Wrocław: Kierowca sam zdemontował słupki i wjechał tirem na Rynek... [ZDJĘCIA]

Jerzy Wójcik
Jerzy Wójcik
Na ulicy Odrzańskiej i Wita Stwosza kierowcy na własną rękę demontowali słupki i łamali przepisy. Zostali ukarani przez wrocławską straż miejską
Na ulicy Odrzańskiej i Wita Stwosza kierowcy na własną rękę demontowali słupki i łamali przepisy. Zostali ukarani przez wrocławską straż miejską Straż Miejska we Wrocławiu
Udostępnij:
Straż miejska ukarała kierowców, którzy wjechali samochodami na płytę Rynku oraz na chodnik przy ulicy Wita Stwosza. Uniemożliwiają to słupki, ale ci kierowcy nie dali za wygraną. Własnymi narzędziami i metodami siłowymi zdemontowali przeszkody i dojechali do celu. Myśleli, że tym razem im się upiecze...

O kierowcach, którzy za nic mają przepisy i dodatkowo przeszkody, które teoretycznie uniemożliwiają łamanie przepisów, informuje straż miejska. Jeden z nich, prowadzący - jak piszą strażnicy miejscy - tira, podjechał od strony ulicy Odrzańskiej. Przy pomocy własnych narzędzi zdemontował słupki i wjechał dużym ciężarowym samochodem na Rynek. Choć nie został złapany na gorącym uczynku, zapomniał, że straż miejska dysponuje dodatkowymi oczami, czyli duża liczbą kamer w centrum. Za swoje wykroczenie został ukarany mandatem.

Podobnie było w przypadku kierowcy auta dostawczego, który za wszelką cenę musiał podjechać "jak najbliżej". Na ulicy Wita Stwosza postanowił na własną rękę zdemontować słupki, a potem jeździł po chodniku. Zanim odjechał, na miejsce dotarła straż miejska i wyjaśniła na czym polegały jego przewinienia. Strażnicy miejscy apelują o rozsądek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 09:58, Gość:

To ty nie wiele kojarzysz z życia w mieście. Miasto, to nie słupki, nakazy i wszechmocna władza sołtysa. Kiedy to zrozumiesz, przybyszu z wioski?

15 lutego, 11:30, Tom aus Breslau:

Mieszkam w tym mieście od urodzenia w 1970r. - lepiej powiedz, z jakich koń skich ty przybyłeś??

15 lutego, 12:16, Gość:

Po pierwsze, rzygać się chce kiedy czyta się wasze argumenty. Jakiś kmiotek poucza innego kmiotka jak ma się kmiotek na podwórku drugiego zachowywać. Wiadomo, że kulturalnie, czysto i zgodnie z przyjętymi zasadami. Po co to wałkować obrzucając się inwektywami? Po drugie gdzie była straż miejska kiedy trzeba było pomóc kierowcy wyjechać z okolic rynku? Czy ona służy tylko do tego żeby z wywieszonym ozorem ganiać za parkującymi artystycznie, lub przerabiać tony donosów od obywateli. Po trzecie, kiedy służby miejskie zaczną usuwać przeszkody z dróg po których poruszają się osoby niepełnosprawne, czyli również słupki z przejść dla pieszych. I na koniec, jeżeli chcecie aby dostarczono wam do domu zakupioną rzecz, zwłaszcza cięższą to nie plujcie później na dostawców, że chcą ją dostarczyć nie nadwyrężając kręgosłupa.

15 lutego, 13:31, Tom aus Breslau:

jakbyś tak dbał o te osoby, jak sugerujesz, to wiedziałbys, że określa się je "osoby Z niepełnospranościami". A tak ogólnie to faktycznie masz w rację, że nie ma co się kłócić i dzielić..A także, że należy zlikwidowac usługę hulajnog miejskich, bo taka bezładnie leżąca na chodniku to ogromna przeszkoda dla osoby z niepełnospranością

Jak zwał tak zwał, tylko że władze miejskie mają ten problem w du pie.

