Wrocław: Ewakuacja szpitala przy ulicy Koszarowej

fot. Paweł Relikowski
Od rana do późnego wieczora trwała w poniedziałek ewakuacja pacjentów szpitala przy ul. Koszarowej we Wrocławiu, u których nie ma podejrzenia koronawirusa. Karetki pogotowia przez cały dzień rozwoziły ich do innych szpitali. Zgodnie z decyzją sztabu kryzysowego, do szpitala przy ulicy Koszarowej będą od dziś trafiały tylko osoby, u których lekarze podejrzewają możliwość zarażenia koronawirusem oraz pacjenci, u których wirusa już stwierdzono. Szpital przy Koszarowej zajmie się pacjentami dorosłymi, a szpital przy Chałubińskiego - dziećmi. Tylko w poniedziałek na Koszarową karetki pogotowia przywiozły kilka osób z objawami choroby. Na razie obecność wirusa potwierdzono tutaj u trzech pacjentów.

Zobacz także

Maseczki: konieczne czy nie? To musisz wiedzieć.

Wideo

Komentarze 62

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 marca, 08:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 10:01, hhbb:

Rozumiem że w kontaktach ze wszystkimi byłeś tak napastliwy jak w tekście powyżej? Jeżdżę po całym świecie i byłem też w wielu krajach w szpitalach. Takiego chamstwa i napastliwości jak prezentuje część pacjentów w Polsce nie ma nigdzie. A najgorsi są pijacy którzy non stop się awanturują na izbach przyjęć.

10 marca, 19:05, BBHH:

Zgadzam sie z hhbb jesli nie przezyliscie smierci bliskiej osoby, Ojca z winy debilowatych lekarzy i nie blukradli wam dowodu osobistego Zmarlego na ktory pozniej fabrykowano liczne kredyty.Kradziez byla w Prosektorium Szpitala Wojewodzkiego w,Legnicy a wlasciwie umieralni legnickiej-a wiec jesli nie macie takich doswiadczen TO MORDY W KUBEL

Bbhh współczuję. wiem o czym mówisz. Leżałam w kilku już szpitalach we Wrocławiu ale to co przeżyłam na Koszarowej 10 lat temu to trauma. Do tego z powodu błędów lekarskich miałam koszmarny nieudany zabieg poprawiany w innym szpitalu. Błędną diagnozę lekarza.itd itd

G
Gość

ewakuacja ma inne znaczenie niż to użyte przez redachtora

B
BBHH
10 marca, 08:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 10:01, hhbb:

Rozumiem że w kontaktach ze wszystkimi byłeś tak napastliwy jak w tekście powyżej? Jeżdżę po całym świecie i byłem też w wielu krajach w szpitalach. Takiego chamstwa i napastliwości jak prezentuje część pacjentów w Polsce nie ma nigdzie. A najgorsi są pijacy którzy non stop się awanturują na izbach przyjęć.

Zgadzam sie z hhbb jesli nie przezyliscie smierci bliskiej osoby, Ojca z winy debilowatych lekarzy i nie blukradli wam dowodu osobistego Zmarlego na ktory pozniej fabrykowano liczne kredyty.Kradziez byla w Prosektorium Szpitala Wojewodzkiego w,Legnicy a wlasciwie umieralni legnickiej-a wiec jesli nie macie takich doswiadczen TO MORDY W KUBEL

A
Anina
10 marca, 8:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 13:09, Manitou:

A z iloma osobami rozmawiałeś? Dwiema? Trzema? A nie, sorry, zapewne z większoscią Polaków. Większość to teraz ulubione słowo suwerena. Ciekawi mnie też, czemuż to proste słowo kitel napisałeś zaszczytnie wielkimi literami. Caps lock ci się skleił? Może nie jedz jak klepiesz komentarze. Co do konowałów, może lecz się sam, już Stańczyk wieki temu stwierdził, że w tym narodzie wszyscy znają się na wszystkim. Nie będziesz ryzykował, że lekarz ci krzywdę zrobi

10 marca, 15:11, Gość:

Biorąc pod uwagę polskich konowałów - analfabetów to leczenie się samemu jest jedyną opcją. Jedyne na czym polscy lekarze się znają to wyciąganie łap po kasę. Niestety brak konkurencji, wątpliwe kompetencje i niczym nieuzasadnione wielkie "EGO" polskiego doktora doprowadziło so stanu w którym dłużej człowiek żyje jak mu polska służba zdrowia nie pomaga.

