Wrocław: Akademiki już bez miejsc. Czemu są tak popularne?

Marcin Torz
W akademikach wciąż się coś dzieje - przyznają studenci
W akademikach wciąż się coś dzieje - przyznają studenci fot. Paweł Relikowski
Choć do rozpoczęcia roku akademickiego został jeszcze blisko miesiąc, to już nie ma wolnych miejsc w akademikach dwóch największych uczelni ze stolicy Dolnego Śląska: Uniwersytetu Wrocławskiego i Politechniki Wrocławskiej.

Mimo że w porównaniu do zeszłego roku ceny w uniwersyteckich akademikach nieznacznie wzrosły (w Kredce o 18 zł miesięcznie, a w pozostałych domach studenckich o 12 zł), to i tak studenci najchętniej właśnie tam szukają miejsca do mieszkania.

Nie masz gdzie mieszkać? Sprawdź Giełdę Stancji Gazety Wrocławskiej

Zajęte są wszystkie z 2100 miejsc w uniwersyteckich akademikach. Nieliczne wolne miejsca ma politechnika, ale one są na razie zarezerwowane dla studentów z trzeciego naboru. Ci, którzy nie dostali przydziału w domu akademickim, czekają do 5 października.Jeśli do tego czasu nie zameldują się w akademikach wszyscy studenci z przydziałem, to ich miejsca będą znowu dostępne. - Zakładamy, że takich miejsc będzie kilkadziesiąt, tak jest zazwyczaj - mówi doktor Jacek Przygodzki, rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego.

Popularność akademików ma kilka przyczyn. Przede wszystkim życie w nich jest tańsze, niż w wynajmowanych mieszkaniach.
Na przykład za miejsce w pokoju trzyosobowym w Dwudziestolatce na pl. Grunwaldzkim trzeba zapłacić miesięcznie 381 zł. Co prawda, za niewiele większe pieniądze można już mieć miejsce w dwuosobowym pokoju w mieszkaniu studenckim, ale dla studentów, jak wiadomo, każdy grosz się liczy.

Kolejne powody wymienia Karol Przywara, szef samorządu studenckiego uniwersytetu. - Życie w akademiku to coś zupełnie innego niż w zwykłym mieszkaniu. Przede wszystkim, to świetna opcja dla osób, które lubią imprezować. Bo nie ma dnia, aby nie było jakiejś zabawy. Akademiki to dobre rozwiązanie dla tych studentów, którzy we Wrocławiu nie mają znajomych - mówi Karol Przywara.

Przewodniczący samorządu dodaje, że mitem jest to, że w akademikach warunki nie są najlepsze. - Ostatnio, po różnych remontach, standard się zdecydowanie podniósł - mówi Karol Przywara.

Samorząd studencki chce po rozpoczęciu roku akademickiego przeprowadzić wśród mieszkańców akademików badania. Chodzi o odpowiedź na pytanie, co można jeszcze usprawnić. Wyniki zostaną przekazane rektorowi. - Na pewno można poprawić działanie administracji czy też wiele spraw uprościć. Wtedy będzie studentom żyło się jeszcze lepiej - kończy Karol Przywara.

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł P.

Ja podczas moich studiów miałem okazję mieszkać zarówno w akademiku jak i na stancji. Co jest pewnym, to to, że jeśli nie masz twardego snu, lub nie lubisz siedzieć po nocach, nie nastawiaj się, że akademik będzie miejscem dla Ciebie. Najczęściej imprezującymi osobami są studenci I roku (zerwanie ze smyczy itd.), ale nad ranem zawsze robi się cicho, wtedy też można odespać. Ja osobiście lubiłem posiedzieć sobie dłużej w nocy, więc imprezy na piętrze mi nie przeszkadzały, ale współczułem wszystkim tym, którzy chcieli się wyspać "na 8:00". Podsumowując; po 1. jeśli jesteś świeżo upieczonym studenciakiem i nie wiesz, że są przedmioty na które trzeba się czasem (podczas sesji) pouczyć, nie idź do akademika - bo pierwszy rok będzie Twoim ostatnim. Trzeba pamiętać, że na studiach nikt za rączkę Cię nie będzie poprowadził (ludzie tu są traktowani jak dorośli). Po 2. jeśli jesteś pracującą osobą nawet nie myśl o akademiku (chyba że masz sen tak twardy, że alarm PPOŻ raz w tygodniu Cię nie obudzi). Ale, jeśli lubisz ludzi i nie chcesz wstawać razem z kurami, i jesteś w stanie wybaczyć pewne braki komfortowe w stylu dość klaustrofobiczne pokoje, to z całego serca polecam ten sposób mieszkania. Ja do końca życia bym żałował, gdybym nie spróbował, było warto. Poznałem tam najlepszych ludzi na świecie (jak również najgorszych ale to inna historia ;P ).

