religię. Naprawdę - był Wspaniałąm Cżłowiekiem

D
DawiD sTAWSKI

Miałem okazję poznać księdza, jest to bardzo dobry człowiek, nie dziwi mnie zatem, że potrafi znaleźć wspólny język z głuchoniemymi, trzymam za księdza i modlę sie, pzdr

k
katol

odnosze wrazenie ze osoby ktore pisza o ksiezach wylacznie w sferze erotycznej maja z tym jakis problem - pradwopodobnie niespelnione fantazje

P
Piotr

Idź leszyć się z sexocholizmu. Tobie już "Odwala"

G
Gość

Wydaje mi się że nie było takiej potrzeby żeby wspominać o Ś.P. ks. Błaszczyku, gdyż On nie ma nic wspólnego z kursem, ale dużo zrobił na rzecz duszpasterstwa w przeszłości. Ludzie pamiętają o Nim, zwłaszcza dlatego że służył Bogu i ludziom.
To właśnie dzięki staraniom ks. Tomasza Filinowicza jak i również zaangażowanej grupie niesłyszących został zorganizowany festyn św. Filipa Smaldone w czerwcu i naprawdę sporo wspomniano o działalności ks. Błaszczyka. A tak poza tym kto nie zna ks. Tomka i nie wie kim jest, to niech lepiej powstrzyma się od obraźliwych komentarzy, bo to jest prawdziwy kapłan z powołania! Naprawdę poświęca dużo czasu na rzecz środowiska niesłyszących, niewidomych jak i również opiekuje się chorymi a sam ma mało czasu dla siebie. Wystarczy spotkać i zobaczyć się z Nim, a człowiek może przekonać się jaki tak naprawdę jest :) oby takich kapłanów więcej! bo nam tego brakuje w Kościele!:)

c
czytelnik

dlaczego nikt nie wspomniał księdza Błaszczyka, który odprawiał na Piasku msze w języku migowym

d
dada

Piszą dobrze o księżach - źle, piszę źle - też nie dobrze. Ludziom to nie nagodzi. Zawsze będą się czegoś czepiać. Czemu nie docenić tych, którzy chcą zrobić coś pożytecznego dla innych. I nie chodzi tu tylko o księży. Niedługo to pozjadamy siebie nawzajem. Przykre i tyle.

m
marek

oj walą i to ostro, ksiądz to zwykły facet. Też ma ciało i popęd i nie może się popędu zwalczyć patrząc w góry czy na morze. Trzepanie jest czymś naturalnym

I
Iwa

Ciebie by trzeba zwalić.

n
nikita

Gratuluje pomysłu. Ja kiedyś też interesowałam się językiem migowym. Poznawałam podstawy, ale niestety nie stać mnie na kurs. A poza tym, nie mam styczności z niesłyszącymi i po jakimś czasie pewnie bym zapomniała znaków :(. Ale super z tymi kursami w kościele. Ten, kto ma styczność z niemymi na pewno nawet poprzez naukę kilku podstaw będzie miał szansę na porozumienie. Tym ludziom będzie raźniej,że ktoś się stara ich zrozumieć i im pomóc w komunikacji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3