Wrocław: Król trip-hopu rozczarował

Marta Wróbel
Udostępnij:
Szkoda, że "prawie Bóg" ("Near-ly God" to tytuł jednej z płyt Tricky'ego) zachował swoją boskość na inny koncert. Bo niedzielnego występu króla bristol soundu we wrocławskim klubie Kultowa nie można zaliczyć do udanych. Choć zapewne kilkadziesiąt osób, które artysta beztrosko zaprosił na scenę, powie coś odwrotnego.

Najpierw było półtoragodzinne spóźnienie. Potem "You Don't Wanna" z krążka "Blow-back". Następnie głównie kompozycje z ostatniej płyty Tri-cky'ego "Mixed Race". Wszyst-ko bardziej na rockową (oraz reggae'ową) niż triphopową nu-tę. Czy grali za ostro? To kwestia gustu. Zarzucić za to można Tricky'emu bylejakość na scenie. W czasie zaledwie ponadgodzinnego występu zajmował się, bardziej niż popisami wokalnymi, pokazywaniem muskulatury. Koncert za niego "zrobiła" wokalistka Franky Riley. A on sam dał głos właściwie tylko w kompozycji "Vent". To wszyst-ko, w połączeniu z podkładem z półplaybacku, nie mogło nie rozczarować ponadtysięcznej klubowej publiczności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie