We Wrocławiu zamiast nowego serca dostał pompę. Pacjent z Norwegii opuścił intensywną terapię

Monika Fajge
Monika Fajge
Specjaliści z USK wszczepili pacjentowi pompę HeartMate III LVAD.
Specjaliści z USK wszczepili pacjentowi pompę HeartMate III LVAD. USK we Wrocławiu
Ponad 50-letni mężczyzna, który pod koniec sierpnia trafił do Wrocławia lotniczym transportem ratunkowym z Norwegii, powoli wraca do zdrowia. Nieprzytomnego pacjenta po rozległym zawale serca, przyjął Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Jego serce bije dzięki specjalnej pompie.

Mężczyzna, którym zajęli się specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu to Polak, który pracował w Norwegii. 13 sierpnia przeszedł rozległy zawał serca, doszło do zatrzymania krążenia. Dwa tygodnie później został przetransportowany do Wrocławia.

– Jego serce zostało zniszczone zawałem i nie pracuje samodzielnie. Mężczyzna jest nieprzytomny. Żyje, bo jest podłączony do specjalistycznej aparatury, m.in. ECMO (rodzaj protezy zastępującej pracę narządu - przyp. red.) oraz urządzenia do wspomagania lewej komory serca – mówił wtedy dr n. med. Stanisław Zieliński, anestezjolog z USK.

Pompa zamiast nowego serca

Nieprzytomny mężczyzna trafił na oddział intensywnej terapii. To tam specjaliści z USK wszczepili pacjentowi pompę HeartMate III LVAD. Dzięki niej stan mężczyzny bardzo się poprawił. Został przeniesiony do Kliniki Kardiochirurgii.

– Chociaż pacjent jest już po intensywnej terapii, to przed nim jeszcze długa droga, jeśli chodzi o powrót do zdrowia. Ale to dobra wiadomość. Optymistycznie patrzymy w przyszłość – mówi koordynator VAD w szpitalu przy ul. Borowskiej Jakub Jankowski.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny jest jedynym ośrodkiem w regionie, który wykonuje transplantacje serca, a także wszczepia chorym pompy HeartMate III.

To najnowszej generacji urządzenia, które umożliwiają pacjentom dotrwanie, w co najmniej zadowalającej kondycji fizycznej, do docelowego zabiegu jakim jest przeszczep serca. Pompa może działać przez wiele lat, a pacjent przez dłuższy czas – normalnie żyć.

– Pompy HeartMate III, które zaczęliśmy wszczepiać jesienią ubiegłego roku, mają dla pacjenta tę zaletę, że pozwalają mu opuścić szpital w krótkim czasie po zabiegu – tłumaczył niedawno prof. Michał Zakliczyński z Pododdziału Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia Instytutu Chorób Serca USK. – Urządzenia są niewielkie, podczas operacji umieszczamy je w pobliżu koniuszka lewej komory serca. Pompa zastępuje czynność niewydolnej komory. Zasilana jest bateriami, poprzez przewody wyprowadzone na zewnątrz, łatwe do ukrycia pod ubraniem. Jedyne, o czym pacjent musi pamiętać, to troska o przewód zasilający (tzw. linię życia) i ładowanie baterii – tłumaczył specjalista.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kapral
Brawo Polscy lekarze!!
G
Gość
Nic nie szkodzi. Bydło i tak będzie przekonane, że w Polsce niczego się nie leczy i że na byle gips na złamaną nogę trzeba u[wulgaryzm]miać zrzutki.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie