Wrocław: Dziecko przeżyło nieudaną aborcję. Prokuratura: Przestępstwa nie było

Marcin Rybak
Wrocławska prokuratura orzekła, że nie doszło do przestępstwa w sprawie aborcji - dokonanej w lutym w szpitalu przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu - którą dziecko przeżyło. Po zabiegu urodził się wcześniak. Dziewczynka ostatecznie zmarła w 29. dobie życia.

Śledztwo wszczęto w oparciu o doniesienia medialne. Aborcję - w związku z ciężkim uszkodzeniem płodu - przeprowadzono na przełomie stycznia i lutego tego roku. Było to w 23. tygodniu ciąży. Mimo zabiegu, dziewczynka z zespołem Downa urodziła się żywy i była w takim stanie, że lekarze zaczęli walczyć o jej życie. Wywalczyli miesiąc.

Ze względu na charakter sprawy, prokuratura nie ujawniła dziennikarzom decyzji o umorzeniu. Jak mówi nam rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Małgorzata Klaus, śledczy potwierdzili, że aborcja przeprowadzona została zgodnie z prawem - w oparciu o przepis, który umożliwia przerwanie ciąży, kiedy płód nie będzie miał zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Badano też, czy aborcji nie dokonano zbyt późno. Ustalono, że nie. Prawo - mówi rzecznika Prokuratury Okręgowej - wyznacza tylko jeden termin - na dokonanie aborcji, kiedy poczęcie nastąpiło w wyniku przestępstwa, jest 12 tygodni. W innych przypadkach zawsze decydują o tym lekarze w oparciu o wskazania medyczne.

Wideo

Komentarze 61

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

???
i jeszcze sie tym chwalisz? tym ze zabilas dwojke dzieciakow?
z
zet-la
mam za sobą 2 aborcje i nie żałuje
a
ania
Proszę o informację, jak wyglądałaby taka UDANA ABORCJA.Dziecko tak czy owak wyjęto by żywe, tyle tylko, że za małe na "ratowanie" zgodnie z literą prawa. I co ? Wyjęliby tę maleńką i skręcili kark czy odłożyli na bok czekając aż sama umrze? A potem rozumiem do wiadra i do klopa ? Bo przecież pogrzeb się takiemu czemuś nie należy, zresztą kto by go zrobił ? Kochający rodzice ?
P
Pawlak
... jeśli chodzi o prawa rodziców, to tak mają je, mają prawo nie mieć dzieci, lub też zdecydować się na ich posiadanie. Ale nie można zapominać o tym, że dziecko nie jest towarem na sklepowej półce, który się wybiera, a jeśli nie spełni określonych wymagań, składa się reklamację.
Decydując się na dziecko, decyduję się na odpowiedzialność- na każde trudności związane z rodzicielstwem, miłość ofiarną i bezgraniczną.
Jak wielkim egoistą trzeba być, by decydując się na dziecko myśleć tylko o tym, czy MI będzie dobrze, czy MOJE wymagania będą spełnione? A kiedy JA zachoruję, stracę nogę lub rękę, też tak łatwo będzie wyrzec się życia, skazać samego siebie na wyrzucenie z tego świata, ze względu na nabyte wady i usterki?
P
Pawlak
... jeśli chodzi o prawa rodziców, to tak mają je, mają prawo nie mieć dzieci, lub też zdecydować się na ich posiadanie. Ale nie można zapominać o tym, że dziecko nie jest towarem na sklepowej półce, który się wybiera, a jeśli nie spełni określonych wymagań, składa się reklamację.
Decydując się na dziecko, decyduję się na odpowiedzialność- na każde trudności związane z rodzicielstwem, miłość ofiarną i bezgraniczną.
Jak wielkim egoistą trzeba być, by decydując się na dziecko myśleć tylko o tym, czy MI będzie dobrze, czy MOJE wymagania będą spełnione? A kiedy JA zachoruję, stracę nogę lub rękę, też tak łatwo będzie wyrzec się życia, skazać samego siebie na wyrzucenie z tego świata, ze względu na nabyte wady i usterki?
P
Pawlak
... jeśli chodzi o prawa rodziców, to tak mają je, mają prawo nie mieć dzieci, lub też zdecydować się na ich posiadanie. Ale nie można zapominać o tym, że dziecko nie jest towarem na sklepowej półce, który się wybiera, a jeśli nie spełni określonych wymagań, składa się reklamację.
Decydując się na dziecko, decyduję się na odpowiedzialność- na każde trudności związane z rodzicielstwem, miłość ofiarną i bezgraniczną.
Jak wielkim egoistą trzeba być, by decydując się na dziecko myśleć tylko o tym, czy MI będzie dobrze, czy MOJE wymagania będą spełnione? A kiedy JA zachoruję, stracę nogę lub rękę, też tak łatwo będzie wyrzec się życia, skazać samego siebie na wyrzucenie z tego świata, ze względu na nabyte wady i usterki?
P
Pawlak
... jeśli chodzi o prawa rodziców, to tak mają je, mają prawo nie mieć dzieci, lub też zdecydować się na ich posiadanie. Ale nie można zapominać o tym, że dziecko nie jest towarem na sklepowej półce, który się wybiera, a jeśli nie spełni określonych wymagań, składa się reklamację.
Decydując się na dziecko, decyduję się na odpowiedzialność- na każde trudności związane z rodzicielstwem, miłość ofiarną i bezgraniczną.
Jak wielkim egoistą trzeba być, by decydując się na dziecko myśleć tylko o tym, czy MI będzie dobrze, czy MOJE wymagania będą spełnione? A kiedy JA zachoruję, stracę nogę lub rękę, też tak łatwo będzie wyrzec się życia, skazać samego siebie na wyrzucenie z tego świata, ze względu na nabyte wady i usterki?
Za mało prawdziwie głębokiej, ofiarnej miłości.
P
Pawlak
Wielu z Was uznaje za słuszność aborcję, bo takie prawo ma matka/rodzice.
Nierzadko, bezpodstawnie obrażając przy tym Kościół Katolicki, bo broni PRAWA DO ŻYCIA poczętego dziecka, które w żaden sposób nie ponosi odpowiedzialności za czyny rodziców.
Kościół w takiej sytuacji staje po stronie dziecka właśnie dlatego, że nie ma ono wsparcia nawet tam, gdzie powinno- u swoich "rodziców".
f
filozof
Nie jestes aludzie kalkuluja, te wywody o potrzebie macierzynstwa to takie naciagane. Miec tylko po to by kogos kochac ok rozumiem. Ale zycie oznacza smierc. To jak dajesz zycie ale rownoczesnie wyrok smierci, to proste jak 1+1=2.
Dzieci posiada sie bo czujesz taka potrzebe, dla samego siebie bo chyba nie dla nich? Filozofem wielkim nie jestem ale gdy cie nie ma to ten stan jest optymalny, najlepszy w sumie. Zycie to nie bajka, tyranie, problemy, smierc, choroby przeplatane roznymi dobrymi momentami. Ale gdy cie nie ma nie masz ani choroby i bolu, smierci ani nie tracisz tego co w zyciu piekne bo przeciez jak cie nie ma to nie wiesz co tracisz :-) proste! Tak wolalbym sie nie urodzic. Stan zero!

Ja sie bede opiekowal rodzicami, ale czy mieli mnie z wyrachowania czy z kaprysu o to nie pytalem (jeszcze moze byc przypadek).

Ogolnie zycie sensu nie ma, zobacz na swoich dziadkow, sorki ale nie chce byc ulomny i zalezny od innych. Nie kupuje takiego zycia, koneic zycia jest do kitu i nie mozemy miec wiecznie lat nascie... buntuje sie na takie zycie.

Jesli chcecie ratowac Downiki to mozna adopotowac, juz widze te kolejki. Nie mozna oceniac ludzi dokonujacych aborcji! Oczywiscie powinna byc na max wczesnym etapie a wiec liczne badania prenatalne, bys mial czas na oswojenie sie z sytuacja i decyzje. Aborcje dzieci zdrowych na poznym etapie mamy zabronione i dobrze.

Downiki sa ponoc uczuciowe "kochane" no ale coz... to nie to samo.

Sa to ludzie chorzy, trisomia to choroba genetyczna. Dyskryminujemy ich zabijajc na wczesnym etapie plodu jak i nie pozwalamy im uprawiac wolnej milosci. To jakbys osobie na wozku zabronil uprawiac seksu, troche podobne :-) Jakos osoby z genetycznymi chorobami sie ciupciaja i roznosza to badziewie dalej, jednym nie zabraniamy a drugim tak... to jak to jest? Umyslowo chory juz nie moze? Jak widzisz zycie nie jest takie proste. Trzeba wybrac. Dobrze ze kobiety maja wybor. I to ich macica i ich sprawa czy usuna ciaze na wczesnym etapie. Kobieta ZAWSZE ma najciezej a faceci czesto/gesto uciekaja z takich zwiazkow gdzie sa chore dzieci. Zrozum kobiete, ona tez chce miec co z zycia no i ten zwrot z inwestycji o ktorym zadna ci oficjalnie nie powie... bo to wstyd byc oficjalnie wyrachowanym. Dzieci oficjalnie ma sie z milosci, owoc milosci itp...
e
emeryt
Gdyby zgodnie z twoim katolickim ( jak przypuszczam) życzeniem całe lewackie ścierwo samo się powywieszało i dzięki temu świat byłby oczyszczony z komunistycznej zarazy to wyobraź sobie , że ja istniałbym nadal bo się nie załapuję na powyższe.
r
realista
Więcej dzieci z zespołem Downa aby przeciwdziałać muzułmanom mnożącym się na potęgę. A Polaków w Polsce wcale nie musi być więcej. Gdyby nas było 15 czy 20 milionów to żylibyśmy zdrowiej i wygodniej
G
Gość
też uratował upośledzony i niezdolny do życia płód, doprowadził swoimi sztuczkami do tego że kobieta urodziła ale lekarzom udało się utrzymać to dziecko aparatura przy życiu też około miesiąca. O miesiąc przedłużył cierpienia kobiety. Dlaczego otumanienie religijne musi prowadzić do takich okrucieństw. I to nie tylko katolicyzm bo na Bliskim Wschodzie widzimy obecnie degenerację innej dużej religii.
o
oburzony na oburzonego
Na tym właśnie polega organizacja Państwa. Nie chcesz płacić na antykoncepcję czy przerywanie ciąż upośledzonych a chcesz płacić z TWOICH podatków na dzieci z zespołem Downa i innymi nieuleczalnymi do końca życia tego typu wadami.
e
emeryt
Drzewa i zieleń się powycina, żywność będziemy produkować w fabrykach chemicznych, oddychać będziemy spalinami, rozmnażać się będziemy z braku miejsca na stojąco.
e
emeryt
więcej wyobraźni i logiki w myśleniu życzę zamiast katolskiego otumanienia.
Dodaj ogłoszenie