WAŻNE: 27.10.2021. Fotowoltaika daje ogromne zyski. I to bez czekania. Tak twierdzą ludzie, którzy sami zainwestowali, sprawdź

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Okazuje się, że cały proces instalacji paneli, choć niepozbawiony trudności, przynosi jednak stosunkowo szybko odczuwalne oszczędności. Spośród ankietowanych przez Oferteo.pl, aż 70% przyznało, że zauważa już pierwsze zyski wynikające z produkowania ekologicznej energii.
Okazuje się, że cały proces instalacji paneli, choć niepozbawiony trudności, przynosi jednak stosunkowo szybko odczuwalne oszczędności. Spośród ankietowanych przez Oferteo.pl, aż 70% przyznało, że zauważa już pierwsze zyski wynikające z produkowania ekologicznej energii. Joanna Urbaniec / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Od 200 do 400 zł miesięcznie więcej w kieszeni Polaków, którzy instalowali fotowoltaikę w 2021 roku. Średni koszt instalacji poniesiony przez inwestorów wynosił 29 tys. złotych. To jest też prawdą, że inwestycja zwraca się latami, bo wiele osób twierdzi, że zaczęło być na plusie już w pierwszym roku korzystania z instalacji.

70% inwestorów odczuwa oszczędności wynikające z użytkowania fotowoltaiki już w pierwszym roku działania paneli – wynika z raportu Oferteo.pl. Jednorazowe koszty uruchomienia instalacji wynoszą średnio 29 tys. zł. Trzy czwarte badanych wspomaga się dotacjami i ulgami oferowanymi przez państwo.

Średnio 29 tys. zł za instalację

Z drugiej edycji badania Oferteo.pl na temat użytkowania fotowoltaiki w Polsce wynika, że średni koszt instalacji poniesiony przez inwestorów wynosił 29 tys. złotych. Kwota ta mieści się w zakresie wskazanym przez wykonawców ankietowanych przez portal na początku tego roku (32–39 tys. zł), z zaznaczeniem, że należy do niej doliczyć jeszcze środki pochodzące z dotacji.
Na wzrost kosztów ponoszonych przez inwestorów najczęściej wpływały: ograniczona ilość przestrzeni, zacienienie, niekorzystny kierunek dachu, jego nachylenie oraz rodzaj pokrycia.

PILNE, TO MUSISZ WIEDZIEĆ!. Kliknij i przeczytaj!

Realne oszczędności

Okazuje się, że cały proces instalacji paneli, choć niepozbawiony trudności, przynosi jednak stosunkowo szybko odczuwalne oszczędności. Spośród ankietowanych przez Oferteo.pl, aż 70% przyznało, że zauważa już pierwsze zyski wynikające z produkowania ekologicznej energii.
W przypadku blisko połowy z nich (47%) było to do 200 zł miesięcznie, 44% oszczędzało między 200 a 400 zł, a 9% w kieszeni zostaje nawet więcej.

Badanie ukazało bardzo ciekawą korelację poziomu zarobków i zadowolenia ze snu. Im większe są dochody, tym lepsza jest jakość snu. Osoby mniej zasobne mogą pracować np. na zmiany, a do tego znaczenie dłużej i ciężej niż dobrze sytuowani Polacy. To przekłada się także na formy relaksu i zadowolenie z życia. Kolejną sprawą są warunki do spania, które również w dużej mierze zależą od możliwości finansowych.

Prawie połowa Polaków ma kłopoty ze snem. Kto śpi najspokojn...

Fotowoltaika ze wsparciem państwa

1 lipca tego roku ruszył w Polsce nabór wniosków o dofinansowanie fotowoltaiki w ramach drugiej edycji rządowego programu „Mój Prąd”. Jest to jedna z metod, która ma na celu zachęcenie Polaków do inwestycji w odnawialne źródła energii.
– Montaż paneli fotowoltaicznych na domu jednorodzinnym to znaczący jednorazowy wydatek. Mimo tego coraz więcej Polaków decyduje się na taką inwestycję, licząc, że nie tylko zwróci się ona w ciągu kilku lat, ale także będzie stanowiła dla nich zabezpieczenie przed nieprzewidywalnymi wzrostami cen energii w przyszłości – komentuje Karol Grygiel z zarządu Oferteo.pl. – Aby odpowiedzieć na rosnące zainteresowanie inwestorów i przekuć je w zwiększenie udziału energii słonecznej w polskim miksie energetycznym, rząd wprowadza kolejne programy ulg i dopłat mających na celu odciążenie właścicieli domów oraz zachęcenie do inwestycji w OZE.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Polacy korzystają z dofinansowań

