Wojsko ma 362 nowych oficerów. Ślubowali na wrocławskim rynku [ZDJĘCIA]

Marcin Kaźmierczak
Pierwszy stopień oficerski odebrało dziś 362 absolwentów Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych
362 absolwentów wrocławskiej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych odebrało dziś na pl. Gołębim promocje na pierwszy stopień oficerski. Promował ich m.in. gen. broni dr Leszek Surawski, szef sztabu generalnego Wojska Polskiego.

- Jeszcze wczoraj byliście słuchaczami, a za chwilę będziecie dowódcami. Miejcie zatem na uwadze, że najważniejsza ocena, którą otrzymacie, to ocena wystawiona przez waszych podwładnych - mówił do zgromadzonych na pl. Gołębim absolwentów gen. bryg. Dariusz Skorupka.

Akty promocji na stopień podporucznika odebrało 362 żołnierzy - 126 absolwentów studiów stacjonarnych drugiego stopnia i 236 uczestników półrocznego studium oficerskiego. Wśród promowanych było 30 kobiet.

Aktu promocji dokonywali gen. broni Leszek Surawski, szef sztabu generalnego Wojska Polskiego, gen. dywizji Jarosław Mika, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych i gen. brygady Jan Dziedzic, zastępca szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego. Absolwenci, na komendę podchodzili do podium, przyklękali, a promujący wypowiadali słowa „W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej mianuję Was podporucznikami Wojska Polskiego”. Po zakończeniu aktu promocji nowo mianowani oficerowie złożyli uroczyste ślubowanie oraz odśpiewali „Pieśń Rycerską”. Po niej już jako oficerowie wyrzucili w powietrze czapki.

Za szczególne osiągnięcia zostało wyróżnionych sześciu oficerów. Tytuł prymusa i nagrodę od prezydenta (szablę honorową Wojska Polskiego), a także nagrodę rektora-komendanta (złoty pierścień WSOWL) odebrała ppor. Agata Pietroszek. Wyróżnieni zostali także ppor. Mateusz Razim, ppor. Dawid Kula, ppor. Arkadiusz Tabędzki, ppor. Rafał Sztukowski oraz ppor. Daniel Zakrzewski.

Nowi oficerowie będą pracowali teraz w jednostkach, do których dostali przydziały. Na uczelni, by kształcić kolejnych oficerów, zostanie tegoroczna prymuska ppor. Agata Pietroszek.
- To ogromne przeżycie. W mojej rodzinie nie było do tej pory wojskowych, więc można powiedzieć, że rozpoczynam rodzinną tradycję - zauważa. - Pracę w wojsku wybrałam, bo to przede wszystkim służba ojczyźnie, ale także pewność zatrudnienia, co jest niezwykle ważne w dzisiejszych czasach. Cieszę się, że będę mogła teraz przekazywać zdobytą tu wiedzę kolejnym podoficerom - dodaje.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ż
Żołnierz zawodowy
Zgadzam się całkowicie.
Wykładowcami powinni być oficerowie, którzy mają doświadczenie z linii.
Biorąc pod uwagę różny zakres obowiązków, w zależności od stopnia i stanowiska - wykładowcami piwinii być oficerowie z co najmniej 10 letnim doświadczeniem, a najlepiej 15 letnim.
m
marco
6 miesięczne studium dla podoficerów, którzy mają po 10-15 lat służby, a nie z cywila. Radzę się douczyć.
l
lol
"Cieszę się, że będę mogła teraz przekazywać zdobytą tu wiedzę kolejnym podoficerom." Pani porucznik to ma dowcip :-D
f
fronata
Kolejna grupa podporządkowana dojnej zmianie.
G
Gość
Zapisz się do SA (Siły Antoniego) - będziesz oficerem SZYBCIEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
p
p.
Ciekawe z jakiego powodu
u
upieczona
pani porucznik widzi stabilność w zatrudnieniu, i dobrze. Emerytura już nie jest taka pewna, patrząc na sytuację. Z drugiej strony, co to za oficerowie po pół rocznym szkoleniu? Pani porucznik winna zostać dowódcą plutonu na początek i biegać drugie tyle po poligonie z podwładnymi.
j
jojo
To przykre ale nasuwa się skojarzenie z nie tak dawnymi, uroczystymi przysięgami ZOMO- wców.
M
Marcin
Ponad 5 lat zawodowej bardzo dobrej służby jako szer., mgr inż. kierunek informatyczny i żadnych perspektyw na jakiś awans, a tu taki przyjdzie z cywila i będzie mi mówił że za nisko podnoszę nogę na spocznij, a pozostałe sprawy będzie przychodził i się pytał co i jak z czym się robi. Dwa razy to już przerabiałem.
K
Kris
Po 6 miesiacach oficer, zenada pisze o tych co sa z cywila nie zlonierzach sluzacych, zero jakiegokolwiek doswiadczenia jak taka osoba moze rownac sie z zolnierzem ktora skonczyla wat po 4 latach albo chor, ktory chce isc wyzej i ma przepracowane 18 lat. Oficerem powinien byc zolnierz ktory daje przyklad ktory ma doswiadczenie a nie uczy sie od szeregowych a tak niestety jest
g
generałów i oficerów
przypadajacych na jednego żołnierza.
Niedługo, jeszcze kilka rocznic i okazji do mianowanie, a w wojsku będzie kilku szeregowców, kilkunastu podoficerów a reszta to oficerowie i generałowie.
SPOCZNIJ!
ż
żołnierz
Pani ppor. powinna nabrać doświadczenia w lini jako dowódca plutonu a troszkę później na uczelnię / no chyba że już taki nabyła jako podoficer lub szeregowy/ Mimo to życzę wszystkim żołnierskiego szczęścia na codzień.
Dodaj ogłoszenie