We Wrocławiu zgłosić coś policji nie sposób. A mnie napadnięto... (LIST INTERNAUTY)

List internauty
- Może z tego listu policja dowie się, o co tak naprawdę mi chodziło. Otóż około godziny 4 nad ranem dnia 11 lipca 2013 roku wracałem do wynajmowanego mieszkania przy ul. Powstańców Śląskich. W pewnym momencie zaczepił mnie facet lat ok. 22 pytając o pożyczenie zwykłego papierosa. Skończyło się na tym, że szedł za mną aż do samego mieszkania, a gdy chciałem wchodzić na klatkę schodową to zastawił wejście i zażądał pieniędzy. Widząc, że nie chce mu ich dać mało mnie nie udusił, więc musiałem oddać mu całą gotówkę, którą miałem przy sobie - pisze rozżalony student. Sprawę próbował zgłosić policjantom, ale ci go tylko odsyłali. Stracił parę godzin, a faktu napadnięcia i tak nie dał rady zgłosić.

CAŁA TREŚĆ LISTU

Jestem studentem tutejszej Politechniki Wrocławskiej i chciałbym przekazać Państwu swoje zażalenie odnośnie pracy i funkcjonowania wrocławskiej policji.
W dniu 11 lipca b.r. miało miejsce pewne zdarzenie dotyczące mnie osobiście, które kwalifikowało się, aby zgłosić je na policję. Postanowiłem tak właśnie zrobić i udałem się na komisariat policji Wrocław-Śródmieście. Po zaczekaniu ok. 10 min mogłem podejść w końcu do oficera dyżurnego, abym mógł przedstawić swoją sprawę. Po krótkim wyjaśnieniu funkcjonariusz polecił mi zaczekać godzinę z niewiadomego powodu. Miałem też do wyboru udać się na drugi koniec miasta na komisariat Wrocław-Krzyki, gdyż zdarzenie miało miejsce właśnie w obrębie pracy tamtego komisariatu. Po chwili zastanowienia uznałem, że tam też mogę trochę poczekać postanowiłem, że zostanę na policji przy ul. Grunwaldzkiej 6. Po ponad godzinie czekania znów zgłosiłem się do oficera dyżurnego. Ponownie przedstawiłem pokrótce swoją sprawę, gdyż na stanowisku była już inna osoba, ale usłyszałem mniej więcej coś podobnego niż wcześniej. Musiałem zaczekać w kolejce albo udać się na komisariat Wrocław-Krzyki.
Po kilkunastu minutach czekania i obserwowania policjantów krzątających się na prawo i lewo, uśmiechniętych i pogodnych doszedłem do wniosku, że pobyt w tym miejscu jest zwykłą stratą czasu. Nie chcąc zostawić bez echa mojej sprawy pojechałem na południe miasta. Okazało się, że na komisariacie przy Al. Jaworowej 12 nikt nie siedzi na stanowisku oficera dyżurnego. Wokół mnóstwo policjantów co rusz wchodzących i wychodzących z budynku. Koło mnie w poczekalni siedziało trojga ludzi, którzy również czekali aż ktoś podejdzie do okienka. Po jakimś czasie siedzący tam mężczyzna ponownie spytał któregoś z policjantów o oficera dyżurnego, który mógłby zająć się interesantami. Mijały długie minuty i nic, żadnej reakcji. Co więcej facet siedzący obok mnie zadzwonił na numer alarmowy 997. Po kilku minutach czekania usłyszał w końcu automatyczną sekretarkę, później dalej cisza. Potem postanowił on zadzwonić na nr 112. Tutaj udało się nawiązać połączenie i przekazać osobie siedzącej przy telefonie aby ktoś przyszedł do okienka na komisariacie policji Wrocław-Krzyki. Po wielu minutach dalej nic.
Tracąc łącznie ponad 3 godziny uznałem, że zanim policjanci przyjmą moje zgłoszenie może minąć kolejne 3 godziny. Może z tego listu dowiedzą się, o co tak naprawdę mi chodziło. Otóż około godziny 4 nad ranem dnia 11 lipca 2013 roku wracałem do wynajmowanego mieszkania przy ul. Powstańców Śląskich. W pewnym momencie zaczepił mnie facet lat ok. 22 pytając o pożyczenie zwykłego papierosa. Skończyło się na tym, że szedł za mną aż do samego mieszkania, a gdy chciałem wchodzić na klatkę schodową to zastawił wejście i zażądał pieniędzy. Widząc, że nie chce mu ich dać mało mnie nie udusił, więc musiałem oddać mu całą gotówkę, którą miałem przy sobie.
Z poważaniem
Student