Mimo znaczących kosztów uruchomienia, dla 74% inwestorów instalacja fotowoltaiczna to krok w stronę oszczędności. Żaden powód nie był wskazywany przez respondentów częściej.
Sporym odciążeniem dla portfeli Polaków są dodatkowo uruchamiane przez państwo programy, z których inwestorzy bardzo chętnie korzystają. W ciągu ostatniego roku aż 74% z nich skorzystało z którejś z dostępnych form dotacji, natomiast 77% badanych odliczyło zakup paneli od podatku. Wygląda jednak na to, że osoby instalujące panele w ciągu ostatniego roku napotkały więcej trudności formalnych z dotacjami niż ci, który robili to rok wcześniej. O 5% (z 15% do 20%) wzrósł bowiem odsetek osób, które wskazały pozyskanie dofinansowania jako jedną z największych trudności w całym procesie inwestycyjnym.

Dane przedstawione w drugiej edycji „Raportu o fotowoltaice w Polsce” pochodzą z badania ankietowego przeprowadzonego w sierpniu 2021 roku metodą CAWI na próbie 499 osób.

To właśnie roślinne zamienniki oraz produkty wyprodukowane w sposób alternatywny w przyszłości będą odgrywać główną rolę w naszej codziennej diecie.

Roślinne zamienniki mięsa, ryb, jajek. Już w menu osób na di...

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Materiał oryginalny: WAŻNE: 27.10.2021. Fotowoltaika daje ogromne zyski. I to bez czekania. Tak twierdzą ludzie, którzy sami zainwestowali, sprawdź - Strefa Biznesu

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BĘDZIE ZGRZYTANIE ZĘBAMI
Zobaczymy jak będzie tanio gdy po 20-30 latach entuzjaści fotowoltaniki będą musieli zutylizować swoje panele ...
J
Jotgie
26 września, 13:20, Gość:

Po pierwszym stycznia 2022 nie opłaci się już fotowoltaika a z bankiem energii to już zupełnie nie

Załóżmy że za instalacje zapłacimy 3,5tys kWp. Za 8 kWp czyli 28.000

Atak instalacja może w słoneczne chłodne dni dać 80 kWp

Aby nie odsprzedac energetyce tego prądu i zarobić 40 gr na różnicy ceny musimu dla zmagazynowana każde kWp zapłacić nawet ponad 3,5 tys złotych.Czyli aby nasz bank energii przechował 3/4 z tej energii czyli 60 kWh potrzeba na sam bank wyłożyć dodatkowo 210 tys złotych.

do tego trzeba by wymienic w istniejacej instalcji falownik na hybrydowy a te są znacznie droższe dlatego ci co dziś zakładają zapewne w 99,9% procentach zakładaja falowniki które trzeba bedzie odsprzedać za pól ceny aby dać falownik hybrydowy który jest też znacznie droższy.

Czyli dla zarobku 40 gr gdy musimy zainwestować około 4000 zł to musielibyśmy 10.000 razy i tow pełni rozładować etn bank . Czyli 30 lat.Rozładowując w połowie zwrot nastapiłny po 60 latach a tymczasem po 5-10 latach bank trzeba będzie wyrzucić,na złom i jeszcze zapłacić za utylizacje

Czyli gdy energetyka mówi że z łaską odkupi prąd po 25 gr my musimy zainwestować w instalacje 8kWP może nawet pond ćwierć miliona złotych.

Czyli kredytujemy energetykę na ćwierć banki a oni nam obiecują że za 30-40 lat nam te pieniądze zwrócą bez odsetek

Ale to wszystko i tak jest liczone tak jakby słonce świeciło z maksymalna mocą przez cały rok

W praktyce i tak na jesieni, zimą ina wiosnę będziemy musieli kupować prąd po 65 gr bo panele będą dawać kilka razy mniej prądu,

Bank energii może nam magazynować prąd na 1-2 dni ale gdy altem będziemy mieli nadmiar to zimą go zabraknie.

zatem nie ma sensu wydać cwelić miliona.

A jeśli wydamy z tego polowe czyli np 125 tys to latem nie uda się nam tej energii przechować i trzeba będzie ja oddawać i tak do sieci

Nie ma żadnego rozwiązania tych problemów aby zwiększyć autokonsumpcję i uzyskać zwrot z inwestycje w 9 lat

Tylko opcja bez banku energii i ładowarka aut elektrycznych przed domem ale i to opodkują i podciągną pod DG

Jedyne rozwiązanie to jak jakiś amator elektronik-elektryk sam kupi tanie akumulatory i zrobi jakąś prototypowa instalacje ale nawet jak nie będzie liczył kosztów swojej pracy to i tak ledwo to się zwróci.

Fotowoltaika to zabawa która nie da zarobku

Uwalili wiatraki - teraz to robią z fotowoltaiką. A Turów ratują. Żadne działania proekologiczne obecnego rządu!

PS. Pewne sprostowanie - różnica ceny nie wynosi ok. 40gr, ponieważ przy fotowoltaice nie ma niektórych opłat stałych jak np. opłata przesyłowa.Więc różnica wynosi ok. 10-15 groszy.

G
Gość
Po pierwszym stycznia 2022 nie opłaci się już fotowoltaika a z bankiem energii to już zupełnie nie

Załóżmy że za instalacje zapłacimy 3,5tys kWp. Za 8 kWp czyli 28.000

Atak instalacja może w słoneczne chłodne dni dać 80 kWp

Aby nie odsprzedac energetyce tego prądu i zarobić 40 gr na różnicy ceny musimu dla zmagazynowana każde kWp zapłacić nawet ponad 3,5 tys złotych.Czyli aby nasz bank energii przechował 3/4 z tej energii czyli 60 kWh potrzeba na sam bank wyłożyć dodatkowo 210 tys złotych.

do tego trzeba by wymienic w istniejacej instalcji falownik na hybrydowy a te są znacznie droższe dlatego ci co dziś zakładają zapewne w 99,9% procentach zakładaja falowniki które trzeba bedzie odsprzedać za pól ceny aby dać falownik hybrydowy który jest też znacznie droższy.

Czyli dla zarobku 40 gr gdy musimy zainwestować około 4000 zł to musielibyśmy 10.000 razy i tow pełni rozładować etn bank . Czyli 30 lat.Rozładowując w połowie zwrot nastapiłny po 60 latach a tymczasem po 5-10 latach bank trzeba będzie wyrzucić,na złom i jeszcze zapłacić za utylizacje

Czyli gdy energetyka mówi że z łaską odkupi prąd po 25 gr my musimy zainwestować w instalacje 8kWP może nawet pond ćwierć miliona złotych.

Czyli kredytujemy energetykę na ćwierć banki a oni nam obiecują że za 30-40 lat nam te pieniądze zwrócą bez odsetek

Ale to wszystko i tak jest liczone tak jakby słonce świeciło z maksymalna mocą przez cały rok

W praktyce i tak na jesieni, zimą ina wiosnę będziemy musieli kupować prąd po 65 gr bo panele będą dawać kilka razy mniej prądu,

Bank energii może nam magazynować prąd na 1-2 dni ale gdy altem będziemy mieli nadmiar to zimą go zabraknie.

zatem nie ma sensu wydać cwelić miliona.

A jeśli wydamy z tego polowe czyli np 125 tys to latem nie uda się nam tej energii przechować i trzeba będzie ja oddawać i tak do sieci

Nie ma żadnego rozwiązania tych problemów aby zwiększyć autokonsumpcję i uzyskać zwrot z inwestycje w 9 lat

Tylko opcja bez banku energii i ładowarka aut elektrycznych przed domem ale i to opodkują i podciągną pod DG

Jedyne rozwiązanie to jak jakiś amator elektronik-elektryk sam kupi tanie akumulatory i zrobi jakąś prototypowa instalacje ale nawet jak nie będzie liczył kosztów swojej pracy to i tak ledwo to się zwróci.

Fotowoltaika to zabawa która nie da zarobku
G
Gość
25 września, 16:35, gość:

Sporo ludzi to już kuma. Mamy naprawde solidny rynek paneli fotowoltaicznych, oferty czołowych firm ( Maxcom Eco Energy czy Columbus) są dobre to i ludzie korzystają.

Czołowe czyli najdroższe?

G
Gość
25 września, 16:35, gość:

Sporo ludzi to już kuma. Mamy naprawde solidny rynek paneli fotowoltaicznych, oferty czołowych firm ( Maxcom Eco Energy czy Columbus) są dobre to i ludzie korzystają.

Kupują ludzie którzy mają problemy z matematyką

Już sam ten artykuł sugerujący że ktoś zarabia, pokazuje jakie to są manipulacje i wsciskanie kitu naiwnym bogatym .

Ale bogaci nie potrzebują zarobić 20 gr i oszpecić dachu domu zbudowanego za 1 mln zł.

Liczba naiwnych którym agenci wcisną te panele jest ograniczona i będzie maleć

Jeszcze kilak lat temu fotowoltaika wydawała się być przyszłością i nawet rzad w nią wierzył p np ceny sprzętu taniały i wyglądało ze nawet bez dotacji jak w Niemczech powinno to się zwrócić a nawetdac zyski.

Ale nasza energetyka nie jest do tego przystosowana i już dziś gdy dopiero zamontowano 3-4 GW już operatorzy płaczą że dopłacają do przesyłu 100-150 mln złotych

Dlatego będą piętrzone problemy aby ludzi zniechęcić do montażu,.

G
Gość
Technologia w powijakach a firmy promujące się że dają sprzęt markowy ,najdroższy i najsolidniejszy powoduje że 12-15 lat może być za mało aby to się zwróciło. Jedyne jak ktoś sobie sam zamontuje i będzie sam konserwował to można nazwać to inwestycją. Co najmniej połowa klientów dołoży do interesu.To dobry biznes ale dla firm instalujących. Zyski za pracę 2 montażystów przez 2 dni plus elektryka za kilka godzin pracy często przekraczały nawet 10-12 tys dlatego firmy montujące jeździły nawet do innych województw.Inny problem to taki że następuje szybki rozwój sprzętu i jakość paneli zmienia się co 2 latach. Panele są łączone szeregowo dlatego trzeba uszkodzony panel wymienić na taki sam ale po kilku latach nie będzie już takich nikt produkował

Nie ma sensu liczyć na działanie przez 25 lat skoro to się zmienia co kilka lat i np wchodzą perowskity
G
Gość
Po 10 latach ten sprzęt to będzie już złom. Czyli po 10 latach zwrócą się nam pieniądze i to pod warunkiem ze wcześniej nie spali się nam instalacja,że nie dołożymy do drogiego serwisu sprzętu oraz serwisu firmy montującej oraz za dużo nie zapłacimy formom myjącym panele. Czyli taka loteria czy nam się to zwróci w 10 lat czy 15 i można policzyć czy to co się nazywa wyjściem na zero nie będzie kosztowało kredyty 5% razy 5 lat.

Są dwie opcje.Albo założyć szybko w ustawie prosumenckiej o oddawać energetyce 20-30% energii.Niestety już ta ustawę modyfikują tak więc nie wiadomo czy na tych warunkach zdążymy spłacić panele. ma to te wadę że gdy dużo osób założy to falownik przestaje oddawać prąd do sieci i z tym będzie tylko gorzej.zatem ci co dziś oddają prąd do sieci niech się nie cieszą bo jak sąsiad założy to padaka.

Druga opcja to założenie po nowym roki pi produkcja energii po ok 24 gr czyli za 1/3 ceny jaka dziś kupujemy.

Jak to ma działać to nikt nie wie ale sprzedając energie po24 gr będziemy ja odkupywać po 65-75 gr .

W tych warunkach może nasza instalacja się nie zwrócić, nawet w 25 lat

Fotowoltaika to ślepa uliczka i można na tym zarobić tylko budując wielkie farmy. PV tak destabilizuje system ze rzad już rozumie ze jedynym rozwiązanie jest budowa elektrowni atomowych zatem nie ma mowy o wsparciu PV jakimiś dotacjami.Na dziś to dotacja 3000zł czyli 10% nawet vatu to nie zwraca.

rzad wie ze PV nie ma przyszłości zatem już odwołuje ustawę prosumencka ale nie wie jak to zrobić aby ludzie nie poczuli się oszukani.

Na dziś energetyka nie ma żadnego planu i pomysłu jak przerobić sieć niskiego napięcia i jak zdanie przełączać odczepy na transformatorach aby się falowniki nie wyłączały.

Nie ma żadnego pomyslu organizacyjnego ani technicznego znaczy się ludzie będą sobie rwać włosy.

W tej kompromitacji rzad namawia do kupowania banków energii a to wydłuża czas spłaty do30-50 lat .

