Wrocław: Kiedy wykoszą trawę na wałach?

Malwina Gadawa
Malwina Gadawa
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Tomasz Stokowski / Polskapresse
- Jestem mieszkanką Karłowic, chodzę na spacer z psami wałami między mostem Trzebnickim a mostem Warszawskim. Obserwuję, że trawa w miejscach, które są promowane do odpoczynku dla wrocławian sięga metra. Czy będzie w tym roku koszona - pyta nasza Czytelniczka Irena Fichtel-Zarębska.

Sprawą zajęła się Malwina Gadawa:

Na terenie Wrocławia wały koszone są dwa razy w roku. Poza miastem - dwa lub jeden raz w roku, w zależności od rangi obwałowania i posiadanych środków finansowych. Prace wykonywane są w czerwcu oraz na przełomie sierpnia i września.

- Zgodnie z umową zawartą z wykonawcą, wały przeciwpowodziowe rzeki Odry we Wrocławiu zostaną wykoszone najpóźniej do 6 lipca - informuje Witold Rzewuski, dyrektor ds. utrzymania wód i urządzeń wodnych w Dolnośląskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu.

Witold Rzewuski dodaje, że w okolicach mostu Warszawskiego i mostów Trzebnickich jedynie wały po północnej stronie koryta Odry (ul. Zawalna/Orkana i Bydgoska/Toruńska) są administrowane przez Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu.

- Utrzymanie wałów przeciwpowodziowych, głównie koszenie, ale także naprawy, cięcia pielęgnacyjne, sprzątanie śmieci, w 2015 roku kosztowało 1,96 mln zł. Prace objęły 225 km obwałowań – dodaje Witold Rzewuski z DZMiUW.

Wały przeciwpowodziowe przy ulicy Pasterskiej oraz Folwarcznej należą do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vd

Nie chodzcie z psami na wały bo te wasze psy straszą rowerzystów. Wieczorami jak dużo ludzi chodzi z psami na spacery to az strach na rowerze jeździć, ostatnio jeden sie na mnie rzucił ale zdarzyłem go ominąć

kosić

na siano i do ZOO

G
Gość

Gdyby nie pazerność ludzka, to tereny zalewowe nie byłyby wykorzystane jako teren pod zabudowę. Przez dziesiątki lat tereny, chociażby Kozanowa, nie podlegały zabudowie. Były tam łąki i pola uprawne i tak powinno zostać

n
nm

Raczej przybłędy (głownie studenckie) z okolicznych gmin.

z
zwykłyRP

Wały przeciwpowodziowe to nie łąki, parki lub tym podobne. To ziemne obiekty budowlane, które mają bardzo konkretne zadanie do spełnienia. Podlegają rygorom, które w pierwszym rzędzie stawiają ich sprawność, stabilność i bezpieczeństwo z powodów, których chyba akurat Wrocławianom nie trzeba tłumaczyć. Wał to nie ma w pierwszym rzędzie być ostoja dla jakiegoś ekosytemu przyrodniczego, co najwyżej może to być jakaś wtórna funkcja o ile nie przeciwstawia się głównemu przeznaczeniu obwałowań ochronnych. A wymogi dla wałów są następujące : zwarta darń spełnia bardzo ważną funkcję techniczną stabilizującą wierzchnią warstwę korpusu, zabezpieczając ją przed rozmyciem przez gwałtowny ruch wody podczas powodzi. A zwartą darń można uzyskać jedynie regularnie kosząc wały. Ponadto krótka trawa pozwala na szybkie wykrycie i dokładne zlokalizowanie przecieków o ile one nastąpią w czasie powodzi,
Gdyby zostawić porost na wałach samemu sobie bo tak pasuje żyjącym w nim organizmom ( i lubiącym je ekologom ) to o zwartości darni można zapomnieć, a i dokładnej kontroli stanu korpusu również. Do tego jeszcze dojdzie bogate życie zwierzęce lubiące również ryć nory na tak nie koszonych powierzchniach ( a czym jest dziurawy wał przeciwpowodziowy chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć ).
I ciekaw jestem czy ktoś byłby zainteresowany mieszkaniem na terenie chronionym przez wały porośnięte nierównomiernymi kępami różnej roślinności niskiej czy wysokiej, poszatkowanym norami zwierząt ryjących. Czy byłoby to bezpieczne ? Niech odpowie sobie na to pytanie każdy przypominając rok '97 czy 2010.