10 marca, 18:54, Gość:

Nie życzę Ci SOR , nie życzę niczego złego ale......kiedyś dopadnie Cię Twój własny umiłowany organizm...Będziesz w bólach błagał o pomoc. I kto Ci pomoże????Te splugawione przez Ciebie świnie???Operujący lekarze i walczące na pierwszej linii o życie pielęgniarki??? Wejdż człowieku w realia zanim napiszesz bzdury , o pracy której nie znasz. A Twój móżdżek jest za mały , żeby to pojąć

Lecz się sam idioto i nie zawracaj [wulgaryzm]. A jak dopadnie Cię korona to nawet nie przychodź........Przecież konowały Cię nie zaintubują, żeby ratować Twoje szmaciane życie

G
Gość
10 marca, 8:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 13:09, Manitou:

A z iloma osobami rozmawiałeś? Dwiema? Trzema? A nie, sorry, zapewne z większoscią Polaków. Większość to teraz ulubione słowo suwerena. Ciekawi mnie też, czemuż to proste słowo kitel napisałeś zaszczytnie wielkimi literami. Caps lock ci się skleił? Może nie jedz jak klepiesz komentarze. Co do konowałów, może lecz się sam, już Stańczyk wieki temu stwierdził, że w tym narodzie wszyscy znają się na wszystkim. Nie będziesz ryzykował, że lekarz ci krzywdę zrobi

10 marca, 15:11, Gość:

Biorąc pod uwagę polskich konowałów - analfabetów to leczenie się samemu jest jedyną opcją. Jedyne na czym polscy lekarze się znają to wyciąganie łap po kasę. Niestety brak konkurencji, wątpliwe kompetencje i niczym nieuzasadnione wielkie "EGO" polskiego doktora doprowadziło so stanu w którym dłużej człowiek żyje jak mu polska służba zdrowia nie pomaga.

Nie życzę Ci SOR , nie życzę niczego złego ale......kiedyś dopadnie Cię Twój własny umiłowany organizm...Będziesz w bólach błagał o pomoc. I kto Ci pomoże????Te splugawione przez Ciebie świnie???Operujący lekarze i walczące na pierwszej linii o życie pielęgniarki??? Wejdż człowieku w realia zanim napiszesz bzdury , o pracy której nie znasz. A Twój móżdżek jest za mały , żeby to pojąć

G
Gość
10 marca, 15:19, Ada:

Mój tato w stanie bardzo ciężkim trafił do tego szpitala, lekarze zrobili wszystko co tylko mogli, tato jest już prawie 3 lata po leczeniu u nich i wszystko jest ok, teraz każdy lekarz jak przegląda jego wyniki, to mówi, że to cud, że zyje, bo był już jedną nogą na tamtym świecie, ja uważam, że to nie cud, tylko mądrość i wiedza lekarzy, dodam jeszcze, że nie mieliśmy żadnych znajomych lekarzy, pielegniarek itp. Osobom co aż tak krytykują personel medyczny propnuję leczenie się samemu

10 marca, 15:46, Ada:

Ja też uważam, że nie doceniamy tego co mamy. Narzekającym na polską służbę zdrowia polecam leczyć się za granicą np w Szwecji. Szybciutko zmienią zdanie.

Dołączam się do przedmówców. Szanujmy tych, którzy walczą o nasze życie często z narażeniem własnego!!! Jeśli ich zabraknie????

A
Ada
10 marca, 15:19, Ada:

Mój tato w stanie bardzo ciężkim trafił do tego szpitala, lekarze zrobili wszystko co tylko mogli, tato jest już prawie 3 lata po leczeniu u nich i wszystko jest ok, teraz każdy lekarz jak przegląda jego wyniki, to mówi, że to cud, że zyje, bo był już jedną nogą na tamtym świecie, ja uważam, że to nie cud, tylko mądrość i wiedza lekarzy, dodam jeszcze, że nie mieliśmy żadnych znajomych lekarzy, pielegniarek itp. Osobom co aż tak krytykują personel medyczny propnuję leczenie się samemu

Ja też uważam, że nie doceniamy tego co mamy. Narzekającym na polską służbę zdrowia polecam leczyć się za granicą np w Szwecji. Szybciutko zmienią zdanie.

A
Ada

Mój tato w stanie bardzo ciężkim trafił do tego szpitala, lekarze zrobili wszystko co tylko mogli, tato jest już prawie 3 lata po leczeniu u nich i wszystko jest ok, teraz każdy lekarz jak przegląda jego wyniki, to mówi, że to cud, że zyje, bo był już jedną nogą na tamtym świecie, ja uważam, że to nie cud, tylko mądrość i wiedza lekarzy, dodam jeszcze, że nie mieliśmy żadnych znajomych lekarzy, pielegniarek itp. Osobom co aż tak krytykują personel medyczny propnuję leczenie się samemu

G
Gość

Szpital przy Koszarowej jest OK!!! Bardzo dobrze opiekowali się tam moim dziadkiem i babcią! Troszczą się o pacjenta i jest tam czysto.

G
Gość
9 marca, 23:09, Gość:

Z tymi wpisami w komentarzach, to pomyłka nie ten szpital.

Zgłoście się do szpitala przy ul. Kraszewskiego.

9 marca, 23:22, jesteś gotów ?:

ul. Kraszewskiego ? ale już mamy wszystkie wakaty obsadzone ? jest Napoleon , Stalin , jedno co zostaję to wcielić się w rolę Grzegorza Schetyny .

10 marca, 10:19, Gość:

W szpitalu przy ul.Kraszewkiego są jeszcze wolne miejsca

Na drugim piętrze 12 łóżek wolnych.

G
Gość
10 marca, 08:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 10:01, hhbb:

Rozumiem że w kontaktach ze wszystkimi byłeś tak napastliwy jak w tekście powyżej? Jeżdżę po całym świecie i byłem też w wielu krajach w szpitalach. Takiego chamstwa i napastliwości jak prezentuje część pacjentów w Polsce nie ma nigdzie. A najgorsi są pijacy którzy non stop się awanturują na izbach przyjęć.

10 marca, 10:08, Kpfx:

Tak, jezdzi po calym swiecie i w kazdym kraju lezy w szpitalu. Znawca sie znalazl. Do roboty sie zabierz zamiast wypisywac debilne komentarze! A bajania o podrozach po swiecie mozesz sprzedawac swojej sasiadce.

Bo co, bo ty tak rzekłeś, to znaczy że nie jeździ? Co za narodek wszechwiedzący

G
Gość
10 marca, 11:25, Gość:

Zanik mózgu w praktyce

Rzekłeś, o macierzy wszechrzeczy

G
Gość

Zanik mózgu w praktyce

G
Gość
9 marca, 23:09, Gość:

Z tymi wpisami w komentarzach, to pomyłka nie ten szpital.

Zgłoście się do szpitala przy ul. Kraszewskiego.

9 marca, 23:22, jesteś gotów ?:

ul. Kraszewskiego ? ale już mamy wszystkie wakaty obsadzone ? jest Napoleon , Stalin , jedno co zostaję to wcielić się w rolę Grzegorza Schetyny .

W szpitalu przy ul.Kraszewkiego są jeszcze wolne miejsca

K
Kpfx
10 marca, 08:25, Koszarowa = umieralnia:

Hehe - dobry wybór z tą Koszarową, z kim bym nie rozmawiał kto idzie do tego szpitala (ktoś z bliskich) to albo tam umiera albo wychodzi z traumą na całe życie. Mój Ojciec poszedł tam z gorączką przy okazji robił u nich gastroskopie, cieszył się że przy okazji zrobi te badanie bo i tak je planował. Konowały w białych KITLACH przebili się i go przez przypadek zamordowali. Pani ordynator powiedziała że nie wiem co się stało i że bardzo ubolewa. Ps. po oddaniu rzeczy osobistych, portfela Ojca nie znaleźliśmy. Zrozpaczeni z Siostrą kiedy chcieliśmy pożegnać się z Ojcem Pani w pielęgniarskim fartuszku wyskoczyła do nas z podniesionym tonem i z pretensjami że miała by przynieś zwłoki w worku!!?, Nam chodziło tylko o to żeby otworzyła pomieszczenie w którym Ojciec już leży w worku. Takk to o to Proszę Państwa jest na Koszarowej.

10 marca, 10:01, hhbb:

Rozumiem że w kontaktach ze wszystkimi byłeś tak napastliwy jak w tekście powyżej? Jeżdżę po całym świecie i byłem też w wielu krajach w szpitalach. Takiego chamstwa i napastliwości jak prezentuje część pacjentów w Polsce nie ma nigdzie. A najgorsi są pijacy którzy non stop się awanturują na izbach przyjęć.

Tak, jezdzi po calym swiecie i w kazdym kraju lezy w szpitalu. Znawca sie znalazl. Do roboty sie zabierz zamiast wypisywac debilne komentarze! A bajania o podrozach po swiecie mozesz sprzedawac swojej sasiadce.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3