Wielka woda płynie przez Zgorzelec. Tylko metr mniej niż w sierpniu

Janusz Pawul
Trwa obrona Przedmieścia Nyskiego przed wodą
Trwa obrona Przedmieścia Nyskiego przed wodą Janusz Pawul
Znowu, jak 7 sierpnia, jest groźnie. Poziom wody w Nysie Łużyckiej jest zaledwie o około metr niższy, niż przed miesiącem. Na Przedmieściu Nyskim w Zgorzelcu trwa walka o położone najniżej kamienice. Woda zalała kilka ulic po niemieckiej stronie rzeki w Görlitz.

Jak wygląda sytuacja w Waszej okolicy? Wysyłajcie zdjęcia na wroclaw@naszemiasto.pl

U naszych niemieckich sąsiadów nie widać jednak poruszenia, nie widać służb miejskich, nie widać strażaków. Niemcy postawili płotki, odgrodzili zagrożone zalaniem ulice i czekają, co zrobi rzeka. A wody w Nysie ciągle przybywa. Komunikaty meteorologiczne też nie są pomyślne. Będzie padać.

Z wielkim niepokojem spoglądają w stronę rzeki restauratorzy, którzy mają swoje lokale na Przedmieściu Nyskim. Dopiero co przecież uruchomili działalność po poprzedniej powodzi. - Wtedy, w sierpniu, ponieśliśmy straty w wysokości prawie 100 tys. zł - mówi Arkadiusz Swacha, właściciel pizzerii Espresso. - Drugie takie zalanie to byłby już chyba nokaut - dodaje. Zmartwieni są także państwo Zubrzyccy, właściciele restauracji Przy Jakubie.

W gumowcach, w kurtkach przeciwdeszczowych restauratorzy sypią do worków piasek i obkładają swoje lokale. Pomagają im ich pracownicy i młodzież ze zgorzeleckich szkół. Są tez strażacy ze Zgorzelca i ochotnicy z kilku okolicznych miejscowości. Jest straż miejska. Wzdłuż ulicy Daszyńskiego, równolegle do Nysy rozciągnięty został olbrzymi rękaw napełniony wodą. Jedna taka zapora wystarczy za kilkaset worków...

Wody nie udało się niestety zatrzymać przy wyjeździe ze Zgorzelca. Zalana jest część ulicy Henrykowskiej. Droga jest zamknięta. Przez Jędrzychowice i Żarkę nad Nysą ze Zgorzelca do Pieńska dojechać nie można. Podtopione są gospodarstwa w Jędrzychowicach. Ale to nie Nysa. To lokalny potok. Podobnie jak w Żarkach Średnich, gdzie z brzegów wystąpił Potok Zarecki. Podtopionych jest kilkanaście gospodarstw, nieprzejezdna jest droga gminna przez wieś, połowa mieszkańców nie ma prądu, bo woda zalała skrzynki rozdzielcze. A deszcz cały czas pada.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AD

Po powodzi w Bogatyni i regionie Zgorzelca wystosowałem oficjalna korespondencję do różnych odpowiednich instytucji jak Burmistrz Zgorzelca, Burmistrz Bogatyni, Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Zgorzelcu z ofertą udostępnienia materiałów oraz pomocy technicznej w zakresie wprowadzenia rozwiązań w zakresie projektowania i budowy nowoczesnych systemowych sieci kanalizacyjnych w standardzie FBS. Do dnia dzisiejszego nawet nie otrzymałem poprzez pocztę E-Mail potwierdzenia ,że takie listy wraz z katalogami dotarły do adresatów. Te wszystkie pieniądze jako darmowe dotacje z UE przepadają – jakość wraz z poziomem zastosowanej techniki wykonania to jeden skandal. Ale kogo to obchodzi.!?!

Dodaj ogłoszenie