Widziane z prowincji. Historia magistra vitae - felieton Andrzeja Pierzchały

Andrzej Pierzchała
Grzegorz Gałasiński / Polska Press
Tytułowa teza, że oto „historia jest nauczycielką życia”, starożytnej proweniencji (Cycero) jest na tyle ogólna, że dotąd trudno podważyć jej prawdziwość, czyli przydatność i sprawdzalność.

Choć spotkała się w tzw. historycznym międzyczasie ze zgrabnym, acz cynicznym i brutalnym komentarzem autorstwa (prawdopodobnie) samego Hegla, że „historia uczy jedynie tego, że nigdy nikogo niczego nie nauczyła”. To przecież autor tej swoistej polemiki zasłynął w historii (sic!) myśli filozoficznej kilkoma innymi tezami, które z perspektywy czasu nie wystawiają mu zbyt dobrego świadectwa, że wspomnę choćby słynną z arogancji odpowiedź („tym gorzej dla faktów”) skierowaną do krytyków jego sławetnej rozwojowej triady: „Teza, antyteza, synteza”. Nie warto pomijać również swoistej kariery tej konstrukcji, bowiem drugie życie dał jej Marks, a później marksizm („wiecznie żywy”?). Tu przychodzą mi na myśl zgrabne anegdoty z czasów moich studiów filozoficznych (ekskluzywnych w PRL-u) na KUL-u, w końcu lat 70. To przecież też już historia.

Poczynając od poważnych braków logicznych w mark-sizmie w kwestii rozwoju właśnie, czyli nieistniejącej antytezy do materii, aż po krotochwilne zgoła, że „marksiści mają tyle wspólnego z Marksem, co kanciarze z Kantem”. Wróćmy jednak do „tu i teraz”, czyli np. poziomu niezbędnej wiedzy historycznej (współczesnej) naszych współobywateli, który „dzięki” nieprawdopodobnej awanturze (nie debacie, bynajmniej) wokół podręcznika do przedmiotu Historia i Teraźniejszość autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego, uświadomił nam … problem w całej okazałości jego gigantycznych zaniedbań. Prof. Roszkowskiego osobiście i jego podręcznik brutalnie zaatakowano, jeszcze zanim ktokolwiek miał do treści książki dostęp. Zaś owe metody i ich „totalność” porównywalne były jedynie do tych z czasów… stalinowskich.

To rzecz dość powszechnie znana, ale przytaczam ten epizod w związku z nową publikacją prof. Grzegorza Kucharczyka* zatytułowaną „Historia Polski 1914-2022”, którą autor opatrzył charakterystycznym dopiskiem: „Nie tylko dla młodzieży”. 456 stron, 34 rozdziały, z których 11 dotyczy tzw. III RP (od transformacji do dziś), z brawurowymi, opartymi na faktach (często przemilczanych!), analizami wykazującymi ciągłość historyczną wielu współczesnych zjawisk w polityce, gospodarce i kulturze. Ostatni rozdział, zaś dotyczy „Polski w zmieniającym się świecie”. Wydawca opatrzył książkę takim oto okładkowym komentarzem: „Historia Polski od pierwszej wojny światowej do naszych dni”. „Książka wybitnego polskiego historyka stanowi uzupełnienie słynnych Dziejów Polski i Dziejów Polski opowiedzianych dla młodzieży Feliksa Konecznego. Obejmuje okres od momentu wybuchu Wielkiej Wojny, która odmieniła mapę Europy i przyniosła Polsce niepodległość, do roku 2022, który dobitnie pokazał, że historia wcale się nie skończyła, a wręcz przeciwnie - właśnie zaczyna przyśpieszać. Dzieje naszego kraju w tym burzliwym okresie udowadniają, że nie można samodzielnie działać i myśleć, jeśli nie znamy własnej historii, która buduje naszą tożsamość i bez której nie ma nas jako niepodległego bytu kulturowego, a w konsekwencji i państwowego”. Nic dodać, nic ująć!


*G. Kucharczyk, Historia Polski 1914-2022, Wyd. Zysk i ska, Poznań 2022 r.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Watchmark

Watchmark Smartone Czarny

369,99 zł

kup najtaniej

TicWatch

TICWATCH E3 Czarny

637,52 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 2 Czarny

380,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Enduro Tytanowo-szary (0100240801)

2 999,00 zł

kup najtaniej

Cubot

CUBOT C3 Czarny

147,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Francja dostarczy broń na Ukrainę. W planach dostarczenie samolotów.

Materiał oryginalny: Widziane z prowincji. Historia magistra vitae - felieton Andrzeja Pierzchały - Gazeta Lubuska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KK
Cieszy ta ofensywa historyków, która powinna z biegiem czasu zdominować spetryfikowaną przez peerelowską wykładnię dziejów świadomość historyczną Polaków.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie