Wiecie, że twórca matur jest pochowany na Dolnym Śląsku? To on wymyślił ten egzamin

Paweł Gołębiowski
Paweł Gołębiowski
W kryptach (splądrowanych po II wojnie światowej) kościoła pw. św. Jadwigi w Walimiu pochowany został Karl von Zedlitz, pruski prezydent rządu śląskiego, późniejszy królewski minister stanu, minister ds. kościoła i szkół oraz twórca matury. Dariusz Gdesz
Odpowiedzialny za wymyślenie matury człowiek to Karl von Zedlitz, pruski prezydent rządu śląskiego, późniejszy królewski minister stanu, minister ds. kościoła i szkół oraz twórca matury. Urodził się w Czarnym Borze, zmarł w Walimiu.

W kryptach (splądrowanych po II wojnie światowej) tamtejszego kościoła pw. św. Jadwigi pochowani zostali duchowni ewangeliccy (kościół był kiedyś ewangelicki) i członkowie ich rodzin, fundatorzy kościoła i byli właściciele Walimia (ich zwłoki uległy mumifikacji). Jest wśród nich Karl von Zedlitz, pruski prezydent rządu śląskiego, późniejszy królewski minister stanu, minister ds. kościoła i szkół oraz twórca matury.

Matura to jego dzieło
„Za twórcę matur uważa się Karla Abrahama von Zedlitz, pruskiego ministra stanu i sprawiedliwości, a wcześniej prezydenta rządu śląskiego. W 1788 roku opracował on egzaminy, pozwalające na dalszą edukację na uczelniach uniwersyteckich. To jemu dzisiejsi abiturienci zawdzięczają odbywające się właśnie egzaminy. Karl von Zedlitz urodził się 4 stycznia 1731 roku w Czarnym Borze (niem. Schwarzwaldau), ukończył Szkołę Rycerską w Brandenburgu, następnie został członkiem najwyższego trybunału w Berlinie. W roku 1770 został Ministrem Sprawiedliwości, a w rok później Ministrem do Spraw Kościoła i Szkolnictwa.

Zasłynął jako autor i krzewiciel idei i koncepcji rozwoju pruskiego szkolnictwa, szczególnie średniego. Był jednym z najwybitniejszych pruskich ministrów. Do szkół wprowadził nowy, ulepszony typ nauczania i lepsze metodycznie podręczniki, zgodnie z założeniami Fryderyka Wielkiego. Król pragnął bowiem, aby w szkołach zerwano z mechanicznym i bezmyślnym wkuwaniem niepotrzebnych i zbędnych informacji, na rzecz kształcenia umiejętności myślenia i kształtowania własnego charakteru. Zedlitz, wypełniając królewskie wskazania, przyczynił się ostatecznie do przestawienia pruskiej oświaty na nowe, neohumanistyczne i oświeceniowe tory.

Dokonał istotnego przełomu, wprowadzając zaledwie w ciągu dwóch dekad średnie szkolnictwo Prus w europejski krąg elit. Zedlitz był także reformatorem Akademii Rycerskiej w Legnicy, a po utracie stanowiska ministra, w latach 1788-1789, również jej dyrektorem. To właśnie w pierwszym roku jego rządów w legnickiej akademii pisany był po raz pierwszy egzamin dojrzałości. Karl Abraham von Zedlitz zmarł 18 marca 1793 r. w Cierńczycach (niem. Kapsdorf), wsi położonej obecnie w gminie Kąty Wrocławskie. Ostatnie lata swego życia minister spędził w Walimiu, w odziedziczonej posiadłości, dlatego też został pochowany w krypcie kościoła pod wezwaniem świętej Jadwigi w Walimiu".

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 maja, 9:34, ReadMore:

Moim zdaniem w szkołach w ogóle nie powinno być ani egzaminów ani ocen. Zarówno w podstawowej, średniej jak i wyższej. Uczniowie, którzy chcą się uczyć, nauczą się bez ocen. Debile i głąby pozostaną debilami i głąbami bez wzglądu na oceny. Jedynym egzaminem powinno być życie. Ludzie zaradni i inteligentni sobie poradzą. Głaby stroniące od wiedzy mogą w kamieniołomach zamieniać większe kamienie w małe kamyczki.

Już widzę te tysiące lekarzy bez wykształcenia, których weryfikuje życie. A raczej kosztem życia.

R
ReadMore

Moim zdaniem w szkołach w ogóle nie powinno być ani egzaminów ani ocen. Zarówno w podstawowej, średniej jak i wyższej. Uczniowie, którzy chcą się uczyć, nauczą się bez ocen. Debile i głąby pozostaną debilami i głąbami bez wzglądu na oceny. Jedynym egzaminem powinno być życie. Ludzie zaradni i inteligentni sobie poradzą. Głaby stroniące od wiedzy mogą w kamieniołomach zamieniać większe kamienie w małe kamyczki.

k
kyrtuS

"Król pragnął bowiem, aby w szkołach zerwano z mechanicznym i bezmyślnym wkuwaniem niepotrzebnych i zbędnych informacji, na rzecz kształcenia umiejętności myślenia i kształtowania własnego charakteru."

Ewidentnie coś poszło nie tak z wdrażaniem królewskich zaleceń

Dodaj ogłoszenie