Wojna o krasnoludka za milion

Anita CzuprynZaktualizowano 
Agnieszka Luczakowska
Niebawem upłynie rok, odkąd w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu toczy się niezwykle oryginalny proces, w którym przedmiotem sporu są krasnoludki. Zarówno powód Waldemar "Major" Fydrych, twórca Pomarańczowej Alternatywy, jak i pozwany Gmina Wrocław traktują tę sprawę poważnie. Co może świadczyć o tym, że krasnoludki są na świecie.

Ale po kolei. "Major" Fydrych, twórca w latach 80. ruchu artystycznego i opozycyjnego Pomarańczowa Alternatywa walczył z komuną za pomocą krasnoludków. W stanie wojennym malował je na murach, a dokładniej na plamach, które zostawały po zamalowaniu wolnościowych haseł. Charakterystyczny krasnoludek z kwiatkiem, którego stworzył, pojawiał się nie tylko we Wrocławiu, ale też w wielu innych miastach: w Warszawie, Łodzi, Lublinie, Gdańsku, Krakowie. Zatrzymywany przez milicjantów "Major" podczas przesłuchań tłumaczył osłupiałym funkcjonariuszom, że jeśli zamalowywane napisy na murach są tezą, powstające w związku z tym białe plamy - antytezą, to krasnoludek, którego powiela, jest syntezą. Powoływał się na Marksa i Hegla w zakresie dialektyki i estetyki, twierdząc, że jest ich sukcesorem i że skoro w dialektyce ilość przeradza się w jakość, to im więcej krasnoludków, tym lepiej.

I tak, dzięki ilości krasnoludek Pomarańczowej Alternatywy przebił się do świadomości społecznej. - A Pomarańczowa Alternatywa stała się zjawiskiem politycznym i kulturalnym znanym nie tylko całej Europie, opisywanym w zagranicznych podręcznikach, również światowe media informowały o tym ruchu, do którego legendy warto nawiązywać - mówi Barbara Zdrojewska, była przewodnicząca rady miejskiej i wieloletnia radna Wrocławia.

Do tej legendy postanowili też kilka lat temu nawiązać urzędnicy Wrocławia, słusznie uznając, że będzie to dobra promocja miasta. Co ciekawe, był to pomysł samego "Majora", bo to on w 1999 r. zaproponował władzom miasta, aby krasnoludki powróciły do Wrocławia.

Od tego momentu chronologia zdarzeń przedstawia się następująco: władze miasta "odkrywają" potrzebę gadżetu promocyjnego. Jak powiedział na ostatniej rozprawie w sądzie były wiceprezydent Sławomir Najnigier: "Jakaś maskotka, jakiś gadżet potrzebne były od zaraz". W planie strategii promocyjnej miasta jak byk stoi narysowany przez "Majora" krasnoludek. - Miasto okradło mnie nie tylko z rysunku, ale też z pomysłu na promocję Wrocławia - mówi Waldemar Fydrych.

Urzędnicy aktywnie zaczęli wdrażać program krasnala Pomarańczowej Alternatywy w promocję. W centrum informacji turystycznej pojawiły się koszulki z krasnalem Pomarańczowej Alternatywy w wersji opracowanej dla użytku komercyjnego. Pojawiają się inne gadżety: kubki, smycze, wszystkie z logo krasnala. Kiedy "Major" coraz głośniej zaczyna domagać się respektowania jego praw autorskich, biuro promocji miasta, nagle robi skręt, twierdząc, że to nie jest krasnal "Majora", ale odwołanie do germańskich gnomów. Tymczasem, jak stwierdziła teraz przed sądem Barbara Zdrojewska, miasto wykreowało, w ramach swoistego zamydlenia oczu nową świecką tradycję. No, bo jakie germańskie skrzaty we Wrocławiu? To jakaś płytka, niewiarygodna i obca ideologia w tradycji polskiego Wrocławia.
- Oczywiście, że krasnal z kwiatkiem jako logo na gadżetach promocyjnych miasta bezpośrednio nawiązywał do Pomarańczowej Alternatywy. i znajduje się to w dokumentach. Kiedy byłam szefową komisji kultury, uważałam, że władze powinny to z "Majorem" uzgodnić. Próbowałam mediować w tej sprawie. Miasto popełniło błąd - mówi w rozmowie z "Polską" Barbara Zdrojewska.

