We Wrocławiu też rosną ceny warzyw i owoców

Magdalena Kozioł
- Warzywa i owoce podrożały z powodu powodzi - twierdzi Ewa Wiłkacz (z prawej)
- Warzywa i owoce podrożały z powodu powodzi - twierdzi Ewa Wiłkacz (z prawej) Janusz Wójtowicz
Na wrocławskich bazarach i targowiskach kolbę kukurydzy kupimy za złotówkę i dokładnie tyle samo kosztowała ona pod koniec lata w ubiegłym roku. To wyjątek, bo wszystkie inne płody rolne są tego lata droższe.

Na przykład o 2,5 zł wzrosła cena 1 kg pietruszki. Rarytasem stała się nieoczekiwanie fasolka szparagowa. Jej kilogram kosztuje nawet 6,5 zł i raczej nie ma szans, żeby staniała.

Monika Kmiecik, która sprzedaje warzywa i owoce tuż przy skrzyżowaniu ulic Kwiskiej i Legnickiej we Wrocławiu, nie ma na straganie chrzanu, bo za kilogram trzeba dzisiaj zapłacić aż 50 zł. Nie tylko ta cena przyprawia o zawrót głowy. To złe wieści dla tych wszystkich, którzy sami robią przetwory na zimę.

- Ceny w sklepach i na bazarach we Wrocławiu są wysokie - mówi Stanisława Wolańska, którą spotkaliśmy na targowisku przy ul. Niedźwiedziej. - Mamy koniec lata, a jest bardzo drogo. Pamiętam, że w ubiegłym roku śliwki kosztowały 2,50 zł, a dzisiaj są po 4 zł za kg. Zdaniem Ewy Wiłkacz, która prowadzi kiosk na targowisku przy Niedźwiedziej, ceny poszybowały w górę przez ostatnie powodzie.

- To dlatego na rynku jest teraz mniej warzyw i owoców i są one drogie. Gorsza jest też ich jakość - przyznaje Ewa Wiłkacz. Jej opinię potwierdzają specjaliści. - W tym roku mieliśmy bardzo zimny i mokry kwiecień, nie lepszy maj i powodzie w czerwcu. Tam, gdzie nie było powodzi, padały ulewne deszcze i zdarzały się podtopienia, groźne dla warzyw korzeniowych. Później przyszły tropikalne upały na przemian z ulewami. I kolejna powódź - wyjaśnia Regina Hołda z Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego we Wrocławiu.

Czy jest szansa, że ceny spadną we wrześniu? - To zależy od pogody. Miesiąc temu eksperci szacowali spadek plonów warzyw na poziomie 20 proc. Obecnie wszyscy są bardziej sceptyczni. Zatem taniej na straganach raczej nie będzie - komentuje Regina Hołda.

Wielu wrocławian kręci głową z niedowierzaniem na widok ceny zwykłej kapusty. Kilogram tej siekanej na bigos albo przydatnej do zawijania gołąbków kosztuje nawet 4 zł. W tym samym czasie rok temu można ją było kupić za 2-2,5 zł.

Niewykluczone, że późną jesienią i na początku 2011 r. będziemy musieli nie tylko za kapustę, lecz i za inne warzywa i owoce płacić jeszcze więcej. Nie wszystkie straty w rolnictwie po ostatnich kataklizmach już oszacowano. Nie ma jeszcze np. danych z powiatów bolesławieckiego i zgorzeleckiego.

Halina Twardowska, kierownik wydziału rolnictwa w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, wylicza, że do sierpnia w regionie zostało w tym roku zalanych niemal 4 tys. gospodarstw rolnych i ok. 61 tys. hektarów użytków rolnych.

Współpraca Mariusz Junik

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EWA

Ma placu na Obornickie kapusta kosztuje 2,50 a w warzywniaku 4,50 ,ziemniaki 80g a sprzedaje sie po 1,30zl,kalafior na placu 2,50 a slep nawet 5zl takze sprzedajacy bogaca sie oenie proporcjonalnie do 100% do naniesionych marzy ,niektorzy sa na karcie podatkwej wiec placa niewysoki podatek + Zus a ludzia wciskaja ciemnate ,ze na placu wszystko takie drogie,na Niedzwiedziej pod koniec dnia nawet jak jest upala sprzedwacy za zwiedniete jarzyny czy brzydkie przejrzale owoce nie oniza ceny ,wola wyrzucic niz taniej oddac po kosztach ,niektorzy sprzdawcy stosuja zasade ,nie wazne po ile kupil ale jak sasiad wystawil drogo to ja tez tak sprzedaje

a
aa.6

A wynagrodzenia kiedy zaczną rosnąć??? Już niedługo nawet kawałek zieleniny będzie nie lada rarytasem. Jak w krajach III-ego świata. Ciekawe jaka jest faktyczna inflacja, bo na oko widać że jest 10 razy większa niż podają w mediach.

Dodaj ogłoszenie