G
Gość
15 lutego, 09:52, Gość:

To nie kierowcy mają za nic przepisy, ale rządzący miastem mają za nic potrzeby mieszkańców. Zdarza się , że dla potrzeb biznesu, prowadzenia usług, czy remontu trzeba przywieźć materiały o dużym ciężarze , bądź gabarytach. A, termin dostawy trudno dokładnie ustalić. To co ma zrobić dostawca ? Wynająć helikopter? Miasto, to nie urzędnicy i słupki przez nich ustawione ! Miasto , to jego mieszkańcy. Władze miejskie są po to , aby ułatwiać i optymalizować poczynania wrocławian. Strażnicy miejscy powinni pomóc kierowcy, w bezpiecznym i szybkim dojechaniu do miejsca wyładunku. No, ale takie coś to nie we Wrocławiu. Mieście europejskim. Tu są zakazy, nakazy, słupki, łańcuchy, stróże, czyli zbrojne ramię urzędników i twórców naszego zniewolenia. Tu jest opresyjna władza, służąca tzw. władzy. Widzi, ktoś jakąś różnicę między tym co jest, a zwyczajnym faszyzmem?

15 lutego, 16:09, Gość:

Dokładnie, ale mieszkańcy to m.in. też piesi, a wśród nich matki z dziećmi, emeryci, renciści itd., którzy gdyby nie te słupki - nie mogliby się poruszać po chodnikach normalnie, gdyż kierowcy zazwyczaj na nich parkują.

To my rozmawiamy o wjeździe samochodu ciężarowego, czy namiętnym stawianiu w poprzek chodnika słupków wywołujących chaos wśród pieszych?

G
Gość
15 lutego, 08:15, Gość:

Brawooo. Znowu TIR w akcji. Kiedy się w końcu Policja czy ITD na poważnie zabierze za tych głupków w tirach. Dlatego należy porządnie wypałować kierowcę tira plus solidny mandat za blokowanie ruchu. A jak się coś nie podoba to niech spada na tory albo do rowu. Zaraz się pewnie odezwą błazny które wolą spać w budzie i sikać na koło. Jakie to oni mają poświęcenie i kto dowiezie jedzenie do sklepu. Odpowiedź krótka - dostawca! Logistyka poradzi sobie bez tirów i tępych jak papier toaletowy tirowców. Pytanie czy tirowcy dadzą sobie radę bez logistyki? Zdechną wtedy jak mysz pod płotem. To już któreś zdarzenie drogowe związane z TIRem. Dlatego nieustannie apeluję TIRy na TORy wynocha!!

15 lutego, 9:05, Gość:

tiry na tory a wariaci do psychiatryka

A kretyni na Kretę :D

G
Gość
15 lutego, 09:52, Gość:

To nie kierowcy mają za nic przepisy, ale rządzący miastem mają za nic potrzeby mieszkańców. Zdarza się , że dla potrzeb biznesu, prowadzenia usług, czy remontu trzeba przywieźć materiały o dużym ciężarze , bądź gabarytach. A, termin dostawy trudno dokładnie ustalić. To co ma zrobić dostawca ? Wynająć helikopter? Miasto, to nie urzędnicy i słupki przez nich ustawione ! Miasto , to jego mieszkańcy. Władze miejskie są po to , aby ułatwiać i optymalizować poczynania wrocławian. Strażnicy miejscy powinni pomóc kierowcy, w bezpiecznym i szybkim dojechaniu do miejsca wyładunku. No, ale takie coś to nie we Wrocławiu. Mieście europejskim. Tu są zakazy, nakazy, słupki, łańcuchy, stróże, czyli zbrojne ramię urzędników i twórców naszego zniewolenia. Tu jest opresyjna władza, służąca tzw. władzy. Widzi, ktoś jakąś różnicę między tym co jest, a zwyczajnym faszyzmem?