W 2010 r. Wrocław stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Posługuje się krasnoludkiem Pomarańczowej Alternatywy w wersji graficznej i wychwala się jej dorobkiem, nazywając krasnoludka jedną z wizytówek miasta. Aplikacja zostaje "Majorowi" przesłana już po fakcie złożenia jej do ministerstwa. "Major" zostaje postawiony przed faktami dokonanymi. Adam Chmielewski, dyrektor biura Wrocław 2016, próbuje namówić Fydrycha do podpisania umowy z datą wsteczną, w której ma on potwierdzić, że aplikację konsultował i się z jej treścią zgadza. "Major" na to nie przystaje. Wysyła do Dutkiewicza pismo. Proponuje współpracę przez następne sześć lat i okres trwania prezydencji Wrocławia jako ESK. Budżet określa na 900 tys. zł. Miasto informuje media o pazerności "Majora": Żąda dla siebie miliona za krasnoludki! W prasie rozpoczyna się medialna nagonka na Fydrycha. Nie pozostaje mu nic innego, jak złożyć pozew. W jego treści nie ma słowa o roszczeniach finansowych. - Domagam się przeprosin i żądam, aby Urząd Miasta Wrocławia zaprzestał wykorzystywać znaku graficznego krasnoludka, który jest symbolem Pomarańczowej Alternatywy - mówi "Major". Urzędnicy miejscy przed sądem nadal powołują się na germańską mitologię, krasnale, które stworzyły pierścień Nibelungów i miecz Zygfryda. Nie wspominają, że na prowadzonej przez biuro promocji miasta stronie internetowej w informacji o pochodzeniu wrocławskich krasnali stoi podtytuł: "Potomkowie Majora Fydrycha". Ani słowa o pierścieniu Nibelungów i mieczu Zygfryda.

Dopiero pod koniec lutego tego roku Barbara Zdrojewska i Sławomir Najnigier, były wiceprezydent Wrocławia, roznieśli w pył dotychczasową tezę obrony miasta, jakoby wrocławskie krasnoludki nie miały nic wspólnego z Pomarańczową Alternatywą.

Nie tylko zeznali, iż opracowany już w latach 2002/2003 przez urząd miejski plan strategii promocji Wrocławia zakładał bezpośrednie odniesienia do dziedzictwa ruchu Pomarańczowej Alternatywy, ale przynieśli też stosowne dokumenty. W tej sytuacji "Major" uznał, że żarty się skończyły i złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Podkreśla przy tym, że mimo wielokrotnych wezwań, aby urząd zaprzestał bezprawnych praktyk, gmina Wrocław ignoruje jego prawa autorskie, łamie je świadomie, narażając budżet miasta na ewentualne roszczenia z jego strony. A te, według specjalistów z dziedziny marketingu miast, mogą dziś przekraczać nawet milion złotych. - Mam nadzieję, że ta sprawa będzie wykładnią dla innych miast i skończy się okres kłusownictwa praw autorskich - mówi. Choć nie ma złudzeń. Jeśli Wrocław przegra proces, to się tym nie przejmie. - Nawet jeśli będą musieli mi zapłacić, to w końcu nie są ich pieniądze - mówi. I dodaje: - Chyba, że przegrana w sądzie przełoży się na przegraną tej ekipy w następnych wyborach.

Czytaj także:

Jarosław Wałęsa odpowie za "wykroczenie drogowe"? Policja składa wniosek do szefa europarlamentu

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Wojna o krasnoludka za milion - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gklewski

Kur...ale ktoś gości wybrał, sam się nie pchał na tron?!@ Przestańcie biadolić tylko organizujcie się tak jak pozostałe miasta...Dość rządów zdrajców, nieudaczników, złodziei, którzy nas jak niewolników!!!

m
mysza

to i złodziej i cwaniaków też pokonasz

K
Krasnoludek

Jak wybiera złodzieja na prezydenta, to znaczy ze na kradzież przyzwala, jest wiec wspolodpowiedzialne, rozliczcie złodziei i krzywoprzysiecow przy urnach... A nie kosztem osoby poszkodowanej...

A
Ant

myslę, ze pajacem jest facet który kłamał, ze narysował krasnoludka, a go ukradł. do tego osobie trzeciej.
a kolejnymi pajacami są ci przedstawiciele magistratu, którzy kłamali, ze promocja na krasnoludka nic nie ma wspolnego z Pomarańczowa Alternatywą (co własnie jasno udowodnili swiadkowie)
ustawa o Prawach Autorskich jest jasna. moze dość zamydlania fałszywymi zeznaniami, które też sa karalne?

s
smerf

major-pajac...

w
wrc

...wobec zmarnowanych przez obecną ekipę miliardów?

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Wojna o krasnoludka za milion

O
OBSERWATOR

Teraz widać o co ta walka z komuną szła.Niby wielcy patrioci,a patrzą jak wyrwać każdy grosz społeczny.Bo przecież zapłaci to społeczeństwo naszego miasta.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3