W
Wrogi

To napływowe bydło nie jest studentami.Prawdziwi studenci to gatunek na wymarciu.

d
doris

A ja mieszkałam w kredce zaraz po remoncie. Było idealnie. Praktycznie pokój miałam sama dla siebie bo współlokatorami nigdy nie było albo sie wyprowadzała do chłopaka. Mity typu balangę, ćpanie, i inne uciechy... to wedle uznania jak kto sobie pościeli tak sie wyśpi. U mnie imprezy były sporadycznie. Po co robić imprezę w domu jak klub jest pod nosem. Ćpanie to nie wiem, pierwsze słyszę ja nie obracałam się w takich kręgach. A o soją reputacje potrafiłam zadbać. Tylko akademik a nie mieszkanie i kłótnie z rozkapryszonymi właścicielami lub współlokatorami którzy uważają ze są na swoim.

k
kk

bo z mieszkania to może wyrzucić właściciel,albo sąsiedzi zrobią awanture ze za glosno etc. bo studentki to największe du... dajki i to za darmo, bo impreza za impreza, bo uzywki kazde na wyciagnięcie ręki...

S
Stuk-Stuk, kto tam?

główna zaleta akademików. Duży wybór towaru, niskie ceny, kondomy w automatach na parterze.

s
student

to chyba masz to mieszkanie w Olawie. Albo masz jak w akademiku 5m2 dostepnych.

A
Ania

Czy ja wiem czy akademiki tańsze? Ja ze znajomymi od drugiego roku wynajmuje mieszkanie i płace 400zł. Mam swój pokój i z nikim go nie dzielę. Kuchnie i łazienkę dzielę tylko z 4 osobami a nie jak w akademiku z 20 ;)

Z
Zalew

Mieszkałem w Strasznym Dworze na Pl. Grunwaldzkim 5 lat i potwierdzam że kiedyś owszem były imprezy, po weekendzie toalety i łazienka (koedukacyjne!) oraz kuchnia w różnym stanie to nikt specjalnie nie robił obory i nie było dewastacji. Potem jak sporadycznie zaglądałem do znajomych to często lustra (również te na korytarzach) były rozbite, umywalki oberwane, parawany przy prysznicach notorycznie zerwane - ogólnie syf i chamstwo. Pozdrawiam współmieszkańców T-3 i T-2 lata 1995-2000.

G
Gucio

Znowu o 3 nad ranem budzić mnie będą łoskotem na klatce schodowej wracający studenci.
Znowu będę musiał tłumaczyć miłym sąsiadom z góry, że ich pety i popiół lądują na moim balkonie.
Znowu poznam wbrew swojej woli sekrety i problemy młodego pokolenia dyskutowane podczas
kolejnej imprezy jednocześnie na klatce schodowej, w mieszkaniu i na balkonie.
Być może trafi się ekipa, do której w końcu dotrą zasady dobrego sąsiedztwa.
Jeśli nie, to kolejny rok trzeba będzie się przemęczyć.
PS. Studiowałem, imprezowałem, nie byłem święty. Ale takie chamstwo i brak wychowania
jakie wykazują obecni studenci wtedy się nie zdarzało.

Z
Zmijek

mieszkałem w akademiku całe studia, było naprawdę fajnie, przede wszystkim tanio, fajni ludzie i klimat, nie było też tak wiele imprez jak potocznie się sądzi, można było w spokoju się uczyć, warunki były znośne, bez luksusów ale gdy byłem już na ostatnim roku zaczęły się wielkie remonty, zamontowali monitoring (wcześniej zdarzały się kradzieże), nowe okna i malowanie, także standard podnieśli a ceny prawie bez zmian

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3