Wrocław: Klub spółdzielczy tylko dla wybranych? Kosztował 800 tys. zł

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
- Ponieważ każde ze spółdzielczych mieszkań dopłaca do czynszu dodatkową złotówkę na cele kulturalno-oświatowe (łącznie ponad 6000 złotych miesięcznie), wiedzieliśmy, że są pieniądze na organizację spotkań z poczęstunkiem - mówi mieszkaniec osiedla.
- Ponieważ każde ze spółdzielczych mieszkań dopłaca do czynszu dodatkową złotówkę na cele kulturalno-oświatowe (łącznie ponad 6000 złotych miesięcznie), wiedzieliśmy, że są pieniądze na organizację spotkań z poczęstunkiem - mówi mieszkaniec osiedla. Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
Mieli klub spółdzielczy, a zostali z restauracją. Lawendowy Kosmos kosztował spółdzielców ponad 800 tysięcy złotych. Mieszkańcy uważają, że nie mogą już korzystać z klubu jak dawniej. Zarząd twierdzi zaś, że nadal funkcjonuje tu osiedlowy klub, o czym świadczy tabliczka przed wejściem.

Pierwszy klub na osiedlu liczył 80 mkw. Po czasie pojawiły się jednak głosy, że pomieszczenie jest dla zbyt małe względem liczby zainteresowanych. Zarząd SM Piast podjął decyzję o przeniesieniu klubu do lokalu o większej powierzchni, w którym niegdyś funkcjonowała restauracja.

Zaczęło się od 250 tys. złotych na osiedlowy klub

Już na początku zarząd podjął decyzję o dostosowaniu pomieszczenia do potrzeb klubu. - Rada nadzorcza pozwoliła wydać do 250 tysięcy złotych z funduszu zasobowego - na remont, przebudowę i wyposażenie. Żartowaliśmy nawet, że za te pieniądze można zamontować złote klamki – komentuje Przemysław Nowak, mieszkaniec osiedla Kosmonautów. - To było w listopadzie. W lutym i czerwcu zaś zostały stworzone aneksy, na podstawie których koszt remontu wzrósł do... 400 tysięcy złotych.

Przez około rok, klub "Kosmos" działał na tej samej zasadzie, co poprzedni. - Obywały się tu imprezy czy potańcówki – mówi Daniel Wiśniewski, także mieszkaniec osiedla. - Ponieważ każde ze spółdzielczych mieszkań dopłaca do czynszu dodatkową złotówkę na cele kulturalno-oświatowe (łącznie ponad 6000 złotych miesięcznie), wiedzieliśmy, że są pieniądze na organizację spotkań z poczęstunkiem.

Po czasie mieszkańcy zaczęli mieć wątpliwości. - Pomysł z organizacją „Kosmosu” od początku wspierała pani na co dzień pracująca w radzie nadzorczej spółdzielni – wspomina pan Daniel. Ta sama członkini rady nadzorczej założyła w międzyczasie stowarzyszenie o nazwie Eximus. Oczywiście w świetle prawa każdy członek rady nadzorczej ma prawo założyć stowarzyszenie.

Po upływie pierwszego roku zarząd spółdzielni zlecił jednak stowarzyszeniu Eximus przejęcie klubu osiedlowego i powierzył prowadzenie w nim działalności gastronomicznej. - Bez konkursu, czy przetargu, który obowiązuje w takich przypadkach - twierdzi pan Daniel.

- Stowarzyszenie dostało do tego półroczny okres karencji, w którym nie musiało płacić Piastowi czynszu – opowiada pan Przemysław. - Fakt ten wytłumaczono koniecznością przeprowadzenia remontu w lokalu, który... właśnie został wyremontowany!

Prezes: Był chór, wieczorki taneczne czy zumba

Stowarzyszenie wystąpiło też do zarządu o doposażenie i przekształcenie klubu na powrót w lokal o gastronomiczny. Na te cele przeznaczono następne 400 tysięcy złotych. Restauracja Lawendowy Kosmos kosztowała więc spółdzielnię ponad 800 tysięcy. - Nagle okazało się też, że nasza dodatkowa złotówka do czynszu nie pokrywa już kosztu kawy w restauracji – skarży się pan Daniel. - Dla nas klub przestał funkcjonować.

