Wrocław aż się kurzy! Skąd tyle pyłu na ulicach w centrum miasta?

Magdalena Pasiewicz
Magdalena Pasiewicz
Tumany kurzu wzbijające się w powietrze na ulicach we Wrocławiu Magdalena Pasiewicz
Po roztopach na ulicach Wrocławia pojawił się pył, który wzbija się w powietrze przy każdym przejeżdżającym samochodzie. Chmury pyłu ograniczają widoczność innym kierowcom, duszą przechodniów, brudzą wszystko w okolicy. Skąd się wziął i czy ktoś może go usunąć?

Zima ustąpiła przeszło tydzień temu, ale jej skutki doświadczamy cały czas. Problemem po topniejącym śniegu stały się zanieczyszczenia, których nikt nie sprząta. Poruszanie się po ulicach w suchy dzień powoduje w wielu miejscach wzbijanie się chmury pyłu z ulicy. Podobnie wyglądają przystanki komunikacji miejskiej, chodniki, ścieżki rowerowe, czy wydzielone pasy jezdni dla rowerzystów. Jadąc rowerem przez zapiaszczoną jezdnię, można łatwo stracić przyczepność i wpaść w poślizg.

Zniknął śnieg, więc ulic nikt już nie sprząta?

Ekosystem, miejska spółka odpowiadająca za czystość w mieście, działa w trybie dwusezonowym: ma przygotowane inne scenariusze i zakres działania na sezon jesienno-zimowy i sezon wiosenno-letni. Do wiosny jeszcze daleko, a zimowego śniegu brak. Czy to oznacza, że akcja ZIMA się skończyła?

„Standardowo prace wykonywane w ramach sezonu zimowego obejmują prowadzenie tzw. akcji zima, czyli oczyszczanie pasa drogowego w technologii zimowej - zapobieganie i likwidowanie gołoledzi, zlodowacenia lub śliskości, usuwanie śniegu” - wyjaśnia Ekosystem.

Zimą Ekosystem prowadzi też prace w technologii zamiennej, kiedy warunki atmosferyczne na to pozwalają. Podczas prowadzonych prac, chodniki, ścieżki rowerowe i jezdnie są oczyszczane mechanicznie, podobnie jak w okresie letnim. Jednak w okresie zimowym w ten sposób sprząta się rzadziej. Zapytaliśmy Ekosystem z jaką częstotliwością oczyszcza miasto w konkretnych rejonach.

Jezdnie, z wyłączeniem okolic Rynku (gdzie utrzymywane są w stałej czystości) oczyszczane są raz w miesiącu, głównie w godzinach nocnych (z uwagi na mniejsze natężenie ruchu). Chodniki cały czas są oczyszczane, ale z różną częstotliwością (w rejonie Starego Miasta utrzymywane są w stałej czystości, na Psim Polu i Fabrycznej oczyszczane są 2 x w tygodniu, na Krzykach 3 x w tygodniu,
a Śródmieściu 3 i 5 x w tygodniu). Przystanki utrzymywane są w stałej czystości, czyli na bieżąco usuwane są z nich zanieczyszczenia – mówi Dorota Witkowska z Ekosystemu.

Śnieg stopniał dawno i według harmonogramu chociaż przystanki powinny być czyste. Do tej pory jednak nikt się tym nie zajął. Czystość utrzymywana jest w okolicach Rynku. W okolicach Śródmieścia, gdzie chodniki powinny być sprzątane 3 lub 5 razy w tygodniu, spotkaliśmy mały pojazd sprzątający ścieżkę rowerową. Przypomina to postać z filmu animowanego Wally-E, gdzie tytułowy bohater - inteligentny robot, samotnie oczyszcza planetę z zanieczyszczeń, a tych na ulicach Śródmieścia jest bardzo dużo, podobnie jak na ulicy Piłsudskiego skąd pochodzą między innymi fotografie. Dorota Witkowska zaznacza, że ulice są czasem tak brudne, że będą wymagały wielokrotnego przejazdu zamiatarki w celu uzyskania oczekiwanego rezultatu.

