Wielka awaria systemów bankowych. Są problemy z przelewami

Andrzej Zwoliński
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne brak
O problemach trzech dużych banków zaalarmowali nas ich klienci. Przyczyna atak hakerów?

- Blik, logowanie, potwierdzenie przelewu, wylogowywanie, aplikacja, nic nie działa - alarmują nas klienci trzech banków – ING, mBanku i Santandera. Od rana są problemy z zalogowaniem się do bankowości elektronicznej. Jest też wiele sygnałów, że nie działają ich aplikacje mobilne.

Najprawdopodobniej padł system informatyczny banków. Klienci nie kryją złości. „To jest paranoja, kolejna awaria w ciągu liku dni, opłaty za konta pobierajcie to zacznijcie płacić odszkodowanie. Przetrzymujecie czyjeś pieniądze Którymi obracanie i dobrze tym zarabiacie” – napisała jedna z klientek.

Jak na razie banki nie informują, co dokładnie się stało. - Bankowość elektroniczna jest całkowicie dostępna, część klientów może mieć trudności z zalogowaniem do aplikacji mobilnej. Przepraszamy za niedogodności, pracujemy nad ich usunięciem - powiedziała nam Ewa Krawczyk z biura prasowego Santandera. Z kolei mBank apeluje do swoich klientów na stronie internetowej: W tej chwili możecie mieć problem z zalogowaniem się do aplikacji. Nie skorzystacie też z BLIK-a, dlatego korzystajcie z kart. Pracujemy nad tym, żeby jak najszybciej rozwiązać problem. Będziemy was informować na bieżąco.

Moje ING i aplikacja mobilna działały wolniej, występowały również problemy z logowaniem i wyświetlaniem historii transakcji. Sytuację udało nam się opanować. Problem był natury technologicznej. Obecnie wszystkie nasze usługi działają prawidłowo – takie zapewnienie otrzymaliśmy z ING Banku Śląskiego.

W sieci pojawiły się spekulacje, że wymienione banki - ING, mBank i Santander – mogły paść ofiarą nasilonych cyberataków.

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 41

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
George O.
10 stycznia, 14:55, Gość:

Polscy informatycy i programiści w akcji. To jest dopiero nietykalna kasta.

10 stycznia, 16:39, zaser:

oprócz nadzwyczajnej kasty sędziów niezawisłych mam nadzieję?

I oprócz nadzwyczajnej kasty politycznych zwierzątek Partii władzy

p
p

Ale was zaalarmowali?!!! Od rana były problemy, caly internet huczy a wy wieczorem wrzucacie artykuł:) dzięki za informację o zeszłorocznym śniegu...!

G
Gość
10 stycznia, 16:34, Kapral:

Któregoś dnia wszystko "pęknie"-ten cały elektroniczny świat i nawet bułki nie będziecie mieli za co kupić chyba,że "na zeszyt".

10 stycznia, 17:14, Gość:

Ale to dopiero wtedy, jak padnie Excel.

10 stycznia, 17:16, Gość:

A banki stwierdzą że to wina klientów

No bo to zawsze jest wina klientów. Gdyby ich nie było, w zupełności wystarczyłaby kartka z zeszytu, ołówek i maleńka żarówka zasilana ziemniakiem. A że jest ich aż tyle, to jednak trzeba utrzymywać to na przyzwoitym poziomie.

G
Gość
10 stycznia, 16:34, Kapral:

Któregoś dnia wszystko "pęknie"-ten cały elektroniczny świat i nawet bułki nie będziecie mieli za co kupić chyba,że "na zeszyt".

10 stycznia, 17:14, Gość:

Ale to dopiero wtedy, jak padnie Excel.

A banki stwierdzą że to wina klientów

G
Gość
10 stycznia, 16:34, Kapral:

Któregoś dnia wszystko "pęknie"-ten cały elektroniczny świat i nawet bułki nie będziecie mieli za co kupić chyba,że "na zeszyt".

Ale to dopiero wtedy, jak padnie Excel.

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

10 stycznia, 16:25, Gość:

Za twoich czasów kod programu liczyło się w tysiącach linii, teraz to są miliony. "Drobny" szczegół, o którym "czego to my nie robiliśmy 30-40 lat temu" informatycy bardzo często zapominają w swoich przechwałkach.

Na emeryturę przeszedłem rok temu :-) A porządne testowanie skończyło się trochę wcześniej.

z
zaser
10 stycznia, 14:55, Gość:

Polscy informatycy i programiści w akcji. To jest dopiero nietykalna kasta.

oprócz nadzwyczajnej kasty sędziów niezawisłych mam nadzieję?

a
aswers

ruska hakerka w natarciu

K
Kapral

Któregoś dnia wszystko "pęknie"-ten cały elektroniczny świat i nawet bułki nie będziecie mieli za co kupić chyba,że "na zeszyt".

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

Za twoich czasów kod programu liczyło się w tysiącach linii, teraz to są miliony. "Drobny" szczegół, o którym "czego to my nie robiliśmy 30-40 lat temu" informatycy bardzo często zapominają w swoich przechwałkach.

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

10 stycznia, 15:50, Gość:

Jak nikt jeszcze nie myślał o Windows, to Spectrumy nie ciągnęły na sobie systemów bankowych, zwłaszcza dostępnych przez Internet. Więc weź sobie na wstrzymanie i nie chrzań, jak to było dobrze za poprzedniego lodowca, bo się ośmieszasz.

10 stycznia, 16:00, Gość:

Słyszałeś o takich systemach jak np. Zorba? Internetu w rozumieniu www nie było, ale łączność modemowa była. Nie mówię że było lepiej. To oczywiste, że nie było tylu możliwości, ale było odpowiedzialniej.

10 stycznia, 16:15, Gość:

Owszem, wyobraź sobie, że słyszałem. W szczególności także o Zorbie. Nie zmienia to faktu, że pieprzenie o wrzucaniu teraz na produkcję bez sprawdzenia jako o normie to właśnie pieprzenie.

Nie wiem czy to norma. Dla mnie nie, ale skala awarii świadczy o słabym testowaniu.

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

10 stycznia, 15:50, Gość:

Jak nikt jeszcze nie myślał o Windows, to Spectrumy nie ciągnęły na sobie systemów bankowych, zwłaszcza dostępnych przez Internet. Więc weź sobie na wstrzymanie i nie chrzań, jak to było dobrze za poprzedniego lodowca, bo się ośmieszasz.

10 stycznia, 16:00, Gość:

Słyszałeś o takich systemach jak np. Zorba? Internetu w rozumieniu www nie było, ale łączność modemowa była. Nie mówię że było lepiej. To oczywiste, że nie było tylu możliwości, ale było odpowiedzialniej.

Owszem, wyobraź sobie, że słyszałem. W szczególności także o Zorbie. Nie zmienia to faktu, że pieprzenie o wrzucaniu teraz na produkcję bez sprawdzenia jako o normie to właśnie pieprzenie.

I
Info
10 stycznia, 14:55, Gość:

Polscy informatycy i programiści w akcji. To jest dopiero nietykalna kasta.

Kto ma wiedzę ten rządzi.

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

10 stycznia, 15:50, Gość:

Jak nikt jeszcze nie myślał o Windows, to Spectrumy nie ciągnęły na sobie systemów bankowych, zwłaszcza dostępnych przez Internet. Więc weź sobie na wstrzymanie i nie chrzań, jak to było dobrze za poprzedniego lodowca, bo się ośmieszasz.

Słyszałeś o takich systemach jak np. Zorba? Internetu w rozumieniu www nie było, ale łączność modemowa była. Nie mówię że było lepiej. To oczywiste, że nie było tylu możliwości, ale było odpowiedzialniej.

G
Gość
10 stycznia, 14:27, Informatyk na emeryturze:

Kiedyś każdą poprawkę w oprogramowaniu testowało się miesiącami. Dzisiaj wgrywa się na żywca do środowiska produkcyjnego i patrzy co będzie. Są efekty takich oszczędności.

10 stycznia, 15:08, Gość:

Dobrze, że już jesteś na emeryturze. Nie potrzebujemy w zawodzie ludzi nie ogarniających rzeczywistości.

10 stycznia, 15:23, Gość:

Nie byłeś nawet w planach jak zaczynałem pracę w zawodzie i nie było to resetowanie Windowsa, bo jeszcze nikt o nim nie myślał, ale cieszę się że, jesteś taki ambitny. Za moich czasów takie wpadki zdarzały się raz do roku. Dziś raz w tygodniu.

Jak nikt jeszcze nie myślał o Windows, to Spectrumy nie ciągnęły na sobie systemów bankowych, zwłaszcza dostępnych przez Internet. Więc weź sobie na wstrzymanie i nie chrzań, jak to było dobrze za poprzedniego lodowca, bo się ośmieszasz.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3