Wrocław: Kierowcy stoją w korkach bo używają GPS

Przemysław Wronecki
Na moście Milenijnym GPS proponuje jazdę przez... pas zieleni. To cud, że w tym miejscu nie doszło do poważnego wypadku.
Na moście Milenijnym GPS proponuje jazdę przez... pas zieleni. To cud, że w tym miejscu nie doszło do poważnego wypadku. Paweł Relikowski
Gdy jeździmy po Wrocławiu z nawigacją satelitarną, zamiast szybko dotrzeć do celu, niepotrzebnie nadrabiamy kilometrów. Powód jest prosty: mapy wgrane do urządzeń nie są zaktualizowane. Nie ma na nich północnego odcinka obwodnicy śródmiejskiej, którym kierowcy jeżdżą od ponad miesiąca.

Znaleźliśmy tylko jedną firmę, która uwzględniła zmianę w swojej najnowszej aktualizacji.

Jadąc na przykład z Poznania do Kłodzka przez Wrocław, nawigacja nie poprowadzi nas północnym odcinkiem obwodnicy. Słuchając się jej, pojedziemy ul. Żmigrodzką do Bałtyckiej, a potem skręcimy w ul. Osobowicką i wjedziemy na most Milenijny pierwszym zjazdem. Tu czeka nas niespodzianka: GPS każe nam skręcić w lewo. A znaki i zdrowy rozsądek nakazują skręcić w prawo.

- Nie jestem z Wrocławia i słuchałem poleceń nawigacji, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. A tu nagle okazało się, że nie można pojechać tak, jak mi proponuje, bo jezdnie oddziela pas zieleni i bariery - mówi zdenerwowany Adrian Trembecki, kierowca, który wracał znad morza do swojego domu w Głuchołazach.

Gdy korzystamy z obwodnicy, oszczędzamy tylko dwa kilometry w porównaniu do starej trasy. Ale znacznie szybciej przejedziemy ten odcinek. Bo po drodze nie czekają na nas światła ani korki.

Słuchając się nawigacji, będziemy mieli do pokonania przynajmniej 8 sygnalizatorów świetlnych. Przejechanie 6 kilometrów w godzinach szczytu może zająć nam powyżej 30 minut. A obwodnicą z ul. Żmigrodzkiej do mostu Milenijnego dojedziemy w ciągu pięciu minut.

Nie możemy zapominać, że GPS to tylko urządzenie i ono nie myśli. - Na każdej dłuższej trasie używam nawigacji, ale w aucie zawsze mam ze sobą mapę - tłumaczy Paweł Rydzoń z firmy Paragraf, w której sprzedaje nawigacje od siedmiu lat. - Przed każdą podróżą siadam na chwilę i sprawdzam, jaką trasę wyznaczyło mi urządzenie, żeby mieć pewność, iż nie zjadę z autostrady i pojadę polną drogą, bo będzie krócej - dodaje.

Duże znaczenie ma też ustawienie opcji trasy w naszym GPS. Bo jeżeli zaprogramujemy najkrótszą drogę, to zamiast jechać obwodnicami, to urządzenie poprowadzi nas przez centra miast. Będzie mniej kilometrów, ale znacznie dłuższa jazda. - Dzięki nawigacji popularne stało się jeżdżenie do Szczecina z Wrocławia przez Niemcy - zauważa Rydzoń. Mimo że jest 100 kilometrów dalej, to przejazd, zamiast siedmiu godzin, zajmuje tylko pięć.

Gdy kupujemy nawigację, warto spojrzeć na cenę i możliwość aktualizacji map. - Może się okazać, że kupimy tanie urządzenie, ale koszt zakupu zaktualizowanej mapy przekroczy cenę urządzenia. Albo nowa mapa nie będzie się różnić od starej - przestrzega Paweł Rydzoń. Koszt aktualizacji map waha się od 100 do 700 zł rocznie.

Dlaczego jest tak, że jadąc z GPS, przestajemy patrzeć na znaki? Psychologowie nie mają złudzeń: - Każde urządzenie, które wyręcza nas w jakiejś czynności, powoduje, że przestajemy ją kontrolować - tłumaczy dr Aneta Pereświet-Sołtan, psycholog z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. - Idealnie byłoby, gdybyśmy używając nawigacji, kontrolowali drogę, żeby uniknąć jakiegoś nieszczęścia - przekonuje psycholog. - Tylko od nas zależy, czy jadąc z nawigacją, wjedziemy do jeziora, czy dojedziemy do celu.

Mapy w sieci

Wrocławskiej obwodnicy śródmiejskiej nie ma wciąż także na wielu mapach w internecie. Największe serwisy, gdzie możemy zaplanować naszą podróż, też nie widzą północnego odcinka nowej drogi. Obwodnica jest za to na takich portalach jak: www.wroclaw.pl i www.map24.com
Dlaczego na innych stronach nie ma aktualnej mapy obwodnicy? W przypadku np. portalu zumi.pl, firma ta cztery razy w roku robi duże aktualizacje map, ale jak się okazuje, to zbyt rzadko, by nadążyć za zmianami.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wieszcz

Kiedyś mawiano, że: „wszystkiemu winni są Żydzi, masoni i cykliści” , a teraz GPS? To może niech sołtys Dutkiewicz, albo jego odwracacz kota ogonem Paweł Czuma w jakimś radiu dla kierowców zaapelują do tychże o wyłączenie GPS na terenie cyberkosmicznie zarządzanego Wrocławia, bo powodują korki w mieście. Korki od tego nie znikną, ale ubaw będzie na całą Polskę; Wrocław drugim Wąchockiem.

J
Jonasz

GPS w Polsce nie pokazuje korkow, a co dopiero we Wroclawiu

B
Blądji

Niezła PROPAGANDA. Kiedyś cykliści i żurnaliści dziś GPS.. Brawo.

S
SirAdi

Jeśli chodzi o północy odcinek obwodnicy śródmiejskiej, problemem jest znaczne oddalenie jest od mieszkańców. Ta droga miała pierwotnie służyć rozprowadzaniu ruchu międzydzielnicowego a nie tranzytowi ! Ale wybudowano ją za daleko od północnych osiedli. Efekt jest taki, że korzysta z niej głównie tranzyt bo do dużych osiedli na pólnocy miasta jest z niej daleko. Dla tego też, nigdy nalezycie nie odciąży ona północy miasta, a usprawiedliwianie tego argumentem, że nie ma jej jeszcze w navigacjach GPS świadczy o braku u Pana rozeznania w sytuacji ... Obwodnica ta biegnie za daleko od mieszkańców i to jest głównym powodem niewielkiego obłożenia jej ruchem. Choć trzeba uczciwie przyznać, że mimo wszystko odciążyła ona ulice Bałtycką i Osobowicką, ale nie w takim stopniu jak by to się stało gdyby przebiegała mniejszym łukiem, bliżej różanki i karłowic. Proszę więcej nie pisać, że są korki dla tego, że obwodnicy nie ma na mapach nawigacji, bo to jest śmieszen, a mi jako mieszkańcowi północy miasta tylko to podnosi ciśnienie ...

T
Tomo

Wrocławiu używają GPS ... Jakim trzeba być lamerem ....

n
nawigacja

Przede wszystkim kierowca za kółkiem powinien myśleć, ale to niestety tylko niektórym się zdarza.

P
Pafawag

Dawno wiedziałem - nie Dutkiewicz wimien tylko GPS!

J
Jakub

Qba, widzisz ja na początku tez kląłem na navi ale jeśli się dobrze pozna możliwości softu i poprawnie konfiguruje trasę (na swój zdrowy rozsądek) z podaniem punktów pośrednich, wtedy podczas jazdy jest naprawdę przydatna. Ale trasę wczesniej trzeba sobie ułożyć w głowie (lub przy wykorzystaniu map online) a nie bezmyslnie ufać urządzeniu.

G
GPS-niet!

Wszystkie "wyręczacze" powodują że człowiek staje się idiotą. Kamerki cofania, EPSy itp w istocie powodują że ten za kółkiem staje sie kaleką - niebezpiecznym mutantem za kółkiem. Gorzej gdy takim kaleka jest już w chwili gdy zaczyna być kierowcą

q
qba

Tak to jest jak się korzysta z nawigacji zamiast z mózgu i nie patrzy na drogowskazy, a wczesniej na mape. Z nawigacji skorzystalem 3 razy i tak jadac po swojemu, krotsza, szybsza i lepsza droga. Nawigacja darla morde przez nastepne 200km, ze zle jade a drogi te istnieja juz od ponad 30 lat.
Wiecej nie skorzystam. Nie chce nikogo urazic ale twierdze, ze nawigacja jest poprostu tylko dla ... inteligetnych inaczej?

m
md

W najpopularniejszym oprogramowaniu czyli w Automapie obwodnica jest od października a więc jeszcze sprzed otwarcia tejże obwodnicy. Problem wydumany tym bardziej, że po otworzeniu obw. nie ma już korków na osobowickiej i przejazd tamtędy wcale nie zajmie 30 minut :)

Dodaj ogłoszenie