Sprawę przekazaliśmy rzecznikowi policji, Pawłowi Petrykowskiemu i czekamy na jego odpowiedź.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 104

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zizi

Nie baby, tylko kobiety. Pożył byś trochę jako kobieta w tym kraju, to może byś zrozumiał optykę ag, bo zakładam, że empatia czy wyobraźnia u ciebie występuje w ilościach śladowych.
Czekam na czas, kiedy jeszcze więcej kobiet zacznie pracować w policyjnych biurach, bo to jedyna szansa, żeby ten urząd zajął się ludźmi, jak należy.

p
prorok

Wrocław, późnym wieczorem ... telefon na policję -
zgłaszający: "napadli mnie, pobili, ukradli pieniądze, dokumenty i samochód, szybko pomocy!"
dyżurny policjant: "proszę podać szczegóły zdarzenia"
zgłaszający: "szybko, bo ja jestem redaktorem gazety wrocławskiej!"
dyżurny policjant: "........
(domyśl się sam radaktorku - pismaku)

Poobrzucaj błotem jeszcze Straż Pożarną, Pogotowie Ratunkowe i inne służby, a potem módl się by nie dostać zawału w palacym się domku!

A
Anka

Parę lat temu podczas domowej awantury mój chłopak przesadził i zaczął mnie bić. Cudem udało mi się zabrać dziecko pod pachę i uciec na komisariat (Krzyki), który w ówczesnym czasie miałam 5min od domu. Mimo późnej godziny (ok. 23:00), małego dziecka na rękach i mojego opłakanego stanu czekałam w pustej poczekalni ponad godz. aż ktoś łaskawie do mnie wyjdzie powiedzieć, że nic nie zrobią bo nie mam jakiś wyraźnych obrażeń! A tak w ogóle, to następnym razem mam po nich zadzwonić, teraz jeśli chce to mogę rano telefonicznie powiadomić dzielnicowego o zdarzeniu (który to kazał mi ponownie iśc na posterunek!). Jeśli jakiejś dziewczynie w chwili ataku udało się zadzwonić na policje (lub gdziekolwiek indziej) to osobiście mogę jej pogratulować!

z
zaz

i lyso Wam teraz;-) buhahaahahaha (rechot) takich mamy studentow

g
gw

a ja jestem ciekawy kiedy usuną Twój post;-) 59,58,57,56...

z
ziom

ano tak to już jest w tym naszym "cywilizowanym" kraju. Świadczy to tylko o wysokim profesjonalizmie pracowników "gazety" wrocławskie;-)

pozdrawiam

c
cxc

Powinien "studencik" odpowiedzieć za te bajeczki wyssane z palca jak również Pan "redaktor" który nie sprawdził info tylko szybciutko umieścil co by pochwale (i może coś jeszcze) od naczelnego dostać;-)

Ps. Ubolewam tylko, ze w tym kraju bardziej ufa się "studentowi" którego napadnięto o 04:00 rano a przypomniało mu sie o tym dopiero po 8 godzinach niż funkcjonariuszom policji którzy przez te 8 godzin muszą pilnować co by się studencik bezpiecznie wyspał w swoim domku...

A
Autor listu

Tracę wiarę w ludzi widząc takie komentarze..

d
daj

Ten numer, Baby...