Do piątku (5.03) zaplanowane jest oczyszczanie m.in. następujących ulic:

  • 03.03: Głogowska, Inowrocławska od Zachodniej do Długiej, Litomska, Gwiaździsta, Hirszfelda pl., Lubuska od Zaporoskiej do Stysia, Łączności, Skwierzyńska od Owsianej do Zaporoskiej, Zaolziańska, Żelazna od pl. Hirszfelda do Gajowickiej
  • 04.03: Jeździecka, Księska, Partynicka od Skrajnej do Jeździeckiej, Skrajna, Stysia od Swobodnej do Kolejowej, Sucha, Swobodna, Ślężna od Swobodnej do Dyrekcyjnej
  • 05.03: Gnieźnieńska (Długa łącznik) od wiaduktu przy Ścinawskiej do Starogroblowej, Inowrocławska od Legnickiej do Zachodniej, Peronowa, Ścinawska od Gnieźnieńskiej (Długa łącznik) do Poznańskiej

- Te ulice to tylko niektóre, spośród tych, które w najbliższych dniach będą oczyszczane - informuje Ekosystem.

Nie tylko Ekosystem odpowiedzialny jest za utrzymanie czystości. Wiele chodników leży na terenie spółdzielni mieszkaniowych. Również w takich miejscach nikt nie zorientował się, że śniegu już nie ma i czas na wiosenne porządki.

Zobaczcie zdjęcia:

Wrocław aż się kurzy! Skąd tyle pyłu na ulicach w centrum miasta?

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wrocław to musi być bardzo biedne miasto. Nowa Nadzieja nie jest w stanie zapewnić utrzymania czystości więc co można oczekiwać w bardziej zaawansowanych kwestiach?

G
Gość
3 marca, 10:52, Gość:

Pan prezes Ekosystemu na takie pierdoły jak brud i śmieci we Wrocławiu pewnie nie ma czasu. Nie ma się co dziwić. Tyle pracy za jedyne, nieco ponad 40 000 zł na miesiąc. Komu by się chciało.

3 marca, 11:43, Gość:

Mimo, że mam ogólnie złe zdanie o działalności większości spółek miejskich to nie wypisuj, Misiu, kłamstw. Prezes Ekosystemu czy innych spółek miejskich nie zarabiają 40.000 miesięcznie. Tak dobrze to na szczęście nie mają. O ile pamiętam od 2017 dostaja około 14 tysi na rękę. To dużo ale do 40000 daleko.

3 marca, 14:44, Gość:

Nasz wspólny kolega, prezes spółki EKOSYSTEM podaje w swoim oświadczeniu (na stronie UM Wrocławia), że w roku 2019 zarobił ok. 360 tysięcy zł. brutto. Czyli 30 miesięcznie. Ile to było netto to niech sobie kolega policzy.

3 marca, 15:38, Gość:

Ja go nie bronię. Też jestem umiarkowanym entuzjastą kompetencji prezesów (wszystkich bez wyjątku) ale ich pensja wynosi 14 tysięcy. Reszta to nagrody, dodatki,itp. Brutto 26 tysięcy - czyli więcej niż jego ekscelencja El Presidente. Tak więc to nadal nie 40.000.

3 marca, 15:45, Gość:

360/12=30

Rzeczywiście nie jest to 40 000zł na miesiąc, jedynie około 30 000zł. Tym bardziej nie ma co się dziwić, że nie chce mu się nic pożytecznego robić. Za nędzne 30 000zł brutto? Można co najwyżej poczekać na deszcze i wichury. Siły przyrody wyczyszczą naszą metropolię.

m
miotła

Brud, brud, brud ... Wrocław to wyjątkowo brudne miasto! Widać, że jego zarządzającym to nie przeszkadza - mieszkają poza nim ... Za komuny było czyściej! MPO działało! A spółeczki to są do czegoś innego ...

G
Gość

Syf, brud i smród. Punktuję to od lat i wysyłam listy i maile do utrzymania miasta, urzędów, gdzie się da. Nic to nie daje. Jedynie lakoniczne odpowiedzi. Pozdrowienia dla świetnie sytuowanego, szanownego pana prezesa.

M
Max

Za czasów wrednej i paskudnej komuny,w czasie upałów i min.takich sytuacji,jeżdziły po mieście polewaczki.Dupki z Ekosyfu wiedzą co to?

