Walki robotów i czarująca Balbina, czyli Robotic Arena 2013 (FILMY, ZDJĘCIA)

AMW
120 robotów wraz ze swoimi konstruktorami rywalizowało w sobotę na Politechnice Wrocławskiej podczas Robotic Areny 2013. Niektóre z nich walczyły w ringu, inne uczyły się labiryntu, a jeden - kaprysił i się obrażał...

- Roboty rywalizowały w konkurencjach sumo od największych czyli mini, mieszczących się na dłoni, poprzez mikro do nano - wyjaśnia Adrian Gałęziowski, prezes Koła Naukowego Robotyków „KoNaR”. - Ich głównym zadaniem jest wypchnięcie przeciwnika poza ring. Wszystkie chwyty dozwolone.

Do innych konkurencji należał linefollower, czyli konkurencja, w której maszyna miała iść po wyznaczonej linii i mikromouse, w którym robot na początku "uczył się" labiryntu, a później miał go pokonać w jak najszybszym czasie. - Prawdziwym sprinterem okazał się robot Rapid, któremu zajęło to 20 sekund - wyjaśnia Adrian Gałęziowski.

Ciekawą konkurencją był także freestyle, w którym wszystko było dozwolone. - Zgłosiły się cztery roboty - pokazuje Alicja Jurasik, jedna z organizatorek. - Ich konstruktorzy muszą najpierw swojego robota zaprezentować na 10-minutowym filmiku. Później zarówno jury, jak i publiczność na nich głosuje.

Jednym z freestylowców jest Krzysztof Taborski z robotem Balbiną, która ma twarz i pokazuje emocje. - Jest to projekt, który przejęliśmy od starszych kolegów i dalej nad nim pracowaliśmy - wyjaśnia. - Balbina rozmawia, reaguje na słowo hello i inne komunikaty. Dzięki czynnikowi kinecta potrafi podążyć wzrokiem za rozmówcą.

Na pytanie o wiek nawet robokobieta się obraża i trzeba ją przeprosić. Przyjmuje je, ale zaznacza, że to już ostatni raz. - Trudno się czasami z nią dogadać - mówi ze śmiechem Krzysztof Taborski. - Jak z niektórymi kobietami.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
K.
1. Jeśli interesują Cię lalunie, które lecą na kasę to pozostaje mi tylko współczuć.
2. Ci studenci są wytrwali i mają swoją pasję, której zwyczajnie w świecie nie zauważasz
n
niestety
była kompletnie do d*py. Aż mi było głupio przed dziećmi że je tam wziąłem. Chaos, brak prowadzącego który by mówił co się gdzie dzieje (nie, ten kolo w kapeluszu do niczego się nie nadawał), zamiast nagłośnienia mamroczący hałas. Freestyle nieistniejący, brak widowni z której można by wygodnie oglądać tylko tłok przy planszach. Żenada.
o
obsesje,
czy inna cholera? Prawie jak mały Jasio, któremu wszystko się z d... kojarzyło. To podobno można leczyć.
Dodaj ogłoszenie