Dokładnie, ale mieszkańcy to m.in. też piesi, a wśród nich matki z dziećmi, emeryci, renciści itd., którzy gdyby nie te słupki - nie mogliby się poruszać po chodnikach normalnie, gdyż kierowcy zazwyczaj na nich parkują.

G
Gość
Kurcze... teraz patrzeć jak inne dzbany-naśladowcy będą demontować słupki na osiedlach xD
G
Gość
15 lutego, 13:45, Gość:

Ale taki patos , chyba nie wiem ? że na wjazd na Rynek trzeba mieć zezwolenie ? i tu składasz podanie i nie ma problemu : ) i tak jest w Całej Polsce :) i nie tylko Polce ? pytanie kto go zatrudnił i dał mu uprawnienia ????

w całej Polsce, ale we Wrocławiu kierowcy myślą nieco inaczej... Tutaj nie ma czasu, trzeba szybko, szybko ;)

G
Gość
Ale taki patos , chyba nie wiem ? że na wjazd na Rynek trzeba mieć zezwolenie ? i tu składasz podanie i nie ma problemu : ) i tak jest w Całej Polsce :) i nie tylko Polce ? pytanie kto go zatrudnił i dał mu uprawnienia ????
T
Tom aus Breslau
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 09:58, Gość:

To ty nie wiele kojarzysz z życia w mieście. Miasto, to nie słupki, nakazy i wszechmocna władza sołtysa. Kiedy to zrozumiesz, przybyszu z wioski?

15 lutego, 11:30, Tom aus Breslau:

Mieszkam w tym mieście od urodzenia w 1970r. - lepiej powiedz, z jakich koń skich ty przybyłeś??

15 lutego, 12:16, Gość:

Po pierwsze, rzygać się chce kiedy czyta się wasze argumenty. Jakiś kmiotek poucza innego kmiotka jak ma się kmiotek na podwórku drugiego zachowywać. Wiadomo, że kulturalnie, czysto i zgodnie z przyjętymi zasadami. Po co to wałkować obrzucając się inwektywami? Po drugie gdzie była straż miejska kiedy trzeba było pomóc kierowcy wyjechać z okolic rynku? Czy ona służy tylko do tego żeby z wywieszonym ozorem ganiać za parkującymi artystycznie, lub przerabiać tony donosów od obywateli. Po trzecie, kiedy służby miejskie zaczną usuwać przeszkody z dróg po których poruszają się osoby niepełnosprawne, czyli również słupki z przejść dla pieszych. I na koniec, jeżeli chcecie aby dostarczono wam do domu zakupioną rzecz, zwłaszcza cięższą to nie plujcie później na dostawców, że chcą ją dostarczyć nie nadwyrężając kręgosłupa.

jakbyś tak dbał o te osoby, jak sugerujesz, to wiedziałbys, że określa się je "osoby Z niepełnospranościami". A tak ogólnie to faktycznie masz w rację, że nie ma co się kłócić i dzielić..A także, że należy zlikwidowac usługę hulajnog miejskich, bo taka bezładnie leżąca na chodniku to ogromna przeszkoda dla osoby z niepełnospranością

T
Tom aus Breslau
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 09:58, Gość:

To ty nie wiele kojarzysz z życia w mieście. Miasto, to nie słupki, nakazy i wszechmocna władza sołtysa. Kiedy to zrozumiesz, przybyszu z wioski?

15 lutego, 11:30, Tom aus Breslau:

Mieszkam w tym mieście od urodzenia w 1970r. - lepiej powiedz, z jakich koń skich ty przybyłeś??

