Wrocław: będzie lawina kar za brak deklaracji śmieciowych?

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Nowe pojemniki na śmieci we Wrocławiu.
Nowe pojemniki na śmieci we Wrocławiu. Janusz WóJtowicz / Polska Press Grupa
Od września we Wrocławiu musimy płacić więcej za odbiór śmieci, poza tym obowiązkowo musimy je segregować wypełniając i składając w Urzędzie Miejskim deklaracje śmieciowe. Termin ich dostarczania minął 10 października, a do magistratu dotarła tylko część, w tym wiele źle wypełnionych. Za niezłożenie deklaracji – zgodnie z przepisami – grozi mandat lub naliczenie dwukrotnych stawek za odbiór śmieci, a te i tak poszły w górę we Wrocławiu średnio o 36 procent.

Przypomnijmy, deklaracje mieli obowiązek złożyć właściciele nieruchomości, którzy dotychczas nie segregowali odpadów. W złożonych dokumentach zobowiązani byli wskazać stawki opłaty obowiązującej dla zbiórki selektywnej. Dokumenty musieli także dostarczyć właściciele domów jednorodzinnych, którzy chcieliby zacząć kompostować bioodpady oraz właściciele lokali użytkowych – tzw. niezamieszkałych. Ostatni termin na złożenie dokumentów upłynął 10 października.

Wysokie kary za brak deklaracji lub niesegregowanie śmieci

Za niezłożenie deklaracji, podobnie jak w przypadku nie segregowania śmieci mimo deklaracji, a także nie opłacenia w terminie odbioru śmieci według nowych stawek grożą nam wysokie kary. Strażnicy miejscy mogą nam wlepić 500 złotych mandatu. Zgodnie z niedawno zmienionymi przepisami, strażnicy mogą je nakładać na osoby, które nie segregują odpadów, a zadeklarowały, że będą to robić. Według znowelizowanych przepisów, strażnik ma także prawo nałożyć mandat (też do 500 zł) na tych, którzy nie złożyli na czas deklaracji śmieciowej. Karane mogą być także osoby, które nie płacą w terminie za odbiór śmieci oraz te, które w deklaracji śmieciowej skłamały i podały nieprawidłową liczbę osób mieszkających pod danym adresem. Podobna sytuacja dotyczy kompostownika. Jeśli ktoś zadeklarował, że go ma, i płaci mniej za wywóz śmieci, choć nie kompostuje odpadów, musie się liczyć z groźba nałożenia mandatu do 500 złotych. W przypadku nie przyjęcia mandatu, sprawa trafi do sądu, a ten może nałożyć karę w wysokości nawet do 5 tysięcy złotych. Ci którzy się nie deklarowali mogą się tez liczyć z koniecznością płacenia podwójnych stawek za odbierane śmieci niż ci, którzy je segregują.

Urząd zasypany deklaracjami, ale wielu brakuje lub są źle wypełnione

Wrocławscy urzędnicy wysłali do mieszkańców ponad 51 tysięcy pism, które informowały o zmianach, wysokości opłat oraz o konieczności złożenia nowych deklaracji. - W odpowiedzi wpłynęła i wciąż wpływa masowa ilość deklaracji, jak również korespondencji dotyczącej gospodarki odpadami - mówi nam Grzegorz Rajter z biura prasowego Urzędu Miasta. Jak przyznaje urząd został wręcz zasypany w krótkim czasie deklaracjami i nie jest w stanie dokładnie określić ilu ich brakuje.

W rozmowie z urzędnikami słyszymy jednak, że jak dotąd z obowiązku złożenia deklaracji wywiązała się tylko część wrocławian, a wiele z dostarczonych dokumentów zawiera błędy i trzeba je poprawiać. - Sporo osób nie odebrało od nas pism informujących o konieczności złożenia deklaracji i być może dowiedzieli się o tym za późno, niektórzy wysłali je tuż przed upłynięciem terminu i jeszcze nie udało nam się ich rozpatrzyć i wprowadzić do naszego systemu informatycznego, ale sporo jest też błędnie wypełnionych deklaracji. Są też tacy, którzy wciąż zastanawiają się, czy pozostać w naszym miejskim systemie odbioru śmieci - wyjaśnia Izabela Piekielnik zastępca dyrektora Wydziału Podatków i Opłat Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - Jeżeli ktoś nie zdążył i nie dostarczył dokumentów na czas lub źle je wypełnił, z każdym będziemy to wyjaśniać i sprawdzać. To nie jest tak, że będziemy od razu nasyłać straż miejską i karać lub naliczać podwójne stawki, chcemy to wszystko wyprostować - zapewnia. Skąd zator w rozliczeniu deklaracji śmieciowych? - Na to nakłada się kilka spraw, po pierwsze terminy ich składania zostały nam narzucone ustawowo przez rząd, z powodu pandemii opóźniło się przygotowanie i przyjęcie odpowiedniej uchwały przez Radę Miejską, teraz mamy taki skutek, że nie wyrabiamy się z weryfikacją dostarczonych deklaracji i z wprowadzaniem ich do systemu - odpowiada Izabela Piekielnik i zapowiada - nowe stawki znane są od września, wystarczy, że mieszkańcy będą się rozliczali zgodnie z nimi, a jeżeli będą jakieś niejasności, postaramy się to wyjaśnić z każdym z osobna. Na „wyprostowanie” kwestii deklaracji śmieciowych, wrocławscy urzędnicy dali sobie i mieszkańcom czas do końca roku.

Jeżeli ktoś dopiero teraz przypomniał sobie lub dowiedział się o konieczności złożenia deklaracji śmieciowej (można ją pobrać na stronie Urzędu Miasta), może ją przesłać pocztą na adres: Urząd Miejski Wrocławia, Centrum Obsługi Podatnika, ul. Kotlarska 41, 50-151 Wrocław. Można ja też złożyć osobiście w Centrum Obsługi Podatnika przy ul. Kotlarskiej 41 oraz przy ul. W. Bogusławskiego 8, 10 (stanowisko w hallu na parterze).

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wesoły Romek

Urzędzie wy.....ać!

HWDPUMW!!!!

Przepisy nie obowiązują!

Mamy Rewolucję!

F
Femizista

Urzędzie Miejski Wy*******ać!

G
Gość

Nie odebrali pism, bo listonosze nie próbowali ich dostarczyć. Dostałem tylko powtórne awizo, mimo, że przez cały czas jest ktoś w domu. A na pocztę nie każdy będzie biegł, bo Pan Urzędnik tak sobie życzy.

Dodaj ogłoszenie