Wiadukt na Boya-Żeleńskiego będzie szerszy (ZDJĘCIA)

Bartosz Józefiak
Wiadukt na ulicy Boya-Żeleńskiego jest dziś jednym z najwęższych gardeł komunikacyjnych we Wrocławiu Przemyslaw Wronecki / Gazeta Wroclawska
To świetna wiadomość dla kierowców tkwiących co rano w korkach przed wiaduktem na Boya-Żeleńskiego. Kolejarze sprawdzają, czy możliwe będzie poszerzenie przejazdu pod wiaduktem do dwóch pasów. Dziś to jedno z najwęższych gardeł komunikacyjnych w mieście. Jezdnia jest tu zwężona do jednego pasa, a ruchem wahadłowym steruje sygnalizacja świetlna. Codziennie w godzinach szczytu na Boya-Żeleńskiego tworzą się ogromne korki.

Do tej pory nie było żadnej nadziei, że ta sytuacja się zmieni. Wiadukt jest bowiem własnością PKP, a kolejarze od lat powtarzali, że na potrzeby pociągów ta konstrukcja w zupełności wystarcza. Dlatego nie było żadnych planów jego przebudowy- aż do teraz. Światełko w tunelu pojawiło się w związku z planowaną modernizacją linii kolejowej Wrocław - Oleśnica. W ramach przebudowy torowisk budowane będą nowe stacje kolejowe, a także przebudowywane będą wiadukty, w tym wiadukt nad ul. Boya-Żeleńskiego.

- W ramach dokumentacji przedprojektowej rozważamy koncepcję przebudowy wiaduktu – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK. Po przebudowie wiadukt spełniałby potrzeby nie tylko kolejarzy, ale także kierowców. To pierwsza taka wiadomość, bo od wojny nie było żadnych planów poszerzenia wiaduktu.

Kiedy droga będzie poszerzona? Właśnie kończone jest opracowanie studium dla remontu tej linii. Następnie przygotowany będzie projekt remontu. Teoretycznie modernizacja linii mogłaby ruszyć po 2016 r., ale decyzja o rozpoczęciu remontu zależy od finansowania. Mirosław Siemieniec zastrzega też, że dopiero projekt pokaże, jaki będzie ostateczny kształt remontu. Może się bowiem okazać, że przebudowa wiaduktu będzie trudna lub wręcz niewykonalna ze względu na warunki terenowe, kolizje sieci podziemnych czy warunki techniczne.

Na przebudowę wiaduktu przy Boya- Żeleńskiego naciskał wrocławski magistrat. Przykładem udanej współpracy miasta z PKP jest wiadukt kolejowy przy Starogroblowej. Jest on obecnie poszerzany, dlatego jeszcze w tym roku zniknie tam wąskie gardło, a auta pojadą po dwóch pasach w każdą stronę.

REMONT WIADUKTU NA STAROGROBLOWEJ - CZYTAJ WIĘCEJ

Remont linii Wrocław - Oleśnica potrwałby dwa lata. Po modernizacji pociągi do Oleśnicy przyspieszą do 160 km/h, poprawione zostaną mosty, wiadukty i perony. We Wrocławiu powstaną dwa nowe przystanki: przy Boya-Żeleńskiego, powstanie także inny - przy ul. Długiej.

Wideo

Komentarze 74

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wrocek

Kibicuje zeby sie udalo ale jednczesnie chcialbym sie dowiedziec jaki interes w tym ma PKP ze zrobi cos da misata? tego nie moge pojac. Wydawanie kliku milionw by komus bylo lepiej jest co najmniej dziwne.

j
ja

Przecież on jest tak samo szeroki jak cała Pułaskiego i nie jest żadnym zwężeniem.

v
vb

panują stalinowskie metody zarządzania. Nie znaczy, że tak będzie cały czas, bo nikt nie powiedział, że stanowisko piastuje się dożywotnio.Ten kto chce mieć szerszy wiadukt powinien w tym partycypować w takim stopniu jaki koszty przewyższają remont istniejącego obiektu. I to jest tylko szczekanie burka tak naprawdę na beton, który nie tacy już próbowali rozkuć. I żałosne są metody które sugerujesz tj. odgrażania i takiego ujadania - bo niby komu krzywdę zrobią? Tylko innej spółce PKP która zarządza nieruchomościami - i wystarczy, że ta spółka poskarży się wysoko w Warszawie, wtedy burek nie dostanie jeść, a jak to nie pomoże to przyjdzie weterynarz zrobić zastrzyk usypiający i zdezynfekuje budę. Jest cała litania spraw aby zarządzić kwarantannę a potem stwierdzić wściekliznę.

