Walczą, żeby osiedle pozostało zielone. Miasto chce sprzedać teren deweloperowi

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Zdaniem grupy mieszkańców Kuźnik planowana sprzedaż działki odetnie ich od lasu i pozbawi ostatniego terenu zielonego. Organizują się, żeby zmienić plan zagospodarowania przestrzennego i podkreślają, że teren jest cenny przyrodniczo i kulturowo. Miasto ma swój pomysł na 10-hektarową łąkę. Ma trafić do dewelopera, który zbuduje tam bloki.

Mieszkańcy Kuźnik walczą o dostęp do terenów zielonych i uratowanie dużej łąki. Mającą około 10 hektarów powierzchni łąką położoną wzdłuż ul. Sarbinowskiej pomiędzy szkołą a torami kolejowymi interesuje się deweloper. Do około 2/3 głębokości łąki mają być wybudowane 4 czteropiętrowe bloki. Teren ten pozostaje jednak jeszcze miejski: urząd dopiero przygotowuje się do sprzedaży działki.

Jeśli ta inwestycja będzie zrealizowana, to - poza wybetonowaniem zielonego terenu, częściowo zalewowego - zostanie zablokowane dojście do lasu Kuźnickiego. Dostać się do niego będzie można już tylko przejściem koło torów kolejowych po nadłożeniu kilkuset metrów drogi.

Grupa mieszkańców chce zablokować sprzedaż działki poprzez zmianę zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podstawę takiej zmiany może stanowić aktualizacja studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, do której wnioski miasto zbiera do końca marca.

- Jako Zielone Kuźniki walczmy z miastem m.in. o tę łąkę. Kawałek dalej jest bobrowisko, jest starorzecze Ślęzy. Teren jest objęty ochroną konserwatorską, są tu pozostałości osady przedłużyckiej z około 5 wieku przed naszą erą, odkryto tu w 1911 r. pozostałości mamuta. W tej okolicy powstawały też pierwsze we Wrocławiu zakłady przemysłowe. Dlatego chcemy wzdłuż rzeki założyć taki użytek ekologiczny, który służyłby mieszkańcom. Dokładna forma jest jeszcze do określenia: czy byłaby to izba Kuźnik, czy skansen, ale chodzi o miejsce po części kulturowe, a po części przyrodnicze. W tym nam bardzo przeszkadza pomysł miasta, które chce sprzedać ostatnią łąkę - wyjaśnia Dariusz Hajduk, mieszkanie osiedla.

Mieszkańcy zbierają podpisy: pod wnioskiem o zmianę studium, który złożą przed końcem marca; oraz o ustanowienie użytku ekologicznego. I liczą, że miasto, które podkreśla, jak bardzo ważne są tereny zielone, szczególnie w dobie kryzysu klimatycznego, przychyli się do ich pomysłów.

Wiele jednak wskazuje na to, że na prośby mieszkańców Kuźnik urząd miasta pozostanie głuchy. Marcin Obłoza z biura prasowego ratusza informuje, że teren zostanie wystawiony na sprzedaż.

- Obecnie jest on niezagospodarowany i nieuporządkowany. Plan miejscowy przewiduje tam utworzenie czterech budynków. Ich układ, który został ujęty w MPZP, zakłada, że "nie odizolują" one dotychczasowej zabudowy od lasu Kuźnickiego. Planiści zadbali o niską intensywność zabudowy, a 40% powierzchni działki będzie musiało być terenem biologicznie czynnym. Między planowaną zabudową będzie miejsce na zieleń i rekreację - zapewnia Obłoza i dodaje, że Rada Osiedla Kuźniki także jest za sprzedażą tego terenu.