- Klub przy ul. Drzewieckiego 41 pełnił cały czas funkcję klubu osiedlowego. Tam też do 31 października 2021 roku odbywały się imprezy dla członków SM Piast jak zajęcia zumby, występy chóru, wieczorki taneczne, warsztaty, kolędowania, sylwestry, andrzejki, bale karnawałowe i inne – zapewnia prezes zarządu spółdzielni mieszkaniowej Piast, Jacek Kludacz.

- Restauracja „Lawendowy Kosmos” powstała w styczniu 2020 roku, a już w marcu została po raz pierwszy zamknięta z powodu lockdownu. Potem nastąpiło kolejne zamknięcie. Spółdzielnia podpisała ze stowarzyszeniem umowę o współpracy, na mocy której stowarzyszenie prowadziło darmową działalność społeczno-kulturalną dla członków spółdzielni oraz restaurację. Zyski wypracowane przez restaurację miały pokrywać koszty utrzymania lokalu, w tym bardzo kosztowne media oraz być przeznaczane na dalszą działalność społeczno-kulturalną.

Wyszukiwarki internetowe jednakże wskazują, że pod adresem Drzewieckiego 41 mieszczą się restauracja i pub. O klubie osiedlowym informacji brak.

- Klub nigdy nie zmienił się w restaurację – zaprzecza prezes Kludacz. - Nadal jest to klub osiedlowy o czym świadczy tablica zamieszczona przed wejściem, z napisem: „Klub Kosmos Spółdzielni Piast”. Te dwie formy działalności były bardzo dobrze łączone i szkoda, że nie może tak być dalej. Liczne telefony do spółdzielni i rozmowy z mieszkańcami świadczą o tym, że ludzie chcieli mieć miejsce, gdzie mogli zrobić chrzciny, komunię, stypę, czy wesele.

Klub zamknięty, mieszkańcy wciąż płacą złotówkę w czynszu

Mieszkańcy osiedla informują, że przez większość czasu miejsce to jest zamknięte lub odbywają się w nim imprezy, o których nie informuje się mieszkańców. Według mieszkańców trudno tu też zorganizować jedną z ww. uroczystości.

- Klub Kosmos jest zamknięty, ponieważ nikt za darmo nie chce prowadzić działalności na rzecz innych ludzi – komentuje dla odmiany prezes. - To jest bardzo ciężka, absorbująca czasowo praca i co ważne pełna odpowiedzialność za mienie spółdzielni, którą trzeba ponosić. Informacje o wszystkich imprezach organizowanych dla spółdzielców były rozwieszone na każdej bramie. Są też na stronie internetowej spółdzielni.

Mieszkańcy którzy nadal płacą dodatkową złotówkę w czynszu i których zapewnia się, że Eximus według sporządzonej ze spółdzielnią umowy, przeznacza pieniądze na prowadzenie „darmowej działalności kulturalnej” są wzburzeni. - Ja też chciałabym, żeby spółdzielnia utrzymywała mój lokal, na przykład na śródmieściu – ironizuje Kamila Wojtyńska, mieszkanka wrocławskiego Manhattanu.

- Złotówka, którą płacą mieszkańcy w czynszu jest każdego roku dokładnie rozliczana w sprawozdaniu z działalności społeczno-kulturalnej i nigdy nie służyła utrzymaniu restauracji – zaprzecza prezes. - Restauracja mimo tak wielkich problemów związanych z ciągłym zamykaniem i brakiem pomocy finansowej od państwa utrzymywała się z wypracowanych przez siebie środków – mówi.

Mieszkańcom Manhattanu, także należącego do SM Piast, utrudnia się z kolei dostęp do pomieszczenia w „koronie” wieżowca nr 4, choć według nich swobodnie korzystają z niego członkowie zarządu. Na osiedlu nie ma klubu, który zapewniałby przestrzeń do sąsiedzkich spotkań, choć właśnie lokal na szczycie wieżowca był w założeniu na taki cel zaprojektowany.