M
Marcin

Nie rozumiem co piszesz. Wg ciebie ktoś kupi sobie samochód dlatego że poszerzą przejazd na Zeleńskiego? Gdzie tu sens? Niezaleznie co masz na myśli to to niedziała w tym miejscu.Prawda jest taka, że samochody tędy jeżdżą dlatego że nie ma dobrej alternatywy. Następny przejazd jest niewygodny i często zamykany a komu bardziej on ma bliżej i tak będzie z niego nadal korzystał nawet po przebudowie Żeleńskiego. Z kolei z drugiej strony jak by ktoś jechał z Karłowic na pl.Kromera to musiałby przejechać, Trzebnicką, Słowiańską i Jedności Narodowej i woli jechać i tak tędy mimo stania w korku niż tracic czas i paliwo na jazdę naokoło.

M
Marcin

To dobra wiadomość ale oczekujemy jeszcze kiedy poszerzą przejazdy-wąskie gardła pod wiaduktami na Bardzkiej-za cmentarzem i na Pułaskiego-między Małachowskiego a Swobodną bo to właściwie ostatnie zwężenia. Patrząc na ten wiadukt i wkoło niego aż prosi się by zabrali się za robotę jak najszybciej.

q
qqq

przyciąga nowe auta. Gdyby PKP zrobiło użytek ze swojej infrastruktury i zrobiło kolej (pod)miejską z prawdziwego zdarzenia, to na pewno ubyłoby samochodów we Wrocławiu.

q
qqq

..bo trasa przez Opole to jakaś porażka.

Inna kwestia, że podmiejskie może nie 160, ale 120 km/h spokojnie pojadą.
Żeby tylko jeszcze skrócili postoje na stacjach, bo jak na każdej stoi 3 minuty (zamiast 45-60s), to podróż Oleśnica-W-w Główny wydłuża się o dobre 20 minut (niemal dwukrotnie).

q
qqq

torpedując ich plany inwestycji mieszkaniowych praktycznie bezkarnie - chociażby poprzez plany zagospodarowania przestrzennego.
.
Także radziłbym jednak PKP zainteresować się tym "szczekaniem", bo mogą stracić więcej niż im się wydaje.

v
vb

dla PKP jest wszystko jedno czy wiadukt będzie miał 3 metry szerokości czy 8, oraz czy będzie miał prześwit 3,1m czy 4m, bo pociągi jeżdżą, a za zmiany to powinien zapłacić ten który ich oczekuje. Wiadukty kolejowe to nie są tanie rzeczy więc za oczekiwaniami powinna pójść konkretna kasa, bo zostanie tak jak jest, a ponieważ pozwolenia na budowę obiektów liniowych i kolejowych należą już do województwa, więc sytuacja przypomina szczekającego burka, który jest przekonany, że druga strona to szczekanie słyszy, oraz fałszywie zakłada, że nie wsadzi stoperów do uszu kiedy zrobi się trochę głośniej.

p
podpis nieczytelny

I co ten zagalopowany TIR robi? Przejeżdża?

g
gość

Chciałbym wziąć w obronę rzecznika PKP PLK. Technicznie rzeczywiście sprawa jest banalna, jednak
przeszkodą są formalności i zgody Urzędu Miasta. Przy obecnych realiach działania tego urzędu rzecznik
ma zapewne uzasadnione obawy.

Jeśli jest tam jakaś kolizja rur, jaka gwarancja że UM zgodzi się na przełożenie?

s
sceptyk

160 kilometrów na godzinę??? Ciekawe co tam pojedzie z taka prędkością??? Chyba składy widmo

C
Cynik

Odbijasz w bok, w osiedle i sru przez Konopnicką albo Kamińskiego. Ludzie generują korki, bo jak lemingi stoją na głównej, zamiast korzystać z całej infrastruktury drogowej. Dobry patent - wyjeżdżasz z Boya, skręcasz w prawo, osiedlem do Bończyka i tam albo wracasz na Kasprowicza, albo (jeżeli stoi sznur aut) jedziesz prosto, przez Zawalną i wskakujesz na Żmigrodzką. Może ciut dalej ale szybciej.

G
Gość

ale oczywiście miasto (urząd) ma w d.... ten PÓŁ-wiadukt, który od niemieckich czasów nie był remontowany - lepiej kasę wyrzucać na zbędne bzdury pt. ESK czy NFM i topić tam setki milionów, a tu żałować kilku - kilkunastu na tak potrzebny NORMALNY wiadukt !!!

C
Cynik

Ludzie zaczną sobie dla przyjemności tamtędy jeździć? Kto musi, ten tam i tak jedzie, bo alternatywy w zasadzie żadnej nie ma. No chyba, że odbić w Długosza lub Klaczki i przekroczyć tory na Czajkowskiego, ale potem i tak trzeba na Boya wrócić.

Dodaj ogłoszenie