We wrocławskim zoo urodził się malutki gibon białopoliczkowy! [ZDJĘCIA, FILM]

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Wrocławska rodzina gibonów białopoliczkowych powiększyła się o kolejnego przedstawiciela - tym razem to samiec
Wrocławska rodzina gibonów białopoliczkowych powiększyła się o kolejnego przedstawiciela - tym razem to samiec Paweł Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
We wrocławskim zoo narodził się kolejny potomek Carusy i Xiena, jedynej w Polsce pary gibonów białopoliczkowych. To krytycznie zagrożony gatunek. W naturze zidentyfikowano zaledwie 150-160 osobników, a w ogrodach zoologicznych jest ich nieco ponad 200.

Chociaż stworzenie pary rozrodczej gibonów białopoliczkowych w warunkach hodowlanych jest problematyczne, wrocławskiemu zoo udało się. Jak informuje Joanna Kij, rzecznik prasowy zoo we Wrocławiu, małpy mają tam idealne warunki do życia. Do ich dyspozycji jest wyspa zarośnięta drzewami, pomiędzy którymi są przewieszone liny oraz pagoda, w której znajduje się zimowy pawilon.

"To jeden z najlepszych wybiegów dla gibonów w Europie. Mogą tu realizować naturalne zachowania i mają spokój. W zamian odwdzięczają się pięknymi śpiewami i przychówkiem" - mówi prezes wrocławskiego zoo Radosław Ratajszczak.

Obecnie 81 przedstawicieli tego gatunku można spotkać w 30 ogrodach zoologicznych w Europie, w tym 9 maluchów urodzonych w ciągu ostatniego roku. Mimo, że rozmnażają się dość dobrze w hodowli, jest to wymagający gatunek. Nie dość, że trzeba im zapewnić określone warunki bytowe, to bardzo ważne jest zachowanie różnorodnej puli genetycznej. Tu właśnie wkracza koordynator hodowli zachowawczej, którego zadaniem jest dobór par. To nie lada wyzwanie, bo trzeba poznać historię kandydatów na parę do kilku pokoleń wstecz, a i to nie gwarantuje sukcesu.

"Dobór par hodowlanych w przypadku małp jest jeszcze trudniejszy niż z innymi zwierzętami. Poza licznymi uwarunkowaniami wchodzi czynnik podobania się sobie lub nie. My mieliśmy szczęście, bo Carusa i Xian od razu przypadli sobie do gustu, a Dao pojawiła się już rok później" - dodaje prezes Radosław Ratajszczak.

Dao przyszła na świat 17 października 2014 roku, natomiast jej brat pojawił się 29 września. Pracownicy zoo nadal zastanawiają się, jak nazwać nowego potomka wrocławskiej rodziny gibonów.

Zobacz film z wrocławskiego zoo:

Gatunek zagrożony wyginięciem

W ciągu ostatnich 40 lat ludzie spowodowali niemal całkowite wyginięcie gibonów białopoliczkowych. W środowisku naturalnym występują tylko na terenie" Wietnamu, Laosu i prawdopodobnie Chin, choć od niemal 30 lat nikt ich tam nie widział. Masowe wycinki drzew spowodowały zniknięcie 95 proc. lasów tropikalnych w Azji Południowo-Wschodniej. Gibony są spychane na coraz mniejsze "wyspy" zieleni. Kolejnym problemem jest kłusownictwo. Tradycyjna medycyna chińska propaguje wiarę, że im gatunek rzadszy, tym pseudomedykamenty z jego części ciała są bardziej pomocne na wszelkie choroby. A wraz z wymieraniem gatunku, jego wartość rynkowa rośnie - im mniej przedstawicieli, tym cenniejsze są ich kości i mięso.

Wrocławska rodzina gibonów białopoliczkowych powiększyła się o kolejnego przedstawiciela - tym razem to samiec

We wrocławskim zoo urodził się malutki gibon białopoliczkowy...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Też mi sensacja. Jakby się urodził od razu duży, to by było coś.
G
Gość
Dziecko plandemi dać mu zaszczyk od razu i to jusz!
Dodaj ogłoszenie