Trudno tworzyć kluby na siłę, przy każdym bloku

- Musi być jakiś podmiot, który będzie odpowiedzialny za korzystanie z lokalu, jak na przykład stowarzyszenie – argumentuje prezes. - Inicjatywa też musi wyjść od członków spółdzielni. Przecież trudno tworzyć na siłę kluby przy każdym bloku. Wszystkie działające obecnie kluby to oddolna inicjatywa członków spółdzielni i ich ciężka, wieloletnia, społeczna praca. Stowarzyszenie „Eximus”, które tak prężnie działa na osiedlu Kosmonautów to członkowie naszej spółdzielni, a nie jacyś obcy ludzie z zewnątrz.

Dlatego właśnie mieszkańcy osiedla, jako ludzie nie "z zewnątrz", którzy niegdyś swobodnie korzystali z klubu „Kosmos” nie rozumieją dlaczego dziś nie nie mogą napić się w nim kawy. Szczególnie, że spółdzielnia to nie tylko zarząd, ale i mieszkańcy, a wart ponad 800 tysięcy złotych remont przeprowadzono właśnie ze środków spółdzielczych.

- Dla nas to wygląda jak odkrawanie plastrów salami – ocenia tę sytuację pani Małgorzata Giełda, mieszkanka Manhattanu. - Odcina się nas drobnymi zarządzeniami od dostępu do klubu czy pomieszczeń spółdzielczych. W rezultacie zostaliśmy z samym „sznurkiem” w dłoni.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
No patrzajcie ludzie - objawił się aktywista osiedlowy niejaki Wiśniewski, który wcześniej - będąc w Radzie Nadzorczej - doił spółdzielców z "Piasta" na dużą kasę - a teraz obrońca uciśnionych zatęsknił za powrotem do koryta. Świat się kończy.
G
Gość
6 grudnia, 14:38, Tom aus B:

> Klub nigdy nie zmienił się w restaurację – zaprzecza prezes Kludacz. - Nadal jest to klub osiedlowy o czym świadczy tablica zamieszczona przed wejściem, z napisem: „Klub Kosmos Spółdzielni Piast”

Taa, na murze też pisało du.a!

T
Tom aus B
> Klub nigdy nie zmienił się w restaurację – zaprzecza prezes Kludacz. - Nadal jest to klub osiedlowy o czym świadczy tablica zamieszczona przed wejściem, z napisem: „Klub Kosmos Spółdzielni Piast”
T
TaB
"To jest bardzo ciężka, absorbująca czasowo praca"

- panie Prezesie, Ameryki pan nie odkrył - taka jest właśnie praca w handlu
T
TaB
6 grudnia, 09:38, jaroslaw:

Skandal. Nie mogę pojąć, że obok mnie łażą tacy oszuści bez poczucia wstydu. Sugeruję zebrać mieszkańców i nie odpuszczać. Wynająć rzeczoznawców, sprawdzić dokumenty i rozliczenia i dojechać krętaczy przed sądem.

w piśmie, które zarząd rozesłał do członków spółdzielni, bo przegranych przez siebie sromotnie głosowaniach m in w sprawie absolutorium dla siebie za ubiegłe lata - była mowa , że teraz decyzje majątkowe zarządu będa konsultowane z mieszkańcami -miały byc spotkania w każdym bloku. Oprócz tego, że to psimo zarządu obraża inteligencję każdego myślącego człowieka, to jeszcze o spotkaniach jakoś nie widzę do tej pory ogłoszeń "na bramach" - Panie Prezesie, oprócz wszystkiego innego, co mógłbym zarzucić, mówi się "w bramach".

j
jaroslaw
Skandal. Nie mogę pojąć, że obok mnie łażą tacy oszuści bez poczucia wstydu. Sugeruję zebrać mieszkańców i nie odpuszczać. Wynająć rzeczoznawców, sprawdzić dokumenty i rozliczenia i dojechać krętaczy przed sądem.
G
Gówniany piast
Na Wyszyńskiego naliczają mi złotówkę do czynszu na nieistniejący klub!!!!Niezły przekręt kudłacza i jego kliki!!!
Dodaj ogłoszenie