Mieszkańcy walczący o ocalenie terenów zielonych nie składają broni. Informacje o zbiórce podpisów znaleźć można m.in. na stronie na facebooku "Zielone Kuźniki". Nadzieją może być również to, że miasto jednak wyłącza część terenów z puli gruntów przeznaczonych do sprzedaży i decyduje zachować je jako zieleńce.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 marca, 18:02, 😉:

Ciepły Jacek wasz pseudo prezydencik którego sami chcieliście sprzeda ziemię razem z wami jak na rasowego peowca przystało,nie nie jestem za pisem kolejnymi pasożytami.

Wolisz zimną Mirkę czy mniamdlara?

G
Gość
25 marca, 18:02, 😉:

Ciepły Jacek wasz pseudo prezydencik którego sami chcieliście sprzeda ziemię razem z wami jak na rasowego peowca przystało,nie nie jestem za pisem kolejnymi pasożytami.

Ja bym na miejscu prezydenta sprzedał nawet te okoliczne bloki, skoro mieszkają tam debile, to pożytek z nich niewielki, niech idą w chol.erę

😉

Ciepły Jacek wasz pseudo prezydencik którego sami chcieliście sprzeda ziemię razem z wami jak na rasowego peowca przystało,nie nie jestem za pisem kolejnymi pasożytami.

G
Gość
25 marca, 10:54, Gość:

Ten teren musi być sprzedany. Skąd magistrat ma wziąć pieniądze na inwestycje polegające na zwężaniu ulic, likwidacji miejsc parkingowych, budowie scieżek rowerowych. Takie inwestycje , to są drogie rzeczy.

Ale przecież wyborcy chcieli takiego prezydenta, no tak czy nie?

To skąd ten lament

G
Gość
25 marca, 10:16, Gość:

Ten teren jest nie do obrony , ale zamiast go dewastować można by z tego zrobić piękny park .... Tylko, że magistrat kocha beton i pazernych dewelopów

25 marca, 11:22, Gość:

To deweloperzy rządzą we Wrocławiu. Sutryk jest tylko wykonawcą ich poleceń.

25 marca, 15:22, Gość:

Niestety , ale tak jest

A że ludzie są debilami i wybrali sobie takiego prezydenta, to niech im zabetonuje całą łąkę.

Bidulki się znalazły - nie wiedziały, nie widziały hahahaha

G
Gość
25 marca, 10:16, Gość:

Ten teren jest nie do obrony , ale zamiast go dewastować można by z tego zrobić piękny park .... Tylko, że magistrat kocha beton i pazernych dewelopów

25 marca, 11:22, Gość:

To deweloperzy rządzą we Wrocławiu. Sutryk jest tylko wykonawcą ich poleceń.

Niestety , ale tak jest

G
Gość

Podziękujcie tym co to takiego przystojnego wybrali na prezydenta. A wieczorami pilnujcie ulic żeby wam asfaltu nie zwinął.

G
Gość
25 marca, 10:16, Gość:

Ten teren jest nie do obrony , ale zamiast go dewastować można by z tego zrobić piękny park .... Tylko, że magistrat kocha beton i pazernych dewelopów

To deweloperzy rządzą we Wrocławiu. Sutryk jest tylko wykonawcą ich poleceń.

G
Gość

Jedyne co wychodzi Sutrykowi, to sprzedawanie tego co do niego nie należy.

G
Gość

Ten teren musi być sprzedany. Skąd magistrat ma wziąć pieniądze na inwestycje polegające na zwężaniu ulic, likwidacji miejsc parkingowych, budowie scieżek rowerowych. Takie inwestycje , to są drogie rzeczy.

G
Gość

Ten teren jest nie do obrony , ale zamiast go dewastować można by z tego zrobić piękny park .... Tylko, że magistrat kocha beton i pazernych dewelopów

G
Gość

Nawet jeśli deweloper nie odetnie mieszkańców od łąki, to najczęściej w pół roku od wprowadzenia się nowych lokatorów na wniosek wspólnoty jest budowany płot wokół osiedla.

Argumenty bo "obcy" chodzą po terenie bo "ich dzieci" korzystają z naszego placu zabaw itd.

Dodaj ogłoszenie