Walim: Polacy i Czesi szukają starej sztolni

Artur Szałkowski
Na zlot ściągnięto potężną wiertnicę, która miała pomóc odnaleźć ukrytą kolejną sztolnię
Na zlot ściągnięto potężną wiertnicę, która miała pomóc odnaleźć ukrytą kolejną sztolnię Dariusz Gdesz
Udostępnij:
Ponad 140 eksploratorów szukało ukrytej sztolni w Walimiu. Zlot w weekend zorganizowały Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu oraz Sowiogórska Grupa Poszukiwawcza. Ciężki sprzęt miał pomóc w odkryciu czwartej sztolni (poziomego chodnika prowadzącego ze zbocza góry do jej wnętrza) pohitlerowskiego kompleksu Riese.

- O istnieniu takiego obiektu wspominał m.in. więzień, który w trakcie wojny był zatrudniony przy budowie podziemi - mówi Wiesław Zalas, dyrektor Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu. - Opowiadał, że widział wykończoną sztolnię. Na taki obiekt nie natrafiono jednak w Górach Sowich do dziś.

Poszukiwania prowadzono w pobliżu sztolni nr 3. W ubiegłym miesiącu członkowie Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej przeprowadzili tam badania gruntu z wykorzystaniem magnetometru. Wykazały zaburzenia pola magnetycznego terenu. Mogło to świadczyć, że skarpa została utworzona w sposób sztuczny i może kryć wlot do podziemi. Aby potwierdzić lub obalić tę tezę, na zlot ściągnięto potężną wiertnicę. Maszyna dwukrotnie wwiercała się w skarpę. Uczestnicy zlotu, uzbrojeni w aparaty fotograficzne i kamery, z zapartym tchem przyglądali się prowadzonym odwiertom. Niestety, na ślad sztolni nie natrafiono. Jej poszukiwania mają być jednak kontynuowane.

- W Czechach też są podziemne, pohitlerowskie kompleksy - wyjaśnia Milan Zacha Kučera, jedyny obcokrajowiec w Sowiogórskiej Grupie Poszukiwawczej. - Ale zostały już wnikliwie zbadane. W części z nich stworzono schrony przeciwatomowe dla byłych czechosłowackich dygnitarzy. Mam nadzieję, że niebawem uda się wyjaśnić tajemnicę podziemi po polskiej stronie granicy.

W trakcie zlotu w pohitlerowskim kompleksie Jawornik w Górach Sowich odsłonięto pamiątkową tablicę. Oddano nią hołd tysiącom więźniów, którzy pracowali niewolniczo przy drążeniu podziemi. - Bawiąc się w odkrywanie, musimy pamiętać również o tym, co działo się na tych terenach 65 lat temu - tłumaczy Wiesław Zalas.

Specjalnym gościem był Bogusław Wołoszański

Wielką atrakcją zlotu eksploratorów w Walimiu był pokaz przygotowany przez grupę rekonstrukcyjną Eule z Raciborza. W huku efektów pirotechnicznych zainscenizowali udany atak oddziału Armii Czerwonej na wycofujący się ze zrabowanymi kosztownościami oddział SS. Bogusław Wołoszański, który był gościem specjalnym imprezy, nie krył podziwu dla całego przedsięwzięcia oraz jego organizatorów.

- Jestem przekonany, że w końcu uda się wyjaśnić tajemnicę kompleksu Riese w Górach Sowich oraz pod zamkiem Książ - wyjaśnia autor filmów historycznych Bogusław Wołoszański. - Duża będzie w tym zasługa profesjonalnych grup eksploracyjnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie