Wrocław: Co celnicy znajdują w naszych walizkach

Przemysław Wronecki
- Można wwieźć do 250 g tytoniu - mówi Aleksandra Pokora
- Można wwieźć do 250 g tytoniu - mówi Aleksandra Pokora Piotr Wojnarowicz
Tytoń do sziszy, podrabiane okulary przeciwsłoneczne renomowanej firmy, kawałki rafy koralowej i duża muszla przydaczni. To tylko niektóre pamiątki z wakacji, jakie w tym roku celnicy odebrali na wrocławskim lotnisku podróżnym wracającym z urlopu w Egipcie, Turcji czy Tunezji. Turyści nie mieli pojęcia, że przywożąc je do Polski łamią prawo. A w niektórych przypadkach ryzykują nawet 5-letnim więzieniem.

- W ubiegłym roku zatrzymaliśmy rekordową ilość, 400 kawałków rafy koralowej o wadze ponad 20 kilogramów - mówi Aleksandra Pokora z wrocławskiej Izby Celnej. W tym sezonie najmodniejsze jest przywożenie, głównie z Egiptu, tytoniu do sziszy o różnych smakach.

- Ale podróżni często zapominają, że jest to towar podlegający akcyzie. Na teren Unii Europejskiej możemy wwieść bez cła tylko 250 gramów - podkreśla Pokora. Tymczasem bywa, że turyści mają w walizkach nawet po 3,5 kilograma tytoniu.

Niedawno na wrocławskim lotnisku celnicy zatrzymali trójkę mężczyzn, którzy chcieli bez akcyzy wwieźć 36 dużych paczek papierosów Marlboro. Każdemu z nich zwrócono po jednym opakowaniu. Resztę zniszczono.

Wrocławscy celnicy znajdują jednak w naszych walizkach nie tylko tytoń czy papierosy. - Podczas prześwietlania jednego z bagaży zauważyli w nim przedmiot w kształcie muszli - opowiada Pokora. - Po rewizji okazało się, że turysta wracający z Egiptu przywiózł do Polski 5-kilogramowy okaz muszli przydaczni. Figuruje ona na międzynarodowej liście gatunków chronionych i zagrożonych wyginięciem - podkreśla. Mężczyzna tłumaczył, że muszlę znalazł na plaży i przywiózł jako pamiątkę. Trwa postępowanie w tej sprawie.

Szeroki uśmiech, łamany angielski, spojrzenie, które szybko nawiązuje z nami kontakt wzrokowy i torba albo stoliczek. Tak można by opisać tubylców, którzy oferują turystom różne produkty z logami znanych marek w niskich cenach. Często okazują się podróbkami. A prawo również zabrania ich wwożenia do Polski. W praktyce celnicy interesują się jednak głównie dużymi ilościami takich towarów.

- Wracając z wakacji z krajów poza Unii w bagażu możemy przewozić różne przedmioty zwolnione z cła do kwoty 300 euro drogą lądową i do 430 euro lecąc samolotem lub płynąc statkiem - informuje Pokora. - Nie mogą to jednak być ilości handlowe - dodaje.

Celnicy radzą, żeby przed każdym naszym wyjazdem poza granice Unii Europejskiej dobrze sprawdzić, jakie produkty i w jakiej ilości można przywieźć bez cła. Taką listę znajdziemy na stronie internetowej Ministerstwa Finansów: www.mf.gov.pl.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie