Warszawa: Samopodpalenie na placu Defilad przed PKiN. Komentarze polityków i publicystów

Jakub Oworuszko (AIP)
Szymon Starnawski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Czwartkowe wydarzenie sprzed Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wywołało dużo kontrowersji i falę komentarzy na Twitterze. Samopodpalenie 54-letniego mężczyzny skomentowali politycy i publicyści - apelowali o modlitwę i niewykorzystywanie tragedii do bieżącej walki politycznej. Pojawiły się również podziękowania dla mężczyzny i porównania do historii Ryszarda Siwca, który w 1968 roku spalił się na Stadionie X-lecia. Internauci przypomnieli również samopodpalenia 49-latka przed kancelarią premiera Donalda Tuska w 2013 roku, który w liście skrytykował ówczesny rząd.

54-latek miał ze sobą ulotki. Mężczyzna krytycznie ocenił rządy Prawa i Sprawiedliwości - wyraził sprzeciw m.in. przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej, zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, niszczeniu systemu niezależnych sądów i wycince drzew w Puszczy Białowieskiej.

Do sprawy w czwartek wieczorem odniósł się czołowy polityk partii rządzącej. "Przy grobie bł. Ks. Jerzego modlę się o zdrowie dla człowieka, który targnął się na swoje życie przed PKiN i za tych, którzy z tej tragedii i choroby próbują uczynić pretekst i okazję do walki politycznej i podsycania nienawiści. Błogosławiony Księże Jerzy módl się za nami!" - napisał w 33. rocznicę tragicznej śmierci ks. Popiełuszki wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński z PiS.

"Dramatyczny czyn tego człowieka spod PKiN zasługuje na powagę, szacunek i refleksję, bo odpowiada dramatyzmowi tego, co PiS robi z Polską" - skomentował były polityk i publicysta Waldemar Kuczyński.

"Proponuję, aby tragicznego i smutnego wydarzenia spod Pałacem Kultury i Nauki w ogóle nie rozpatrywać w kategoriach politycznych" - apelowała z kolei dziennikarska "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska.

ZOBACZ TEŻ | Jarosław Kaczyński o samopodpaleniu w 2013 r.

Źródło:
TVN 24

W podobnym tonie wypowiedział się Marcin Makowski z tygodnika "Do Rzeczy". "Wiele osób i organizacji już się pod to podpina, ale naprawdę powinniśmy uspokoić emocje wokół tego biednego człowieka spod PKiN. Oby przeżył" - stwierdził dziennikarz i publicysta.

"Od wczoraj jestem wstrząśnięty po przeczytaniu listu człowieka, który podpalił się pod PKiN. Racjonalny do bólu, ani cienia histerii" - ocenił Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Głos zabrał również były polityk Marek Migalski. "Nie wiem, co się stało pod PKiN, ale jeśli ten człowiek zrobił to w geście politycznym, to nie zamilczajcie tego. Usłyszcie ten głos" - apelował.

"Czułem, że histeryczna propaganda "totalnej opozycji" w końcu jakiegoś biednego wariata do czegoś takiego popchnie" - napisał publicysta Rafał Ziemkiewicz. "List nieszczęśnika spod PKiN nie pozostawia wątpliwości - całe frazy żywcem z propagandowego bełkotu PO-N i "tefałenów"." - ocenił.

"Nadal mam nadzieję, że jednak nie jesteście gotowi ginąć przeciw Kaczyńskiemu lub za Kaczyńskim. Proponuję głosowanie w wyborach. Dobranoc." - podsumował Witold Głowacki z "Polski The Times".

Najwięcej kontrowersji wywołał jednak tekst prof. Jana Hartmana opublikowany w portalu polityka.pl zatytułowany "Podziękowanie dla samobójcy".

Samopodpalenie w Warszawie: Mężczyzna podpalił się na pl. De...

"Jestem pod wielkim wrażeniem samospalenia starszego mężczyzny pod Pałacem Kultury. Nikt dotąd nie potraktował pisowskiej dewastacji naszej demokracji z taką powagą, śmiertelną powagą. Czy mężczyzna (nie znamy jeszcze, jego imienia i nazwiska, aczkolwiek wkrótce je pewnie poznamy) jest niezrównoważony psychicznie? Może i jest – każdy, kto decyduje się na tak desperacki czyn, jest tym samym jakoś zaburzony. Tylko co z tego? Może właśnie wykorzystał potencjał tkwiący w swoim stanie psychicznym w sposób niedostępny dla pozostałych? Może właśnie do tego służą „wariaci”, żeby robić rzeczy niezwykłe, szalone, a przecież ważne?" - napisał Jan Hartman, przywołując przy tym wydarzenie z 8 września 1968, gdy na Stadionie X-lecia spalił się Ryszard Siwiec - protestując w ten sposób przeciwko inwazji na Czechosłowację.

