Wiadukty, które zatrzymały pociągi, ma rozebrać gmina Piechowice. Burmistrz się sprzeciwia

Rafał Święcki
Udostępnij:
Dwa wiadukty w Piechowicach mają być rozebrane na koszt gminy. Obie konstrukcje stojące nad linią kolejową Jelenia Góra – Szklarska Poręba grożą zawaleniem. O rozbiórce zdecydował Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Ta decyzja nie podoba się burmistrzowi Witoldowi Rudolfowi, który zamierza odwołać się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Rozbiórka wiaduktów w Piechowicach może kosztować co najmniej 300 tysięcy złotych. Zdaniem samorządowca wiadukty nie są własnością gminy. Nie znalazł żadnych dokumentów, które by to potwierdzały. Jego zdaniem zbudowano je na działce należącej do kolei. - Nadzór budowlany domniemywa jedynie, że właścicielem wiaduktów jest zarządca drogi gminnej – przekonuje Rudolf.

Do starych wiaduktów nie przyznają się też kolejarze. Przyczyną obecnych nieporozumień może być dokumentacyjny bałagan jeszcze z czasów PRL-u.

CZYTAJ WIĘCEJ O WIADUKTACH W PIECHOWICACH

Przypomnijmy, że w listopadzie 2013 roku zły stan konstrukcji wstrzymał przejazd pociągów do Szklarskiej Poręby. Stało się to zaledwie 10 dni po zakończeniu modernizacji linii kolejowej. Podczas tych prac o wiaduktach nikt nie pamiętał.

W styczniu ubiegłego roku PKP tymczasowo je zabezpieczyła: jeden z nich podparto stalową konstrukcją, a przy drugim spięto stare cegły filarów metalowymi klamrami. PKP zapłaciła za prace 230 tysięcy złotych. Pieniądze dał samorząd województwa.

Z góry było wiadomo, że zabezpieczenie wiaduktów jest rozwiązaniem tymczasowym i że oba należy ostatecznie rozebrać. Miał to zrobić ich właściciel. Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego uznał, że jest nim gmina Piechowice. Tę decyzję podtrzymał Główny Urząd Nadzoru Budowlanego.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czes
Mineło już 25 lat, a my możemy się ciągle tłumaczyć starym bałaganem . Stan permanentny.
R
Rychu
Tzw. "dziennikarz" jest tak zamulony, że wszędzie widzi PRL.
Przecież opowiadanie, że cyt.: "...Przyczyną obecnych nieporozumień może być dokumentacyjny bałagan jeszcze z czasów PRL-u..." jest typowym sukcesem polityki historycznej IPN.
Jakoś nie przychodzi im do głowy, że przedmiotowe wiadukty mogły być wybudowane w czasach III Rzeszy ?
P
Picobelo II
to wypadałoby pamiętać o ich odmianie, zgodnie z regułami języka polskiego.
P
Pseudonim
Też mi się to "rzuciło w oczy". Ale znając umiłowanie naszych dziennikarzy do literówek itp. może się okazać, że gdzieś tam jest o jedno zero za dużo lub za mało.
230 tysięcy
na zabezpieczenie, żeby teraz jeszcze 300 tysięcy na rozbiórkę. Ot polskie myślenie. Nie można było od razu rozebrać na koszt województwa, a potem prowadzić procedurę odzyskania pieniędzy (nawet sądową). A tak całość będzie kosztować prawie dwa razy tyle.
P
Picobelo
zadałbyś sobie chociaż odrobinę trudu i postarał się właściwie przytoczyć nazwy organów rozstrzygających o rozbiórce ww obiektu. Poza tym nie ma czegoś takiego jak odwołanie od decyzji ostatecznej do WSA. Widać że nie masz zielonego pojęcia o tym co napisałeś.
l
lolo
poszukiwacze surowców wtórnych sami rozebraliby te mosty
Dodaj ogłoszenie