15 lutego, 12:16, Gość:

Po pierwsze, rzygać się chce kiedy czyta się wasze argumenty. Jakiś kmiotek poucza innego kmiotka jak ma się kmiotek na podwórku drugiego zachowywać. Wiadomo, że kulturalnie, czysto i zgodnie z przyjętymi zasadami. Po co to wałkować obrzucając się inwektywami? Po drugie gdzie była straż miejska kiedy trzeba było pomóc kierowcy wyjechać z okolic rynku? Czy ona służy tylko do tego żeby z wywieszonym ozorem ganiać za parkującymi artystycznie, lub przerabiać tony donosów od obywateli. Po trzecie, kiedy służby miejskie zaczną usuwać przeszkody z dróg po których poruszają się osoby niepełnosprawne, czyli również słupki z przejść dla pieszych. I na koniec, jeżeli chcecie aby dostarczono wam do domu zakupioną rzecz, zwłaszcza cięższą to nie plujcie później na dostawców, że chcą ją dostarczyć nie nadwyrężając kręgosłupa.

To ty rzucasz inwektywami ("kmiotek poucza innego kmiotka") - czytaj ze zrozumieniem swoje wypociny, bo - nie zejdę do twego poziomu cytując klasyka "rzygać się chce" ani wyzywając od małoletnich, itp.- ale powiem ci wprost: jesteś neo-dziennikarzem i nie pogrążaj tego forum swoim ściemnianiem i udawaniem eksperta

I, proszę, nie rozśmieszaj mnie z tym kuszeniem zakupami zdalnymi, bo np. ja w życiu nic ne kupiłem przez internet.

G
Gość
15 lutego, 12:19, Gość:

A propos przepisów. Jak wygląda złamany przepis?

hehe, to taka nowomowa. Łamie się np. zakaz. Ale teraz "łamania" używa się do wszystkiego. Podobnie jak słowa "wysoki" - wysoka racja, wysokie ambicje, itp.

t
tAb
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 09:58, Gość:

To ty nie wiele kojarzysz z życia w mieście. Miasto, to nie słupki, nakazy i wszechmocna władza sołtysa. Kiedy to zrozumiesz, przybyszu z wioski?

15 lutego, 11:30, Tom aus Breslau:

Mieszkam w tym mieście od urodzenia w 1970r. - lepiej powiedz, z jakich koń skich ty przybyłeś??

15 lutego, 12:16, Gość:

Po pierwsze, rzygać się chce kiedy czyta się wasze argumenty. Jakiś kmiotek poucza innego kmiotka jak ma się kmiotek na podwórku drugiego zachowywać. Wiadomo, że kulturalnie, czysto i zgodnie z przyjętymi zasadami. Po co to wałkować obrzucając się inwektywami? Po drugie gdzie była straż miejska kiedy trzeba było pomóc kierowcy wyjechać z okolic rynku? Czy ona służy tylko do tego żeby z wywieszonym ozorem ganiać za parkującymi artystycznie, lub przerabiać tony donosów od obywateli. Po trzecie, kiedy służby miejskie zaczną usuwać przeszkody z dróg po których poruszają się osoby niepełnosprawne, czyli również słupki z przejść dla pieszych. I na koniec, jeżeli chcecie aby dostarczono wam do domu zakupioną rzecz, zwłaszcza cięższą to nie plujcie później na dostawców, że chcą ją dostarczyć nie nadwyrężając kręgosłupa.

Zakładam, że potrafisz czytać ze zrozumieniem: STRAŻ miejska, a więć jest od Stania na Straży, a nie od świadczenia darmowej, a tu dodatkowo niezgodnej z prawem, pomocy

G
Gość
A propos przepisów. Jak wygląda złamany przepis?
G
Gość
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 09:58, Gość:

To ty nie wiele kojarzysz z życia w mieście. Miasto, to nie słupki, nakazy i wszechmocna władza sołtysa. Kiedy to zrozumiesz, przybyszu z wioski?

15 lutego, 11:30, Tom aus Breslau:

Mieszkam w tym mieście od urodzenia w 1970r. - lepiej powiedz, z jakich koń skich ty przybyłeś??