J
Jacek Śuryk

Ja nie mam pojęcia.

Ktoś z rządu PiS ponoć tak w nocy kiedy było i zimno tak nabrudzil .

G
Gość
3 marca, 19:14, Max:

Ile jeszcze ludzi umrze przez ten smog czy ten Jacek Sutłyk myśli o starszych czy tylko o sobie mam dość jego idyiotycznych rządów nie potrafi nic zrobić dobiera sobie takie same zadkie elementy jak on stary kawaler bez przyszłości co to za życie bez dzieci bez wnuków bez rodziny szkoda mi ich biedni ludzie tacy biedni...

No przecież On teraz stowarzyszenie zakłada, nie ma na to czasu.

w
wrocławiak PO szkodzie :)

Masz Maseczkę ? to co się czepiasz ? sam głosowałeś na takiego Pry Wrocławia :)

M
Max

Ile jeszcze ludzi umrze przez ten smog czy ten Jacek Sutłyk myśli o starszych czy tylko o sobie mam dość jego idyiotycznych rządów nie potrafi nic zrobić dobiera sobie takie same zadkie elementy jak on stary kawaler bez przyszłości co to za życie bez dzieci bez wnuków bez rodziny szkoda mi ich biedni ludzie tacy biedni...

G
Gość

Ten Ekosystem to jest banda nierobów i kłamców

Np. na Brochowie, tam gdzie domki jednorodzinne jest w miarę wyzamiatane przez mieszkańców, ale tam gdzie miasto ma sprzątnąć np. koło szkoły podstawowej na chodniku jest więcej piasku niż w pobliskich piaskownicach

Ekosystem czeka na deszcze, które to po prostu spłuczą

S
Simmy

Naprawdę jest w polsce tak mało chętnych do pracy, że na pozamiatanie głupich chodników trzeba czekać miesiąc?

R
Renia

Ta firma Ekosystem to największa porażka Wrocławia. Śmieci nie sprzątają. Miasto w życie. Mamy rekordowo zanieczyszczone powietrze przez ten syf z ulic. I jeszcze każą nam płacić ogromne pieniądze za pseudo sprzątanie

G
Gość
3 marca, 12:25, Jurgen:

Ludziom wszystko przeszkadza. Ojj polaczki, polaczki, cebulaczki.

3 marca, 14:33, Gość:

Jurgen ty to chyba za proroka adolfa robisz, jemu też polaczki przeszkadzały.

Bo polaczki durne są często panie Antoni

G
Gość

Jacek Sutryk: wzorowy gospodarz miasta.

G
Gość
3 marca, 10:52, Gość:

Pan prezes Ekosystemu na takie pierdoły jak brud i śmieci we Wrocławiu pewnie nie ma czasu. Nie ma się co dziwić. Tyle pracy za jedyne, nieco ponad 40 000 zł na miesiąc. Komu by się chciało.

3 marca, 11:43, Gość:

Mimo, że mam ogólnie złe zdanie o działalności większości spółek miejskich to nie wypisuj, Misiu, kłamstw. Prezes Ekosystemu czy innych spółek miejskich nie zarabiają 40.000 miesięcznie. Tak dobrze to na szczęście nie mają. O ile pamiętam od 2017 dostaja około 14 tysi na rękę. To dużo ale do 40000 daleko.

3 marca, 14:44, Gość:

Nasz wspólny kolega, prezes spółki EKOSYSTEM podaje w swoim oświadczeniu (na stronie UM Wrocławia), że w roku 2019 zarobił ok. 360 tysięcy zł. brutto. Czyli 30 miesięcznie. Ile to było netto to niech sobie kolega policzy.

3 marca, 15:38, Gość:

Ja go nie bronię. Też jestem umiarkowanym entuzjastą kompetencji prezesów (wszystkich bez wyjątku) ale ich pensja wynosi 14 tysięcy. Reszta to nagrody, dodatki,itp. Brutto 26 tysięcy - czyli więcej niż jego ekscelencja El Presidente. Tak więc to nadal nie 40.000.

360/12=30

Dodaj ogłoszenie