Wicemarszałek Michalak w szynobusie rozdawał cukierki i rozmawiał z pasażerami (FILM)

MAL
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
We wtorek Piotr Rachwalski, nowy prezes Kolei Dolnośląskich, został oficjalnie zaprezentowany dziennikarzom podczas konferencji, którą zorganizowano w... szynobusie jadącym z Wrocławia do Legnicy.

Nowemu prezesowi towarzyszył wicemarszałek województwa dolnośląskiego Jerzy Michalak. Wspólnie opowiadali o planach spółki, m.in. o obniżeniu cen biletów czy nowych trasach. Postanowili także spytać pasażerów, którzy podróżowali z Wrocławia do Legnicy, o to, jakie mają uwagi. Co ciekawe, nie było tych negatywnych. Jeżeli ktoś już się odezwał, to chwalił sobie Koleje Dolnośląskie.

Marszałek przy okazji rozdawał prezenty, landrynki i papierowe makiety szynobusów.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szara rzeczywistosc
dokładnie, niech Pan marszałek przejedzie się rano z Legnicy do Wrocławia i zobaczy jak to wszystko wygląda: opoznienia pociągów, stare składy, pełno ludzi.
D
Dolnoślązak
"Tak zabija się kolej. Co u nas zobaczył turysta z Pomorza

W czasie tegorocznych wakacji, zachęceni reklamami pięknej Ziemi Dolnośląskiej, przybyliśmy wraz z rodziną do Pokrzywnika koło Jeleniej Góry, by wypoczywać, zwiedzać, korzystać z bogatej oferty turystycznej i krajoznawczej [LIST OTWARTY DO MARSZAŁKA WOJEWÓDZTWA]

W ramach urlopu planowaliśmy także przejazd jedną z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce - Koleją Doliny Bobru. Niestety, nie było to łatwe, udało nam się w końcu pojechać tym pociągiem, ale w zasadzie trafienie na jadący popołudniowy pociąg do i z Lwówka to szczęśliwy los wygrany na loterii.

Pociągu nie ma, a jak jest, to spóźniony

Popołudniowe kursy na tej linii bowiem nie odbyły się lub były znacznie opóźnione m.in. dnia 2, 6, 14, 17, 20, 28 i 30 lipca, a także 2, 3, 11 i 12 sierpnia. M.in. w tych wszystkich dniach kursy nie odbyły się, zwykle z powodu awarii szynobusu Kolei Dolnośląskich. Po kilkukrotnych próbach przejazdu w końcu nam się udało szczęśliwie odbyć podróż POCIĄGIEM (a nie busem, co nam czasem proponowano w zastępstwie), ale mamy doświadczenia i obserwacje, które pozwalają nam postawić tezę, iż to, co odbywa się na linii kolei Doliny Bobru, to klasyczne, opisane w literaturze fachowej, WYGASZANIE POPYTU.

Wygaszanie polega na podjęciu szeregu działań, z pozoru logicznych, by udowodnić tezę, że daną linię należy zamknąć. To właśnie odbywa się na linii Jelenia Góra - Lwówek. Najpierw skraca się relację, by zmniejszyć dostępność i rynek (likwidacja pociągów do Zebrzydowej), potem ogranicza się prędkość i wydłuża czas przejazdu (20 km/godz, 1 godz. 17 min), zrywa skomunikowania na przesiadki w Jeleniej Górze, ogranicza liczbę kursów pociągów do nieprzystających do potrzeb czterech par (przy czym pierwszy kurs jest o z całą pewnością popularnej godz. 4.38, a ostatni o 16.08 - jeśli ktoś nie zdąży, czeka do rana) i układa taki rozkład, by przypadkiem komuś nie przyszło do głowy korzystać z tego pociągu w celu dojazdu do pracy czy szkoły.
t
turysta
Tam od kilku miesięcy jeździ bus zamiast szynobusu, bez żadnej informacji w internecie. Kiedyś byłem świadkiem jak mała grupka turystów chciała wsiąść z rowerami nad Jeziorem Pilchowickim i mocno się zdziwiła, jak zamiast szynobusu podjechał mały busik. A był to ostatni pociąg tego dnia. Oczywiście zostali na lodzie. Do Kudowy pociągi regularnie spóźnione i też nigdy nie wiadomo, czy przyjedzie szynobus czy autobus zastępczy. To co Koleje Dolnośląskie wyprawiają na lokalnych liniach w stosunku do podróżnych i turystów woła o pomstę do nieba! Taki turysta zrobiony w balona na stacji na przyszły raz pojedzie w bardziej cywilizowane miejsce niż Dolny Śląsk.
.
Urząd albo jechali na gapę. A jak znam Michalaka, to pewnie jeszcze wystawił sobie delegację na podróż służbową coby dietę zainkasować.
k
kierowca bombowca
A na lotnisko to się lata samolotem, ewentualnie szybowcem, nie pociągiem.
m
miki z Hameryki
Może jeszcze pędolino do wiosek?
W
Wybory 2006,2010,2014
Mozecie to odgrzac przed wyborami.Nie bedzie zadnej nowej trasy.
k
ksiegowa
wzial na urzad.
W
Witek
autokuszetka w Nissanie z Mariolka
S
Szary podrozny
Zatloczone i spoznione pociagi do 55 min na trasie Legnica-Wroclaw.Musza jezdzic czesciej lub po 2 EZT. Nie oklamujcie czytelnikow.Propaganda sukcesu.
ż
życzliwy
Albo tramwajem?
p
pl
Taaa, jak to na zdjęciu to szynobus, to ja dzisiaj ze Szklarskiej Poręby do Warszawy jechałem pociągiem PKP Intercity z parowozem na jego czele.
p
pasażer
Znowu ta sama śpiewka przedwyborcza, a tymczasem nie potrafią nawet zadbać o już obsługiwane trasy. Od grudnia linię do Lwówka mają zamknąć ze względu na fatalny stan torów, nawet już teraz od kilku miesięcy zamiast szynobusu jeździ KKA, bo Kolejom Dolnośląskim brakuje taboru. Czym niby obsłużą te nowe trasy? Jakieś poronione pomysły typu szynobusy do Świdnicy za pół darmo jeżdżące na trasie w 90% zelektryfikowanej (bo mieszkańcom Świdnicy ciężko przenieść tyłek w Jaworzynie z jednego pociągu do drugiego), a potem nic dziwnego, że taboru nie wystarcza na linie spalinowe. Przestańcie mamić wyborców pierdołami i zacznijcie wreszcie porządnie wykonywać swoją pracę!
Dodaj ogłoszenie