Dodatkowo sprawę komplikuje fakt z e na dziś nie ma żadnej technologi recyklingu akumulatorów Li-Ion ani samych paneli. Serwis falowników zwykle za granicą a że one potrafią ważyć około 50 kg to do dużych kosztów naprawy dochodzą duże koszty transportu do serwisu i tow dwie strony

Co ciekawe ze nikt już nic nie naprawia a sprzęty AGD po kilku latach trafiają na elektrośmieci. tymczasem tu wmawia się nam ze urządzenia wielkiej mocy pracujące z taką mocą non stop i wystawione na promieniowanie UV, temperaturę i wiatry oraz inne czynniki szkodliwe jak przegrzewanie się paneli na skutek zacienienia, ptasich odchodów, spadających liści i, gradu itd .

Jedną z bolączek instalacji są przegrzewające się złącza co prowadzi nawet do spalenia się domu a wiadomo że złącza z każdy rokiem będą bardziej śniedzieć bo metale się utleniają .zatem liczba pożarów będzie rosnąć z każdym rokiem starzenia się instalacji i zapewne będą ludzi namawiać aby w czasie zwrotu instalacji te złącza co kilka lat wymieniać.Tylko niektóre falowniki maja opcje kontroli łuku czyli iskrzenia w instalacji dzięki czemu pozwalają się wyłączyć zanim powstanie pożar
J
Jotgie
OGROMNE zyski to raczej sobie podarujmy! Realny zwrot to ok. 10%. Ale tyle w żadnym banku się nie uzyska! Na fotowoltaikę można załatwić kredyt z RSSO do 5%. Więc i tak 5% zostaje w naszej kieszeni a po 10 latach mamy już spore oszczędności.
J
Jotgie
10 września, 14:51, prosument off-grid:

Wszystko jak najbardziej, tyle że model instalowania fotowoltaiki współpracującej z siecią elektroenetgetyczną dobiegł swego kresu z uwagi na ograniczenia tej Sieci. W praktyce obecnie każda instalacja powyżej 3,6kWp musi być trójfazowa a to równoznaczne jest z jej odłączaniem się w czasie najlepszej produktywności słońca z uwagi na złe parametry napięcia jednej z faz sieci. To dodatkowe 30% strat oprócz tego co już ustawowo pobiera sobie Operator jako haracz czyli 20/30%.Po podwyżce cen energii od stycznia 2022 o rozmiarze 26% opłaci się wyłącznie inwerter hybrydowy z magazynem energii plus automatyka dla maksymalizacji autokonsumpcji.

Nie do końca masz rację. Generalizujesz. Ma 6kW, trójfazową i ani razu w tym roku napięcie nie przekroczyło 253V (które powodują wyłączenie). A na takie zjawisko też jest rada - wystarczy poprosić zakład energetyczny, by w transformatorze (do którego jesteśmy podłączeni) obniżyli napięcie o 2-3V. Często nie robią z tym problemu.

Energetyka pobiera 20% jako haracz. No, coś musza z tego mieć, skoro magazynują mój prąd.

A co do opłacalnosci od 1 stycznia to mam inny pogląd. Przede wszystkim wszędzie robią podstawową pomyłkę, że przedstawiają cenę energii z sieci brutto (ok. 60 groszy) ale cenę z fotowoltaiki podają netto (ok. 25 groszy)! I nie piszą o tym, ze w przypadku fotowoltaiki nie ma niektórych opłat stałych jak np. przesył i często mniejsza jest opłata mocowa (bo będzie mniejszy roczny pobór, od którego ta opłata zależy). W rezultacie ostatecznie bilans jest ok. 25 groszy wobec 35-40 groszy z sieci. I jeszcze jedno - zakładając po 1 stycznia fotowoltaikę nie będzie limitu zużycia energii. Bo obecnie nie można założyć instalacji o rocznej produkcji większej niż zużyliśmy prądu w poprzednim roku). A dołożenie więcej paneli nie jest proporcjonalne do całego kosztu instalacji (zwiększa jej koszt o ok. 10-20%).

p
prosument off-grid
Wszystko jak najbardziej, tyle że model instalowania fotowoltaiki współpracującej z siecią elektroenetgetyczną dobiegł swego kresu z uwagi na ograniczenia tej Sieci. W praktyce obecnie każda instalacja powyżej 3,6kWp musi być trójfazowa a to równoznaczne jest z jej odłączaniem się w czasie najlepszej produktywności słońca z uwagi na złe parametry napięcia jednej z faz sieci. To dodatkowe 30% strat oprócz tego co już ustawowo pobiera sobie Operator jako haracz czyli 20/30%.Po podwyżce cen energii od stycznia 2022 o rozmiarze 26% opłaci się wyłącznie inwerter hybrydowy z magazynem energii plus automatyka dla maksymalizacji autokonsumpcji.
Dodaj ogłoszenie