Wrocław: Brak ograniczeń w sprawie hodowli dzikich zwierząt

Jarosław Garbacz
Wąż boa znaleziony na ul. Sienkiewicza trafił do zoo
Wąż boa znaleziony na ul. Sienkiewicza trafił do zoo Fot. Łukasz Pałka
Aby trzymać legalnie w domu groźnego psa, trzeba spełnić wiele kryteriów. Co zaskakujące, węże boa czy mordercze pająki są praktycznie poza jakąkolwiek kontrolą.

We Wrocławiu warunki hodowli niebezpiecznych ras psów sprawdzają inspektorzy z wydziału środowiska i rolnictwa urzędu miejskiego. Dopiero jeśli urzędnicy uznają, że agresywny pies nie zagraża sąsiadom, może z nami zamieszkać. Tak surowych ograniczeń nie ma wobec węży, skorpionów czy pająków. Nikt nie sprawdza, czy mamy odpowiednie warunki.

Rejestracji płazów, gadów, ptaków i ssaków, należących do gatunków, na których posiadanie trzeba mieć w Unii Europejskiej zezwolenie, należy dokonać w ciągu 14 dni od zakupu. Do wniosku trzeba dołączyć dokument świadczący o legalnym pochodzeniu zwierzęcia. To tzw. Cites, czyli zezwolenie na import lub schwytanie zwierzęcia w środowisku. Jeśli zwierzę urodziło się w hodowli, musimy mieć potwierdzenie wydane przez powiatowego lekarza weterynarii albo dokument stwierdzający, że legalnie wwieźliśmy je do kraju.

Na trzymanie w mieszkaniu niebezpiecznych zwierząt musimy mieć zgodę urzędu

Z groźnych zwierząt rejestracji podlegają m.in. węże boa i pytony, legwany, warany, wszystkie kameleony, skorpiony oraz pająki ptaszniki. Takich zgłoszeń jest jednak we Wrocławiu jak na lekarstwo - zaledwie kilka w roku.

Inaczej jest z psami ras uznawanych za agresywne. Od 1999 roku wrocławianie zgłosili 354 takie psy. W tej chwili na liście jest 11 ras. Do najczęściej zgłaszanych należą pit bull terier, buldog amerykański, dog amerykański i rottweiler.

Aby takiego czworonoga trzymać w mieszkaniu, musimy zgłosić się z prośbą o pozwolenie do prezydenta Wrocławia. Zgłaszamy tam m.in. rasę, pochodzenie, adres przetrzymywania zwierzęcia i warunki, w jakich chcemy go trzymać. Musimy także oświadczyć, że dzięki naszej opiece pies nie będzie stanowił zagrożenia dla innych ludzi.

- Przed zarejestrowaniem zwierzęcia jedziemy z wizją lokalną, by sprawdzić, czy warunki rzeczywiście są odpowiednie - tłumaczy Mariola Jamróz z wydziału środowiska i rolnictwa urzędu miejskiego.
W kilku przypadkach urzędnicy nakazali lepsze zabezpieczenie ogrodzenia lub podwyższenie płotu.

- Nigdy nie odmówiliśmy zarejestrowania, bo ludzie szybko zdają sobie sprawę z obowiązków, jakie wiążą się z nabyciem takich zwierząt - dodaje Mariola Jamróz.

Dodaje, że w kilkunastu przypadkach odmówiono rejestracji zwierząt. Nie dlatego jednak, że były niebezpieczne. Po prostu nie ma ich na urzędniczej liście, więc można je trzymać bez zezwolenia.

Czy Twoi sąsiedzi trzymają w swoim mieszkaniu niebezpieczne zwierzęta?
Podyskutuj na forum

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grg

hmm nie wiedziałem, że legwany i kameleony należą do "groźnych zwierząt". Nie ma to jak przepisywanie debilnych informacji??

Dodaj ogłoszenie