Po pierwsze, rzygać się chce kiedy czyta się wasze argumenty. Jakiś kmiotek poucza innego kmiotka jak ma się kmiotek na podwórku drugiego zachowywać. Wiadomo, że kulturalnie, czysto i zgodnie z przyjętymi zasadami. Po co to wałkować obrzucając się inwektywami? Po drugie gdzie była straż miejska kiedy trzeba było pomóc kierowcy wyjechać z okolic rynku? Czy ona służy tylko do tego żeby z wywieszonym ozorem ganiać za parkującymi artystycznie, lub przerabiać tony donosów od obywateli. Po trzecie, kiedy służby miejskie zaczną usuwać przeszkody z dróg po których poruszają się osoby niepełnosprawne, czyli również słupki z przejść dla pieszych. I na koniec, jeżeli chcecie aby dostarczono wam do domu zakupioną rzecz, zwłaszcza cięższą to nie plujcie później na dostawców, że chcą ją dostarczyć nie nadwyrężając kręgosłupa.

G
Gość
14 lutego, 22:18, Gość:

Tak to jest gdy wiocha przyjedzie do miasta

14 lutego, 23:14, Gość:

Tak to jest jak wiocha paraliżuje miasto słupkami

15 lutego, 9:30, Tom aus Breslau:

Wracaj do siebie i rządź się u siebie - chyba nie ogarniasz zasad rządzących miastami?

15 lutego, 10:29, Gość:

A jakie to zasady?

15 lutego, 11:32, Gość:

Zarządca drogi ustala kto może wjechać a kto nie.

bez zezwolenia lub przepustki stałej nie można

W Wałbrzychu niedawno cofający bus zabił 5 letnie dziecko na rynku.Zresztą to nie jedyny przypadek

We Wrocławiu duże śmieciarki zabiły już kilka osób

15 lutego, 11:35, TaB:

Dokładnie.

Jakies pół roku temu, na osiedlu zaraz przy DH Astra, cofający auto dostawcze na drodze wewnętrznej ograniczonej szlabanem, zabiło człowieka biegnącego do sklepu...

Czyżby była promocja?

W
WROCŁAWIANIN
15 lutego, 09:52, Gość:

To nie kierowcy mają za nic przepisy, ale rządzący miastem mają za nic potrzeby mieszkańców. Zdarza się , że dla potrzeb biznesu, prowadzenia usług, czy remontu trzeba przywieźć materiały o dużym ciężarze , bądź gabarytach. A, termin dostawy trudno dokładnie ustalić. To co ma zrobić dostawca ? Wynająć helikopter? Miasto, to nie urzędnicy i słupki przez nich ustawione ! Miasto , to jego mieszkańcy. Władze miejskie są po to , aby ułatwiać i optymalizować poczynania wrocławian. Strażnicy miejscy powinni pomóc kierowcy, w bezpiecznym i szybkim dojechaniu do miejsca wyładunku. No, ale takie coś to nie we Wrocławiu. Mieście europejskim. Tu są zakazy, nakazy, słupki, łańcuchy, stróże, czyli zbrojne ramię urzędników i twórców naszego zniewolenia. Tu jest opresyjna władza, służąca tzw. władzy. Widzi, ktoś jakąś różnicę między tym co jest, a zwyczajnym faszyzmem?

15 lutego, 11:28, Gość:

Prowadzę usługi i chciałbym mieć prawo do łamania wszystkich zakazów ty matole.

Stawałbym tak jak wszyscy ci przez których postawiono słupki

A jak nie wiesz jaka to zobacz jak to wygląda tam gdzie nie ma słupków.

Za mną wjechałoby tysiące innych bo każda księgowa musi podjechać pod sklep odebrać faktury.

To że rynek jest otwarty dla aut w określonych godzinach to nie wiesz, bo jesteś matołem

W punkt!

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie