WKS Śląsk Wrocław - Polski Cukier Toruń 86:108. Pierniki jeszcze twardsze, niż można było się spodziewać

Rafał Hydzik
01.12.2019 wroclaw<br>kosz koszykowka wks slask wroclaw kontra start lublin  hala orbita energa basket liga <br>gazeta wroclawska<br>tomasz holod / polska press<br>
01.12.2019 wroclawkosz koszykowka wks slask wroclaw kontra start lublin hala orbita energa basket liga gazeta wroclawskatomasz holod / polska press Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
W 12. kolejce Energa Basket Ligi WKS Śląsk Wrocław w fatalnym stylu przegrał z Polskim Cukrem Toruń 86:108. To szósta porażka Trójkolorowych w Hali Orbita

Na mecz przeciwko liderowi EBL Oliver Vidin zdecydował się zrezygnować z nominalnego silnego skrzydłowego, Michała Gabińskiego, zastępując go Mathieu Wojciechowskim. Obwód stworzyli Kamil Łączyński, Devoe Joseph i Torin Dorn, a pod koszem zagrał Michael Humphrey.

Pierwsza kwarta zaczęła się… tak jak na pojedynek lidera z beniaminkiem przystało. Torunianie szybko zaznaczyli swoją dominację na wrocławskim parkiecie, budując 7-punktową serię. Raz po raz wykorzystywali problemy ze zmianami w kryciu WKS-u, dzięki czemu spod kosza trafiali bez żadnej presji. Całe pierwsze dziesięć minut wyglądało tak, jakby do Wrocławia przyjechała drużyna z zupełnie innej ligi. 71 proc. skuteczności za 2 punkty, 5 celnych rzutów zza łuku i 8 zbiórek na własnej tablicy, pod którą WKS był niemal bezradny – to wszystko złożyło się na 11 punktów przewagi przed drugą kwartą.

Początek drugiej kwarty niewiele się różnił od wcześniejszych wydarzeń, a przewaga się pogłębiała do wręcz przytłaczających rozmiarów – w tej odsłonie obie drużyny momentami dzieliło aż 22 „oczek”. Trójkolorowi dochodzili do sytuacji – z gry wytworzyli ich sobie więcej od swoich gości, jednak skuteczność, nawet po ofensywnej zbiórce, zdecydowanie nie była po ich stronie (zaledwie 32 proc. przy 56 Polskiego Cukru). Nic się w grze wrocławian nie trzymało kupy – akcje były szarpane, indywidualne, rzuty spod kosza na ogół fatalnie niecelne. Torunianie aż 15 punktów zdobyli po samych stratach. Do szatni oba zespoły zeszły przy wyniku 36:51.

W trzeciej kwarcie Vidin wrócił do ustawienia z trzema wysokimi, zestawiając Wojciechowskiego, Gabińskiego i Humphreya. choć Amerykanin w pojedynkę nie był równomiernym przeciwnikiem dla Alade Aminu i Damiana Kuliga, z całą pewnością uprzykrzał im życie pod koszem, w całym mecz notując 10 zbiórek (oraz drugie kolejne double-double, choć to z zeszłego tygodnia na pewno cieszyło go bardziej). Niemal niemożliwy był do zatrzymania natomiast obwodowy Polskiego Cukru, Keith Hornsby, autor 21 punktów. W ostatnich minutach kwarty WKS złapał pierwszy stabilny podmuch w żagle i zbudował serię 8 puntów, zmuszając szkoleniowca torunian do sięgnięcia po time-out. To jednak Trójkolorowi po przerwie nadal punktowali, redukując straty z 22 do 12 oczek, jednocześnie podnosząc do dopingu całą Orbitę. Polski Cukier zdołał jednak wybić WKS z rytmu, momentami odskakując już na 26 oczek.

"Setka" Twardych Pierników pękła w piątej minucie ostatniej kwarty - wrocławianie byli w tamtym momencie 30 punków za ich plecami. Pozostała część kwarty to już dogrywanie tego meczu. Ostateczny wynik - 86:108


WKS Śląsk Wrocław - Polski Cukier Toruń 86:108
(16:27, 20:24, 22:30, 28:27)
Śląsk: Wojciechowski 17, Joseph 16, Humphrey 11, Dziewa 10, Łączyński 8, Gabiński 7, Gibson 4, Musiał 3, Żeleźniak 0, Jodłowski 0.

FLESZ: Kobe Bryant - oto nieznane fakty z życia legendy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kop

Nie dość ,że nie trafiają do kosza to grają w" stojącego ",nie szukają pozycji i są zmuszeni oddawać rzuty z dystansu pudłując niemiłosiernie. Obrona została ośmieszana .Nie poznaję Dziewy z poprzedniego sezonu ,chyba rezerwa by grała lepiej w ostatnich minutach wpuszczeni wyglądali lepiej .W sumie lepsze wrażenie pozostawili wg. mnie Dorn,Wojciechowski i mimo wszystko Joseph.

W
WKS

Nieskuteczność! To są przyczyna. Naprawdę ciężko się to oglądało. Zawodnicy bali się rzucać (poza Łączką) i przez to ktoś musiał rzucić z przeprzygoyowanej pozycji. Joseph rzucał obok obręczy, Humprey rzucał w kolana rywali... W Ostrowie siedziało wszystko, dzisiaj nic. Ciężko cokolwiek zrobić, jeśli zawodnicy nie trafiają do kosza.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3