W
Wyrocznia Y

W tej wypowiedzi falsz widze. Rozbojarz w pysk dalby, a ofiary nie dusil. Wszak sterroryzowac chce ja! Wiec studencie... Lzesz, jak pies nieprzymierzajac! Policjantom wieszcze, by goscia przeswietlic chcieli, bo byc moze narkotykami handlowac zachcialo mu sie.

A
Autor listu

Wcale nie siedzę całymi dniami przy laptopiku.. Całe życie mam ze sportem do czynienia. Chcesz konkretów to zaczynałem grać w nogę w lokalnej drużynie, później trenowałem siatkę jakiś czas, a ostatnio chodziłem tańczyć hip-hop. Gadałem z facetem z 20 min, wydawał się prawie kaleką, tak się przedstawiał, więc wcale nie czułem się początkowo zagrożony, a później mnie totalnie zaskoczył. Jakby wyciągnął nóż czy coś, zresztą zależało mu tylko na kasie.. Oddając mu ją praktycznie wyszedłem z sytuacji bez szwanku (z trochę bolącą szyją i zdartymi kolanami), a jakbym się dalej opierał to nie wiadomo jakby to się skończyło..

K
Karol

Trzy lata temu. Szedłem sobie wieczorem na siłownię z plecakiem, na ul. Toruńskiej. Na przystanku stało dwóch kolesi. Gdy przechodziłem, psiknęli mi w twarz gazem. Zacząłem uciekać, ale poczułem rękę na plecaku. Zrzuciłem plecak i uciekałem dalej. Jako że byłem w formie, nie udało im się mnie dogonić, uciekli na ogródki działkowe z moim plecakiem. nie obłowili się za bardzo - miałem tam strój treningowy oraz buty.
Przedzwoniłem na policję - tajniacy przyjechali po 5-10 minutach. Zabrali mnie do samochodu i razem zaczęliśmy szukać kolesi w okolicy. Byli całkiem spoko. Oczywiście nie udało nam się ich znaleźć, chociaż spotkaliśmy dwóch podobnych, jednak nie bylem przekonany.
Odwieźli mnie na komisariat, gdzie pooglądałem trochę zakazanych mord z kartotek policyjnych. Policjant spisał moje zeznania, nie musiałem na nic czekać.
Po jakimś czasie przyszło umorzenie z powodu niewykrycia sprawców.

Do tamtej pory nie miałem dobrej opinii o policjantach, ale teraz myślę, że nie jest tak źle, jak to zostało opisane w tym artykule.

A
Autor listu

Nie zadzwoniłem od razu na policję, gdyż po chwili byłem już bezpieczny w mieszkaniu. Nigdy wcześniej mnie nie pobito, nikt w życiu mnie nie okradł. Początkowo przez myśl mi przeszło, że taka sprawa może się kwalifikować na policję (co później uznałem za oczywiste). Wcześniej wypiłem dokładnie 3 piwa, więc bez przesady! Możecie wierzyć lub nie ale wszystko co napisałem jest prawdą. Może inni mają różne, lepsze doświadczenia z policją. Mnie właśnie takie coś spotkało.
Pozdrawiam

a
ag

Wrocławska policja to jakas paranoj... z wlasnego doswiadczenia wiem, iz nawet, gdy Tobie i Twojemu dziecku zagraza utrata zycia to i tak mozesz probowac sie dodzwonic do nich przez 1 godzine i jesli nadal zyjesz to moze ci sie poszczesci i ktos łaskawie odbierze tel o nr 997 lub 112! Ale jesli chodzi o podrywanie panienek na ulicy to są pierwsi. Kilka razy juz uslyszalam od policjanta "daj nr tel, a nie wypisze ci mandatu". Napalone Kundle! Szkoda gadac...

j
j...

ciekawe jak? Zwolnienie wystawia lekarz i pracodawca nie może go sobie po prostu "nie akceptować" ....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3