"Jego pogrzeb stał się ważną polityczną demonstracją i do dziś jeszcze pamiętamy ten wstrząsający sumieniami, a jednocześnie w jakiś sposób odkupicielski akt. Siwiec zapisał się w historii polskiego honoru. Nie wiem, czy mężczyzna spod Pałacu Kultury przeżyje, czy nie, lecz jeśli złoży ofiarę swego życia, by obudzić z letargu i samozadowolenia polskie społeczeństwo, z pewnością osiągnie wiele – zawstydzi nas, którzy nie zrobiliśmy nic albo prawie nic, żeby ratować zdobycze polskiej demokracji. Nie zrobiliśmy my, zwykli obywatele, lecz przede wszystkim nie zrobili politycy partii opozycyjnych, którzy z miesiąca na miesiąc wydają się coraz bardziej bezradni, gnuśni i niewiarygodni. Ta śmierć (pytacie, czy na nią czekam? I tak, i nie…) będzie (byłaby) w historii reżimu Kaczyńskiego cezurą" - czytamy dalej we wpisie Hartmana.

"Jeśli ten człowiek umrze, nasz niemrawa i nierówna walka z reżimem PiS będzie miała nowy symbol i nowego bohatera. Stanie się odtąd poważniejsza – bo w polityce powaga jest następstwem czyjejś śmierci. I za to – niezależnie od tego, czy samobójca przeżyje, czy nie – chciałbym mu już dziś z uszanowaniem podziękować" - podsumował profesor.

Wideo

Materiał oryginalny: Warszawa: Samopodpalenie na placu Defilad przed PKiN. Komentarze polityków i publicystów - Polska Times

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ANDI946
TO WINA PISOBOLSZEWIKÓW Z PREZESEM PODŻEGACZEM NA CZELE
W
Wsxcde
Jak można brać na poważnie wydarzenia polityczne w kraju nie posiadającym niepodległości zewnętrznej i wewnętrznej? Jakim matołem trzeba być by myśleć, że jakikolwiek polityk jest wart zaufania? Jak można brać na poważnie artykuły i programy aktorów udających "niezależnych" redaktorów i dziennikarzy? Bardziej na faktach jest "Alicja w krainie czarów", niż to co podawane jest jako rzeczywistość RP.
k
kobra63
Tak kończą oglądacze antypolskich mediów.
G
Gość
I podstawowe pytanie: dlaczego w drugiej dekadzie XXI wieku fanatycy ideologiczni są wykładowcami? Student nie skrytykuje ani też zareaguje, bo się obawia o noty i zaliczenia. Natomiast min. Jarosław Gowin wprost toleruje, co i wynika! Nie wnosi do poszczególnych władz uczelni swych wniosków, o pozbawienie prawa do wykładów osobnika nie będącego pozytywnym wzorem i przykładem dla innych. Czy minister Gowin tak samo nie uważa... Czy mu nie przeszkadza spaczona ideologia wykładowcy z tyt. naukowym? Ochydna nagonka wykładowcy na poszczególne grupy społeczne, i zawsze ta werbalna, powinna ponosić skutek zawodowy, np. wyrugowania z zawodu i pozbawienia tytułu. I właśnie tak, a nie inaczej, wygląda demokracja i demokratyczne postępowanie! Nie wspominając nic, o moralnym!
G
Gość
do konkursu na pojeba roku.
R
Red Fox
Ofiara GW, TVN i Newskwika. Dal sobie zrobić wodę z mózgu.
G
Gość
czerwonej konstytucji i sądów z PRL. Więcej takich wariatów, to może Unia Europejska przetrwa.
N
No cóż !
Lewizna tak ma i nic na to poradzić nie można.
Czekam na kolejnych naśladowców dzielnego wariata.
G
Gość
i wybraniu godnych jedynych słusznych solidarnych bolków na władców. dzięki tobie i im reszta narodu ma kupę kamieni i polityczny cyrk i bandytyzm, i zdrowotną marychę i czarnom parasolkie i wszelkie patologie jakie tylko są.
a
abcd
Polska. Liczba samobójstw dokonanych
a) 2005 - 4621
b) 2010 - 4087
c) 2014 - 6165
d) 2015 - 5688
e) 2016 - 5405

W sposób zdecydowany zaprotestował przeciwko spadającej liczbie samobójców.
t
tytus
przestaje czytac Ziemkiewicza i Hartmanna. Rowni sobie obrzydliwcy.
Dodaj ogłoszenie