z
zwykłyRP

Wały przeciwpowodziowe to nie łąki, parki lub tym podobne. To ziemne obiekty budowlane, które mają bardzo konkretne zadanie do spełnienia. Podlegają rygorom, które w pierwszym rzędzie stawiają ich sprawność, stabilność i bezpieczeństwo z powodów, których chyba akurat Wrocławianom nie trzeba tłumaczyć. Wał to nie ma w pierwszym rzędzie być ostoja dla jakiegoś ekosytemu przyrodniczego, co najwyżej może to być jakaś wtórna funkcja o ile nie przeciwstawia się głównemu przeznaczeniu obwałowań ochronnych. A wymogi dla wałów są następujące : zwarta darń spełnia bardzo ważną funkcję techniczną stabilizującą wierzchnią warstwę korpusu, zabezpieczając ją przed rozmyciem przez gwałtowny ruch wody podczas powodzi. A zwartą darń można uzyskać jedynie regularnie kosząc wały. Ponadto krótka trawa pozwala na szybkie wykrycie i dokładne zlokalizowanie przecieków o ile one nastąpią w czasie powodzi,
Gdyby zostawić porost na wałach samemu sobie bo tak pasuje żyjącym w nim organizmom to o zwartości darni można zapomnieć, a i kontroli stanu korpusu również.
I ciekaw jestem czy ktoś byłby zainteresowany mieszkaniem na terenie chronionym przez wały porośnięte nierównomiernymi kępami różnej roślinności niskiej czy wysokiej, poszatkowanym norami zwierząt ryjących ( a te uwielbiają takie nie koszone powierzchnie ). Czy byłoby to bezpieczne ? Niech odpowie sobie na to pytanie każdy przypominając rok '97 czy 2010.

z
z

Wszystko fajnie, ale jak przyjdzie wyższa woda to rosnące krzaczory zostaną wypłukane razem z wałem i będą lamenty dlaczego nikt o to nie dbał.

z
zwykłyRP

PO Co kosić te wały ? Nie lepiej tak je zostawić by zasłoniły ten cały śmietnik jaki po SOBIE zostawiają Wrocławianie na wałach i nad Odrą ?

L
Latarnie

Tak latarnie. Darmowe obiady, lodówki na browary i śmieci same wrzucające się do kosza. Żadnych latarnii na wałach. Weź sobie latarkę

P
Psie kupy

Wysoka trawa zasłania psie kupy , ciekawe czy autorka nosi ze sobą woreczki . .... wątpię !

h
hr ht g

nie każdy osadzony to morderca i osoba która może zatakowa, ludzie odsiaduje wyroku za kradzieże, alimenty, niezapłacone grzywny, itp

r
racjonalny

Lepszych pomysłów, panie Tomku, Pan nie ma? Dawanie przestępcom broni do ręki to głupi pomysł sam w sobie. Druga sprawa, to to, że praca więźniów poza specjalnie dostosowanymi do tego placówkami zwyczajnie się nie opłaca. W otwartym terenie poza czujnym okiem służby więziennej nie ma nic, ani krat, ani murów. Więc strażników musi być więcej, a to oczywiście kosztuje. Zatem ja, jako podatnik zamiast mieć korzyć, jeszcze do tego interesu bym dokładał. Nie, dziękuję.

G
Gość

Czy wszystko musi być w tym mieście pod linijkę? czy nie można zostawić naturalnych enklaw, w których żyją owady, pająki, ślimaki, jaszczurki, gryzonie, jeże, ptaki i inne stworzenia, które świadczą o bogactwie przyrody. Czy naturalne obszary, na których rosną różne rośliny również przeszkadzają włodarzom? W parkach usuwa się krzaki, ptaki nie mają się gdzie gnieździć. I po co, żeby pokazać pozorny porządek? Gospodarze miasta weźcie się za sprzątanie ulic w centrum i na osiedlach, a nie niszczenie przyrody po najmniejszej linii oporu...

v
vd

Jak koszą, to nie pozbierają tej skoszonej trawy, która potem leży, wysycha, a razem z nią i reszta trawnika i muszą potem minąć nawet tygodnie zanim to wszystko odrośnie i z powrotem się zazieleni.

a
aaaa

chyba nie chodzi po tych walach !!!!! to sciema, bo tydzien temu trawy zostały ściete.....

Dodaj ogłoszenie